Fakt. Mam kilka zdjęć tzw. "zakładowych" sprzed I wojny i mają taką rozpiętość tonalną jak HDR-y. A wtedy to był standard obróbki. Dzisiaj już mało kto tak potrafi. Druga sprawa to taka, że takie zdjęcia trzeba oglądać w oryginale. Żadem monitor ani reprodukcja nie oddają ich prawdziwego wyglądu.przemur pisze:Głębokie czernie to domena raczej późniejszych czasów...
z cyklu: jak uzyskać taki efekt
Moderatorzy: rbit9n, zladygin, Michał Kowalski, Jerzy
- technik219
- -#
- Posty: 3353
- Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
- Lokalizacja: ze wsi
Lux mea lex
jakoś nigdy nie potrafiłem zrozumieć ścisłego, ''odpowiadającego'', zamiast ''pytającego'' sposobu myślenia w sztuce. Fotografia akurat ma to do siebie, że tu detali jest więcej przypadkowych, z zwewnątrz - niż detali od fundamentu stworzonych przez autora (porównując do innych dziedzin sztuki). brakuje tylko ingerencji w to, w czym można wybierać...przemur pisze:Skąd ta wrogość? To forum dyskusji o fotografii i obowiązuje pluralizm.Len pisze: ty tu nie jesteś od mówienia jak ma wyglądać ładne zdjęcie - proste.
temat tego nie dotyczy. co to, jakaś zgraja niespełnionych fotografów czy co
Co jest złego w tym że wywiązała się duskusja na temat tych szarości? Akurat temat nie jest taki banalny jakby się wydawało. :) Głębokie czernie to domena raczej późniejszych czasów... jak się patrzy na prace printerów z epoki HCB albo i wcześniejszych, to oni relatywnie "wysoko" ustawiali poziom cieni.
jestem wyczulony na to, nie mam do tego dystansu i mnie to boli, wolałbym trochę więcej akceptacji, zapytań, pokory... tym bradziej, że autor tematu wrzucił swoje zdjęcia, co jak co - część swojej intymności (artystycznej/estetycznej/może sentymentalnej),, zadał proste pytanie i zamiast odrobiny uszanowania otrzymuje jakąś lekjcę estetyki fotografii... przesadzam? nie przesadzam! nie chcę nawet myśleć , wyobrażać sobie że fotografia to tylko pstrykanie ''dobrych'' fotek..
pluralizm, jak najbardziej pluralizm
Ostatnio zmieniony 13 cze 2011, 18:50 przez Len, łącznie zmieniany 2 razy.
Przesadzasz. Kto tutaj (forum) wrzuca swoje zdjecia musi byc przygotowany na pewna doze krytyki. Swoja odpowiedz Priviet dostal juz w pierwszym "poscie" technika, reszta to wolna dyskusja o "estetyce fotografii" a nie "lekcja". Zawsze jest szansa, ze zwrocimy uwage na opinie innych i wzbogacimy nasz wlasny "pytajacy sposob myslenia".Len pisze:autor tematu wrzucił swoje zdjęcia, co jak co - część swojej intymności (artystycznej/estetycznej/może sentymentalnej),, zadał proste pytanie i zamiast odrobiny uszanowania otrzymuje jakąś lekjcę estetyki fotografii... przesadzam? nie przesadzam!
Ostatnio zmieniony 14 cze 2011, 13:58 przez timor, łącznie zmieniany 3 razy.