Witajcie!
Pojawił się u mnie w ciemni ostatnio pewien problem. Jest coraz bardziej upierdliwy więc postanowiłem poprosić Was o radę... Otóż problem polega na "płynięciu" ostrości w Magnifax'ie 4. Z tego co zdążyłem od niektórych z forum się dowiedzieć, jest to problem częsty. Zwracam się więc do użytkowników wymienionego wyżej sprzętu o pomoc. Dla jasności dodam, że ostrość nie płynie grawitacyjnie, bo porusza się i w górę i w dól (odnosząc do wyciągu miecha). Wedle sugestii jest to jakiś problem z trybikami śrubkami i innymi tajemniczymi elementami, ale chodzi o to, że PONOĆ ktoś tu poruszał taki temat.
Jakieś sugestie??
Ps. Rozważałem zakup śruby mikrometrycznej w celu rozwiązania problemu ( btw. ma ktoś na sprzedaż? >>> PW mile widziana ), ale nie wiem czy to cokolwiek pomoże...
pozdrawiam!
Magnifax płynie!
Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, zladygin, Michał Kowalski
no nic tylko lewitacja....
a tak na powaznie to najczesciej wystarczy docisnac srube od przesuwania glowicy po klumnie i bedzie spokoj na jakis czas. Podobny problem moze dotyczyc w rownej mierze ramki z obiektywem (lensboard). Inna mozliwosc dotyczy ramki na negatyw bezszybkowej, negatyw pod wplywem ciepla moze sie odksztalcac. Nie bardzo rozumiem jak sruba mikrometryczna moze tu pomoc, wystarczy obserwowac ostrosc na maskownicy.
a tak na powaznie to najczesciej wystarczy docisnac srube od przesuwania glowicy po klumnie i bedzie spokoj na jakis czas. Podobny problem moze dotyczyc w rownej mierze ramki z obiektywem (lensboard). Inna mozliwosc dotyczy ramki na negatyw bezszybkowej, negatyw pod wplywem ciepla moze sie odksztalcac. Nie bardzo rozumiem jak sruba mikrometryczna moze tu pomoc, wystarczy obserwowac ostrosc na maskownicy.
Śruba jest dostatecznie mocno dociśnięta. I tak już ciężko chodzi...
Negatywy mi nigdy nie falowały, więc nie wiem z jakiej okazji nagle miałyby magicznie zacząć
Jak dla mnie, ustawianie ostrości od nowa po wywołaniu każdego arkusza czy to próbki czy finalnej odbitki, jest dosyć uciążliwe.
Co masz na myśli mowiac że problem może być w mocowaniu obiektywu ? bo jakoś słabo to widze :/ (swoją drogą obiektywy mocuję zawsze tak samo wiec co nagle miałoby się zmienic w konstrukcji złożonej z metalowej płytki i jednej śrubki?)
dzieki za odzew !
Negatywy mi nigdy nie falowały, więc nie wiem z jakiej okazji nagle miałyby magicznie zacząć
Jak dla mnie, ustawianie ostrości od nowa po wywołaniu każdego arkusza czy to próbki czy finalnej odbitki, jest dosyć uciążliwe.
Co masz na myśli mowiac że problem może być w mocowaniu obiektywu ? bo jakoś słabo to widze :/ (swoją drogą obiektywy mocuję zawsze tak samo wiec co nagle miałoby się zmienic w konstrukcji złożonej z metalowej płytki i jednej śrubki?)
dzieki za odzew !

negatyw może Ci magicznie falować pod wpływem ciepła wytwarzanego przez źródło światła. To się pojawi w sytuacji kiedy nie masz górnej szybki w szufladzie na negatywy. Jesli to poruszanie sie samej kasety to powinieneś móc to zaobserwować. Przecież grawitacja nie podnosi kasety tylko ją opuszcza więc dla mnie to brak szybki i ruchy negatywu.