miki11, Ok, użyłem nieprawidłowego określenia. nie wiem jak się nazywa ten materiał i właśnie wydawało mi się, że "ferromagnetyk".
Ale
W elektromagnesach używa się miękkiej stali elektrotechnicznej albo ferryty miękkie – mają bardzo małą histerezę, więc po odłączeniu prądu praktycznie od razu tracą namagnesowanie.
O to mi chodziło. Zwłaszcza w takim sprzęcie jak aparaty z migawkami sterowanymi poprzez elektromagnesy, bardzo niemiłym zjawiskiem by było by elektromagnes wykazywał namagnesowanie po odłączeniu zasilania.
Naprawa/regeneracja elektromagnesów w Canon T90
Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, Jerzy, zladygin
Naprawa/regeneracja elektromagnesów w Canon T90
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Naprawa/regeneracja elektromagnesów w Canon T90
Nie no, dobrze piszesz. Ferromagnetyki typu miękkiego, "soft iron" po angielsku. Po polsku jakoś nie znajduję tego rozróżnienia (hard i soft), a trochę się z nim w zeszłym roku użerałem.
Naprawa/regeneracja elektromagnesów w Canon T90
Precyzyjnie to oznacza "miękkie żelazo", a miękki ferromagnetyk to "soft ferromagnet".
Poza tym ja się z Wami zgadzam, jeśli mowa o klasycznych elektromagnesach. Natomiast tutaj jest mowa o elektromagnesach hybrydowych. Cokolwiek to oznacza. Sama utrata funkcjonalności, kiedy nie używamy tych elektromagnesów przez długi czas daje do myślenia, podobnie jak metoda "naprawy" polegająca na ich namagnesowaniu. W moim przekonaniu "coś" z czasem traci stan właściwego namagnesowania. Może to być część rdzenia, albo kotwa - tego nie wiem. Jak napisałem powyżej, to tylko moja - niczym nie poparta - hipoteza.
_________________
Łatwe nie cieszy
Łatwe nie cieszy