Powtórzę pytanie z drugiego postu w tym wątku. Po co przerywasz? IMHO jest to jedna z metod na problemy. Łączenie ze sobą silnie różniących się odczynem cieczy bardzo cżęsto skutkuje buzowaniem. Lepiej jako przerywacza użyć zużytego utrwalacza, a ostatecznie wody.nipen pisze:Wszystko rozrabiam w destylowanej (ostatecznie w demi), płuczę w koreksie, ale bez kaskady, do ostatniej kąpieli używam Ilforda. Ale przerywam cytryną Fomy. Tylko dlaczego jedna klatka? Co do zassania kurzu? Raczej nie, nigdy Pentax 645 nie pobrał takich ilości, ani jego optyka :).
Rollei sp200
Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, zladygin, Michał Kowalski
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
nipen,
tak jak pisałem miewałem takie efekty - dokładnie takie jak na Twoim skanie. Nigdy jednak na jednej tylko klatce. Zawsze było ich więcej - zwłaszcza na klatkach granicznych (pierwsza i ostatnia). Na niektórych w ogóle nie było. Oczywiście, że lepiej widać "piasek" na jasnych partiach bo jest to piasek ciemny. Co pomogło? - napisałem wcześniej
tak jak pisałem miewałem takie efekty - dokładnie takie jak na Twoim skanie. Nigdy jednak na jednej tylko klatce. Zawsze było ich więcej - zwłaszcza na klatkach granicznych (pierwsza i ostatnia). Na niektórych w ogóle nie było. Oczywiście, że lepiej widać "piasek" na jasnych partiach bo jest to piasek ciemny. Co pomogło? - napisałem wcześniej
od dłuższego czasu - tak jak pisałem - używam jako przerywacza wody destylowanej i efekt "czarnego piasku" zniknął. Prawdą natomiast jest, że nie każdy film źle reaguje na przerywacz. Ja fatalne doświadczenia miałem z SHANGHAI i właśnie SP200. Z drugiej strony zadawanie pytania "po co przerywasz" jest nie do końca zgodne ze sztuką. Przerywać raczej należy o ile chce się utrwalacz używać więcej niż raz. Poza tym każdy podręcznik od dziesiątków lat mówi o przerywaniu. Każdy producent ma w swojej ofercie dedykowany przerywacz włączając poważnych graczy jak Ilford. Ilford wręcz zaleca przerywanie aktywne i na negatywach Ilforda nie spotkałem się z efektem "piasku". Oczywiście wydaje się, że bezpieczniej jest po prostu przerywać wodą destylowaną i w ten sposób wyeliminowany zostanie problem niedoporności negatywu na agresję. Jeżeli ktoś już chce być super precyzyjny (co tak naprawdę ma mały sens) to wywołując jedną błonę 120 w koreksie 0.5l używając przerywacza w postaci wody destylowanej 30sek z ciągłym obracaniem przedłużamy wywoływanie o jakieś 5-15sek ... (w zależności od typu i rozcieńczenia wywoływacza) co kompletnie nie ma znaczenia.J.A. pisze:Po co przerywasz? IMHO jest to jedna z metod na problemy. Łączenie ze sobą silnie różniących się odczynem cieczy bardzo cżęsto skutkuje buzowaniem. Lepiej jako przerywacza użyć zużytego utrwalacza, a ostatecznie wody.
Z drugiej strony np. Efke zaleca żeby wołanie ich filmów przerywać wyłącznie wodą. Pewnie puryści się na mnie rzucą, ale ja wszystkie filmy, których używam (czyli głównie Neopan, czasem FP4+ i różne Efke) przerywam pod bieżącą zimną kranówką. Nigdy jeszcze nie miałem jakichś syfów na negatywie, a i wszystkie utrwalacze pracowały mi bez zarzutu tak długo jak podawał ich producent albo i dłużej.Big_Lynx pisze:Z drugiej strony zadawanie pytania "po co przerywasz" jest nie do końca zgodne ze sztuką. Przerywać raczej należy o ile chce się utrwalacz używać więcej niż raz. Poza tym każdy podręcznik od dziesiątków lat mówi o przerywaniu. Każdy producent ma w swojej ofercie dedykowany przerywacz włączając poważnych graczy jak Ilford. Ilford wręcz zaleca przerywanie aktywne i na negatywach Ilforda nie spotkałem się z efektem "piasku".
F100 + C33 + 45D + AF10 Super
Zgadza się. Ilford zaleca, wszystkie przepisy o tym mówią. To prawda. Tyle że ja napisałem iż lepiej użyć zużytego utrwalacza - czyt. utrwalanie dwukąpielowe - najlepsze wykożystanie utrwalacza. Piszę to z praktyki.Big_Lynx pisze:od dłuższego czasu - tak jak pisałem - używam jako przerywacza wody destylowanej i efekt "czarnego piasku" zniknął. Prawdą natomiast jest, że nie każdy film źle reaguje na przerywacz. Ja fatalne doświadczenia miałem z SHANGHAI i właśnie SP200. Z drugiej strony zadawanie pytania "po co przerywasz" jest nie do końca zgodne ze sztuką. Przerywać raczej należy o ile chce się utrwalacz używać więcej niż raz. Poza tym każdy podręcznik od dziesiątków lat mówi o przerywaniu. Każdy producent ma w swojej ofercie dedykowany przerywacz włączając poważnych graczy jak Ilford. Ilford wręcz zaleca przerywanie aktywneJ.A. pisze:Po co przerywasz? IMHO jest to jedna z metod na problemy. Łączenie ze sobą silnie różniących się odczynem cieczy bardzo cżęsto skutkuje buzowaniem. Lepiej jako przerywacza użyć zużytego utrwalacza, a ostatecznie wody.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Wrócę jeszcze do tematu piasku na negatywie. Wywołałem 6 rolek z użyciem tych samych roztworów (po 2 sztuki w koreksie). Oczywiście wywoływacz (ID11 1+1) zmieniany co para ; ). I z tych 6-ciu jedna rolka ma piach. Jest to znowu Rollei sp200, wołany z drugim sp200. Jeden ma piach, drugi nie. Jakieś konkluzje? Dodam, że to ta sama puszka, choć to bez znaczenia. Obstawiam, że to zwalona emulsja w którejś partii.
Ostatnio zmieniony 29 lis 2011, 19:28 przez nipen, łącznie zmieniany 2 razy.
a jaka to róznica czy nalejesz kwaśnego przerywacza czy kwaśnego utrwalacza? Wytłumaczmi to boo nie bardzo kumam?J.A. pisze:Zgadza się. Ilford zaleca, wszystkie przepisy o tym mówią. To prawda. Tyle że ja napisałem iż lepiej użyć zużytego utrwalacza - czyt. utrwalanie dwukąpielowe - najlepsze wykożystanie utrwalacza. Piszę to z praktyki.Big_Lynx pisze:od dłuższego czasu - tak jak pisałem - używam jako przerywacza wody destylowanej i efekt "czarnego piasku" zniknął. Prawdą natomiast jest, że nie każdy film źle reaguje na przerywacz. Ja fatalne doświadczenia miałem z SHANGHAI i właśnie SP200. Z drugiej strony zadawanie pytania "po co przerywasz" jest nie do końca zgodne ze sztuką. Przerywać raczej należy o ile chce się utrwalacz używać więcej niż raz. Poza tym każdy podręcznik od dziesiątków lat mówi o przerywaniu. Każdy producent ma w swojej ofercie dedykowany przerywacz włączając poważnych graczy jak Ilford. Ilford wręcz zaleca przerywanie aktywneJ.A. pisze:Po co przerywasz? IMHO jest to jedna z metod na problemy. Łączenie ze sobą silnie różniących się odczynem cieczy bardzo cżęsto skutkuje buzowaniem. Lepiej jako przerywacza użyć zużytego utrwalacza, a ostatecznie wody.
Taka, że ten zużyty utrwalacz, jest bardzo słabo kwaśny, a czasem wcale nie kwaśny.czmielek pisze:a jaka to róznica czy nalejesz kwaśnego przerywacza czy kwaśnego utrwalacza? Wytłumaczmi to boo nie bardzo kumam?J.A. pisze: Zgadza się. Ilford zaleca, wszystkie przepisy o tym mówią. To prawda. Tyle że ja napisałem iż lepiej użyć zużytego utrwalacza - czyt. utrwalanie dwukąpielowe - najlepsze wykożystanie utrwalacza. Piszę to z praktyki.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
1. Zawze mozna zrobic mało kwasny roztwór uzywajac chocby octu.J.A. pisze:Taka, że ten zużyty utrwalacz, jest bardzo słabo kwaśny, a czasem wcale nie kwaśny.czmielek pisze:a jaka to róznica czy nalejesz kwaśnego przerywacza czy kwaśnego utrwalacza? Wytłumaczmi to boo nie bardzo kumam?J.A. pisze: Zgadza się. Ilford zaleca, wszystkie przepisy o tym mówią. To prawda. Tyle że ja napisałem iż lepiej użyć zużytego utrwalacza - czyt. utrwalanie dwukąpielowe - najlepsze wykożystanie utrwalacza. Piszę to z praktyki.
2. Jeżeli utrwalacz nie jest kwaśny to o przerywamiu nie ma mowy.
- Minolciarz1979
- -#
- Posty: 548
- Rejestracja: 16 lis 2009, 11:08
- Lokalizacja: Legnica
Wracając do tematu
Na Rollei SP200 dużo fotografuję i nigdy nie miałem żadnej skazy, a przerywam wodą z octem. Nigdy nic mi się nie przytrafiło.
O alkaicznych mowy tu nie było. Zresztą konfekcjonowane sa praktycznie niedostępne ze względu na niska wydajność. Płukanie wodą nie ma nic wspólnego z przerywaniem. mówi o tym jasno literatura - jest to spowolnienie procesu, stopniowe w mirę wypłukiwania się wywojki. przerywanie - natychmiastowe przerwanie procesu wywoływania.hobbes pisze:Żartujesz? :) A co z utrwalaczami alkalicznymi?.. wtedy są przecież albo przerywacze alkaliczne, albo przerywasz.. właśnie wodą (np. 4 x po 30sek. kranówą).czmielek pisze:
2. Jeżeli utrwalacz nie jest kwaśny to o przerywamiu nie ma mowy.
Ostatnio zmieniony 03 gru 2011, 17:52 przez czmielek, łącznie zmieniany 1 raz.