Strona 1 z 2

Praktica VLC-2 vs VLC-3

: 12 gru 2014, 17:35
autor: piotrek_8558
Czy ktoś wie może czym różniły się od siebie te dwa na oko identycznie wyglądające korpusy?
Nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji.

: 12 gru 2014, 18:42
autor: AJK
Wyglada na to, ze to kolejne "odslony" tej samej kamery. Strona: http://www.dresdner-kameras.de/praktica/praktica.html#L podaje, ze VLC2 (1976-78) ma taka sama charakterystyke jak VLC (1974-75) a VLC3 (1978-81) taka jak VLC2.

: 12 gru 2014, 19:36
autor: J.A.
Jakieś różnice są. Tylko nie pamiętam o co szło. Ale w PLC 2 i PLC 3 różnią się tym, że PLC - 3 ma galwanicznie separowane obwody synchronizacji lamp błyskowych, czyli w tamtych czasach to była ważna cecha. Bo innej synchronizacji jak kablem nie było, albo były koszmarnie drogie.
W przypadku modelu VLC nie miało to chyba miejsca, bo tam jest tylko jedno (PC) gniazdo do lampy błyskowej. W PLC były jeszcze sanki.

: 12 gru 2014, 20:47
autor: piotrek_8558
Czyli w zasadzie można przyjąć że nie ma większej różnicy który model kupię, co? Te różnice jeśli są to raczej kosmetyczne, tak to rozumiem.

Re: Praktica VLC-2 vs VLC-3

: 13 gru 2014, 16:27
autor: maniek
Jakbym był na twoim miejscu i miałbym wybrać któryś z tych aparatów to oczywiście, że byłaby to Practica VLC-3 chociażby z tego względu, że jest to nowszy i lepszy model.
Pozdr.


piotrek_8558 pisze:Czy ktoś wie może czym różniły się od siebie te dwa na oko identycznie wyglądające korpusy?
Nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji.

: 13 gru 2014, 19:51
autor: J.A.
maniek pisze:Jakbym był na twoim miejscu i miałbym wybrać któryś z tych aparatów to oczywiście, że byłaby to Practica VLC-3 chociażby z tego względu, że jest to nowszy i lepszy model.
No właśnie pytanie brzmi: W czym lepszy? :-)
Bo to że nowszy to wiadomo.

: 13 gru 2014, 20:46
autor: piotrek_8558
No właśnie. Z tego co jeszcze poczytałem wychodzi ze v.3 to po prostu v.2 w "odświeżonej" obudowie. I tyle. Żadnych konstrukcyjnych różnic w samych korpusach i wizjerach. Tylko wizualna kosmetyka.
Zaznaczam ze mogę się mylić, czytałem jakieś niemieckie strony, mogłem czegoś nie zrozumieć.

EDIT: Znalazłem coś takiego:
Vlc2 built-in shutter speed meter without (+/-)-symbols
Vlc3 built-in shutter speed meter with (+/-)-symbols
Jakaś drobna różnica dot. migawki chyba ale nie wiem dokładnie o co chodzi.

: 13 gru 2014, 22:19
autor: J.A.
Raczej nie chodzi o migawkę, tylko wskazówkę światłomierza. "Shuter speed meter" "bez" symboli plus i minus, "z" symbolami plus i minus.

: 14 gru 2014, 12:51
autor: sokol07
Przede wszystkim lepiej wziąć nowszą wersję, bo jednak ma mniej lat na karku. Chyba, że mówimy o aparatach w jednakowym stanie technicznym.
To lepiej wziąć nowszą, bo ma plus i minus. Nie umiem tego wyjaśnić, ale z jakiegoś powodu dziwnie bym się czuł mając wskazówkę bez oznaczeń... :-D

: 14 gru 2014, 13:38
autor: technik219
Z Prakticą VLC jest jeszcze taki "myk", że ich nasadka pryzmatyczna nie posiada prawdziwego pryzmatu pentagonalnego, tylko zbudowana jest z luster. W starszych modelach te lustra mogą być ciemniejsze ze starości.

: 14 gru 2014, 16:32
autor: maniek
Wychodzi na to, że VLC-3 jest lepszy bo jest bardziej dopieszczony zarówno wewnątrz jak i z zewnątrz :-P Mam Practice VLC-3 i jestem z niego bardzo zadowolony. Nigdy nie zamieniłbym jej na starszy model VLC-2.



technik219 pisze:Z Prakticą VLC jest jeszcze taki "myk", że ich nasadka pryzmatyczna nie posiada prawdziwego pryzmatu pentagonalnego, tylko zbudowana jest z luster. W starszych modelach te lustra mogą być ciemniejsze ze starości.

: 16 gru 2014, 15:35
autor: piotrek_8558
Ostatecznie nie wezmę chyba ani jednej ani drugiej. :-|
Poszukam czegoś na diodach bo te wskażniki nie zawsze podobno wygodne są w użyciu. Choć tryb "electric" pewnie jest dosyć wygodny (ale czy niezawodny?) ale chyba dam se siana.
Lans z kominkiem i lupą mam w P-sixie. :mrgreen:

: 16 gru 2014, 15:41
autor: J.A.
Electric to symulacja przesłony, taka sama jak w Olympusach. Nikonach Canonach itd. I o ile system nie jest zepsuty. to jest tak samo niezawodny.
Wskazówka pokazuje stopień błędu. Diody często nie. A przynajmniej znacznie trudniej oszacować jaki jest błąd.
ja zawsze wolałem wskazówkę.

: 16 gru 2014, 16:23
autor: piotrek_8558
Wiem ale to zależy który model. MTL 50 ma 2 diody, które muszą swciecić równomierną" jasnością co może być dla niektórych utrudnieniem. Zgaśnięcie 1 z diod oznacza błąd rzędu 2EV.
Ale już np. DTL-3 ma 4 diody i należy bez wpatrywania się w intensywność ;-) doprowadzić do tego żeby świeciły tylko 2 środkowe - i to już jest wygodne i mega precyzyjne bo zaświecenie diody skrajnej oznacza błąd rzędu chyba 0,5EV (na pewno nie więcej niż 1EV.
Niemniej rozumiem że Twoim zdaniem wygoda symulacji przysłony rekompensuje wszelkie niedogodności z widocznością (w pewnych warunkach) tej wskazówki światłomierza. Jak to widzisz z Twojego doświadczenia?

: 16 gru 2014, 22:07
autor: sokol07
Powiem tak... W życiu używałem dwóch Zenitów. Jeden miał wskazówkę, drugi diody.
Pierwszego zajeździłem (migawka), drugi leży w szafie prawie nieużywany, bo diody doprowadzają mnie do szału. Niby fajnie, bo świeci... Ale z drugiej strony odwraca uwagę.
A w słoneczny dzień potrafi tak słońce zaświecić, że i na diody musisz dokładnie spojrzeć.
Prawda jest taka, że jeśli robisz zdjęcie w takich ciemnościach, żeby nie widzieć wskazówki, to i tak robisz to na takich czasach, że potrzebujesz statywu. a wtedy nie ma pośpiechu, dopatrzysz się wskazania na wskazówce albo użyjesz zewnętrznego światłomierza.
Według mnie wskazówka jest nieporównywalnie lepsza od diod. Ale to moje widzimisię.