Krótkotrwały D76
: 12 sty 2026, 18:16
Dzień dobry. I pomyślności w Nowym Roku :)
Od jakiegoś czasu składam sobie D76. Nawet to działa. Natomiast... działa rzadko, bo rzadko używam. Czyli składam, stoi żeby odstać, a następnie nie wywołuję bo nie zrobiłem rolki bo nie było czasu itd. Znany problem. W każdym razie, do rzeczy.
Kiedy używałem D76 kodakowo-alarisowego, tak rozrobiona wywojka potrafiła stać pół roku, rok i dopiero zaczynała ciemnieć (w zależności od ilości w pojemniku). Moje próby natomiast łapią kolor już po dwóch, trzech miesiącach.
Po rozrobieniu zwyczajowo gazuję, podobnie jak "oryginał". Podczas dodawania składników (nb. kierowałem się tematem z forum, bo i na kolejności można się przejechać) wszystko jest czyste, przejrzyste, bez naleciałości.
Nie jest to może kwestia życia i śmierci, ale właśnie zerknąłem na kanister 5l zrobiony bodaj we wrześniu, i mi się smutno zrobiło.
Od jakiegoś czasu składam sobie D76. Nawet to działa. Natomiast... działa rzadko, bo rzadko używam. Czyli składam, stoi żeby odstać, a następnie nie wywołuję bo nie zrobiłem rolki bo nie było czasu itd. Znany problem. W każdym razie, do rzeczy.
Kiedy używałem D76 kodakowo-alarisowego, tak rozrobiona wywojka potrafiła stać pół roku, rok i dopiero zaczynała ciemnieć (w zależności od ilości w pojemniku). Moje próby natomiast łapią kolor już po dwóch, trzech miesiącach.
Po rozrobieniu zwyczajowo gazuję, podobnie jak "oryginał". Podczas dodawania składników (nb. kierowałem się tematem z forum, bo i na kolejności można się przejechać) wszystko jest czyste, przejrzyste, bez naleciałości.
Nie jest to może kwestia życia i śmierci, ale właśnie zerknąłem na kanister 5l zrobiony bodaj we wrześniu, i mi się smutno zrobiło.