He, he... a to co wyżej to co?
co właśnie wywołałeś?
Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, Jerzy, zladygin
co właśnie wywołałeś?
Dobra, najwyżej admin, mod czy ktokolwiek to posprząta
Więc to Parallax focusing albo Aerial focusing (i nie mam pojęcia jaki jest odpowiednik w polskiej terminologii) wymaga 2 sprzętów:
1. matówki / ekranu z gładkim, czystym polem w środku i naniesionym na nim krzyżem (choć pewnie inny znaczek działałby tak samo) oraz,
2. wizjera z w miarę dużym powiększeniem (czyli gdzieś tak x6). Bez takiej lupy w zasadzie się zbytnio nie da.
Zaczynamy od wyostrzenia, przy użyciu wspomnianej wyżej lupy krzyżyka na matówce - musi być idealnie ostry. Krzyżyk wyznacza płaszczyznę filmu.
Następnie, zaczynamy ostrzyć (przy pomocy obiektywu albo jeszcze lepiej sanek) na obiekt, który w owym czystym polu matówki daje nam ładny ostry "obraz powietrzny" (to się zdaje, tak właśnie po polsku nazywa).
I tutaj wchodzi nam owa paralaksa - krzyżyk na matówce jest punktem odniesienia i wyznacza płaszczyznę filmu. Ruszamy lekko okiem patrząc na to co się dzieje z obrazem obiektu. Jeśli jest ostry ale przy poruszaniu przemieszcza się względem krzyża, to znaczy, że nie leży w tej samej płaszczyźnie. Korygujemy zatem do momentu, kiedy krzyżyk "przyklei się" do obiektu i jedno nie przemieszcza się względem drugiego (oczywiście to działa tylko w samym centrum tego co mamy w wizjerze).
Osiągnięcie takiego zrównania powinno teoretycznie oznaczać, że będziemy mieli idealnie trafioną "w punkt" ostrość. Podobno tak się właśnie kiedyś robiło w mikro(skopowej) fotografii i działało nawet przy powiększeniach x100.
Z uwag dodatkowych - działa (podobno) lepiej przy obiektywach o dłuższych ogniskowych (tak ze 100mm).
co właśnie wywołałeś?
[
Ok, jak w lunecie karabinu snajperskiego. Który wizjer (dedykowany?) daje takie powiększenie? W info Mamiji piszą o powiększeniu większym niż 10x. Rozumiem, że lupa w wizjerze (którym?) jest regulowana? No i pytanie zasadnicze - nie da się precyzyjnie wyostrzyć macro np. w skali 2:1 klasyczną metodą?
co właśnie wywołałeś?
Mam nadzieję, że ten poniżej (albo będę troszkę klął
Na zdjęciach jakie widziałem, wyjeżdża w górę dość wysoko. Za wysoko jak na samą regulację dioptrii.
Mam wrażenie, że TAK precyzyjnie - nie. Matówka jest jednak dość "ziarnista" jak na skalę makro. Do tego zaciemnia obraz. W przypadku matówki M w Nikonie, gdzie tak naprawdę jest sam Fresnel, bez matowego szkła na całej powierzchni, różnica jasności obrazu jest olbrzymia. Matówka "D" Mamyi chyba ma matowe szkło ale i tak zostaje to przezroczyste, czyste kółko na środku
- Załączniki
-
- 2026-01-27 13_55_19-Odebrane - ultramar99@gmail.com – Mozilla Thunderbird.png (395.28 KiB) Przejrzano 16 razy
co właśnie wywołałeś?
Jeden jest taki 3x-5x: https://www.ebay.com/itm/314240060120 i ma wyraźną regulacje powiększenia pokrętłem.
Wydaje mi się, że Mamiya sugerując dla matówki z krzyżykiem powiększenie większe niż 10x ma na myśli po prostu lupę przez którą patrzymy na matówkę, a po ustawieniu ostrości na krzyżyk oglądamy po prostu obraz na matówce.
Jeszcze nie porównywałem, ale myślę, że jasna mówka z klinem od Ricka Olesona da radę. Jak mnie coś napadnie to spróbuję. Podejrzewam, że nie tyle chodzi o jasność i ziarnistość matówki, a o tą "parallelność" czyli trick z podwójnym ustawianiem ostrości i kontrolą spojrzeniem z boku. Nijak nie widzę związku między ostrzeniem na dużych dystansach (karabin, samolot) i macro, ale może nie rozumiem tych teoretycznych wywodów (z rysunkami) widocznymi w sieci (luneta celownicza). Teoretyczna głębia ostrości w macro 1:1 i większych (mniejszych?) dla formatu 6x7 to pojedyncze milimetry ale w zdjęciach lotniczych ...


