O utrwalaczu dykursy wszelakie

Ciemnia fotograficzna - Wszystko o własnoręcznych doświadczeniach z wykonywaniem powiększeń

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, zladygin, Michał Kowalski

Jasiek Matacz
-#
Posty: 444
Rejestracja: 16 maja 2008, 10:17
Lokalizacja: Staszów
Płeć:

O utrwalaczu dykursy wszelakie

Post autor: Jasiek Matacz »

Hej,
Powiedzcie mi co daje utrwalacz poza utrwaleniem obrazu? Niby nic więc skąd tyle dyskusji który lepszy- jeśli tylko utrwala i nie wiadomo jak(bo się okaże za parędziesiąt lub paręset lat) to lepszym jest ten tańszy. Poza tym czemu jeśli np. utrwalacz fomy FOMAFIX ma to samo stężenie do papierów i klisz (tylko inne czasy utrwalania) to czemu nie można tym sam roztworem utrwalać na zmianę klisz i papierów?
Takie tam piątkowo-wieczorne rozkminy
Pozdrawiam
JM
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2960
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Post autor: technik219 »

Znaczy, Jasiek, że książeczkę o retuszu już przeczytałeś? Teraz drążysz inne tematy.
Jaśku, powiem Ci tak: fotografia tradycyjna, jak kobieta, ma swoje tajemnice i to dodaje jej uroku. Jak obedrzesz ją z ze wszystkich tajemnic, straci urok i powab, a Ty wtedy zdradzisz ją z cyfrą, którą mieli już wszyscy.
Dlatego, Jaśku, nie bądź zbyt ciekawy ;-)
Lux mea lex
Fikumiku
-#
Posty: 571
Rejestracja: 24 sie 2009, 09:46
Lokalizacja: Kraków
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Fikumiku »

Oprócz tego że utrwalacz ma utrwalić to są jeszcze cechy które różnią utrwalacz.
Oto niektóre z nich które nasuwają mi się do głowy.
1. Kwasowość utrwalacza-Kwaśny siarczyn bezwodny wpływa konserwująco na Tiosiarczan, ale w niektórych technikach fotograficznych jest niewskazany.

2. Stężenie Tiosiarczanu;)...Mocne utrwalacze np. do RTG do materiałów gdzie warstwa żelatynowa jest dość gruba i z dwóch stron. Do filmów zwykłych 35mm takie stężenie niepotrzebne...ot ekonomia

2. Szybkość działania...również zależna od stężenia

3. Utrwalacze Garbujące...gdy warstwa żelatyny wymaga dodatkowego garbowania....np gdy sami sobie zrobiliśmy emulsję światłoczułą.

4. Utrwalacze-wywołujące, czy wywoływacze-utrwalające...kompiele dwa w jednym stosowane głównie na wojnie dla wywiadu:) z racji oszczędności czasu..


5. Historycznie na początkach fotografii zamiast Tiosiarczanu czegoś innego używano do utrwalania zdjęć...


To tyle co mi przychodzi do łba.

A tak z pragmatyki to wszystko mocze w utrwalaczu RTG Fomy...z tym że mam 2 roztwory jeden do filmów drugi do papierów i innych działań po to żeby sobie nie syfić negatywów.
Maluje bez farb.

http://niewdana.pl/
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2960
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Post autor: technik219 »

Ja ostatnio używam jako utrwalacza do papierów regeneratora utrwalacza do C-41 i RA=4. W odpowiednim rozcieńczeniu, oczywiście i z zakwaską z kwaśnego siarczynu sodu. Mam tego parę baniaków (dostałem za "dobre słowo") i szkoda mi wylać. Utrwala to jak utrwalacz szybki, płucze się potem dobrze. Z tiosiarczanem amonowym należy uważać, by za długo nie trzymać w nim utrwalanego materiału, bo ma większą tendencję do rozpuszczania osadu srebrowego w światłach. Jednak jeśli ktoś zechce świadomie to wykorzystać do papierów przeterminowanych z lekką tendencją do zadymienia, to nic nie stoi na przeszkodzie. Właściwości tych nie mają utrwalacze z salmiakiem. Też działają szybko. Utrwalacze na bazie tiosiarczanu amonowego są mniej trwałe, ale ten mój z odzyski ma jakieś dodatki zwiększające trwałośc i roztwór częściowo zużyty po miesiącu od ostatniego posiedzenia w ciemni ani nie stracił aktywności, ani nie zmętniał. Zobaczymy jak długo pociągnie.
Co do osobnych roztworów do papierów i filmów, to oczywiście jak się ktoś uprze to może ich używać zamiennie. Tyle, że filmy mogą zawierać w emulsji np. barwniki wypłukujące się w utrwalaczu, które potem mogą barwić podłoże papierów, szczególnie barytowanych. Odwrotna zależność w odniesieniu do innych składników emulsji papierowej też jest możliwa. Dlatego powinno się używać osobnych roztworów. Nie wspomnę już o różnych stężeniach zalecanych do papierów i filmów.Filmy lepiej jak mają "mocniejszy" utrwalacz, bo w razie słabego działania przerywacza szybciej powstrzymują proces tzw. dowoływania.
Ot i cała tajemnica ;-)
Lux mea lex
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7928
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Post autor: J.A. »

technik219 pisze:Filmy lepiej jak mają "mocniejszy" utrwalacz, bo w razie słabego działania przerywacza szybciej powstrzymują proces tzw. dowoływania.
Ot i cała tajemnica
I dogłębniej się wypłukuje. Te brunatne plamy na powiększeniach o których wyżej, to najczęściej wina "przechodzonego" lub zbyt rozcieńczonego utrwalacza.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Jasiek Matacz
-#
Posty: 444
Rejestracja: 16 maja 2008, 10:17
Lokalizacja: Staszów
Płeć:

Post autor: Jasiek Matacz »

ok, wielkie dzięki. Zawsze wykonywałem "Test klarowności" który nawet znalazłem na tym forum- kawałem negatywu do utrwalacza i zmierzyć czas dopóki negatyw nie stanie się przezroczysty. Potem ten czas przemnożyć razy dwa(dla pewności) i możemy utrwalać papiery RC. Wydawało się to logiczne tym bardziej że mój FOMAFIX ma to samo stężenie i ten sam czas utrwalania dla papierów RC i błon... Ale teraz będę wiedział by częściej go zmieniać i mieć dwa oddzielne. Czy ktoś może podać jakiś dobry przepis na utrwalacz? I czy jest różnica czy będzie z tiosiarczanem czy z inną substancją?
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2960
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Post autor: technik219 »

Jasiek Matacz pisze:I czy jest różnica czy będzie z tiosiarczanem czy z inną substancją?
Różnicę opisałem, czytaj 8-)
Niektóre stare filmy, np. ORWO utrwalane w utrwalaczach szybkich nie tracą tego charakterystycznego fioletowego zafarbu. Wściekałem się kiedyś na ORWO NP 55, które wyjmowałem fioletowo brunatne i nie mogłem niczym tego zafarbu zlikwidować. Do czau aż skończył się Fomafix szybki i rozrobiłem A-300. Po A-300 filmy stały się klarowne i bezbarwne.
Lux mea lex
Jasiek Matacz
-#
Posty: 444
Rejestracja: 16 maja 2008, 10:17
Lokalizacja: Staszów
Płeć:

Post autor: Jasiek Matacz »

Ok, rozumiem, a mógłbyś polecić przepis na uważany przez Ciebie za dobry wywoływacz do negatywów Rollei Retro/Fuji Acros lub papierów?
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2960
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Post autor: technik219 »

Agfa/ORWO/Calbe A-300.
tiosiarczan sodowy krystaliczny 250,0
pirosiarczyn potasowy 25,0

Calbe ponoć zmieniło przepis, nie mniej jednak A300 to klasyk. W litrze obrobi nie mniej jak 16 filmów. Nie do zdarcia.

[ Dodano: Pon 10 Lis, 2014 ]
Z tą szybkością utrwalaczy opartych na związkach amonowych i powolnością tych zwykłych, na tiosiarczanie sodu, też nie jest tak. Ten A300 utrwala w czasie nie dłuższym niż 4 minuty. No chyba, że dochodzi do kresu swojej wydajności, to wtedy dłużej: 5-6 minut. To kiedyś zalecano utrwalać filmy w czasie nie krótszym niż 10 minut i wtedy utrwalacze szybkie rzeczywiście były szybkie, jak rozprawiały się z takim filmem w 3-4 minuty. Trzeba jednak pamiętać, że to były filmy z o wiele większą zawartością srebra niż obecnie. Kto pamięta radzieckie Foto 65, ten wie, jakie czarne potrafiły być światła na tym filmie i jak grubą emulsję posiadał. Dlatego musiał się długo utrwalać. Obecnie filmy mają warstwę emulsyjną jakby jej wcale nie było. Ale już T-maxy, chociaż emulsja cieniutka, to halogenki mają tak upakowane, że też wymagają dłuższego utrwalania. No i wydajność: kiedyś wydajność utrwalacza to było 10 filmów z litra. Ze względu na dużą zawartość srebra w emulsjach. Podobnie z wywoływaczami: w zaleceniach Puśkowa odnośnie D 76 stoi jak byk - optimum 4 filmy, maksymalnie 6 filmów z litra. I dotyczyło to wszystkich używanych chemikaliów.
Lux mea lex
Jasiek Matacz
-#
Posty: 444
Rejestracja: 16 maja 2008, 10:17
Lokalizacja: Staszów
Płeć:

Post autor: Jasiek Matacz »

a ile m2 papierów RC? To jest na 1l gotowego roztworu czy ile? Bo jak na 1l gotowego roztworu to chyba strasznie dużo tiosiarczanu? Pytam bo z pół litrowej butelki FOMAFIX wychodzi 3l roztworu również o wydajności 16-17 filmów/litr. Tyle że nie ma siły by w pół litrowej butelce było więcej niż 0,5kg tiosiarczanu więc tutaj by to starczyło raptem na 2l roztworu(co też jest niemożliwe chyba by w pół litrowej butelce było pół kilo tiosiarczanu) :roll:

Edit: W Fomafix Rapid tez jest tiosiarczan a ma podany czas utrwalania filmów w roztworze 1+5 1,5min, więc wolny nie jest.
dugi1985
-#
Posty: 347
Rejestracja: 08 mar 2012, 21:33
Lokalizacja: Zabrze
Płeć:

Post autor: dugi1985 »

technik219 pisze:Agfa/ORWO/Calbe A-300.
tiosiarczan sodowy krystaliczny 250,0
pirosiarczyn potasowy 25,0
Mam pirosiarczyn sodu czy mogę go użyć do zakwaszania tiosiarczanu?
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2960
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Post autor: technik219 »

Możesz.

[ Dodano: Wto 11 Lis, 2014 ]

Jasiek Matacz: Podany skład dotyczy roztworu 1 litra dla filmów. Wydajność katalogowa litra utrwalacza dla papierów to 3m2 (kwadratowe). Nie ma znaczenia, czy to baryt, czy PE. Nie znam składy utrwalacza Fomy. Zauważ, że wszystkie utrwalacze szybkie sprzedawane są w postaci koncentratu, więc w swoim składzie na pewno zawierają jakieś składniki, które muszą być w formie płynnej. Dla przykładu: Przepisy na utrwalacze szybkie do samodzielnego sporządzenia również zawierają po 250 g tiosiarczanu sodu, a jako dodatek przyspieszający po 30 g chlorku amonowego na litr. Czyli jeszcze więcej składników wagowo ;-)
Tiosiarczan, między nami mówiąc, bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie. Jego rozpuszczalność w 20 st.C wynosi 64 g/100 ml wody. W temperaturze 100 st. jego rozpuszczalność wzrasta do 255 g/100 ml. wody. A w temperaturze 48 st. rozpuszcza się we własnej wodzie krystalizacyjnej.
Lux mea lex
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7928
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Post autor: J.A. »

I jest fajnym akumulatorem ciepła. :-)
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Jasiek Matacz
-#
Posty: 444
Rejestracja: 16 maja 2008, 10:17
Lokalizacja: Staszów
Płeć:

Post autor: Jasiek Matacz »

Ok, a jakie są czasy utrwalania filmu? I widzę że A-300 to uniwersalny utrwalacz więc dla papierów też się nada?

P.S Jak i tak mam kupować pirosiarczan/pirosiarczyn to faktycznie nie ma żadnej różnicy czy sodu czy potasu? Pytam bo sodu jest po 8zł/kg w chemicznej butelce a potasu po 21zł/kg i w folii więc trzeba by mu znaleźć jakąś butelkę. Kilogram raczej starszy na długo jak się go daje po parędziesiąt gram?
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2960
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Post autor: technik219 »

Jasiek Matacz pisze:Jak i tak mam kupować pirosiarczan/pirosiarczyn to faktycznie nie ma żadnej różnicy czy sodu czy potasu? Pytam bo sodu jest po 8zł/kg w chemicznej butelce a potasu po 21zł/kg i w folii więc trzeba by mu znaleźć jakąś butelkę.
Jaśku, tylko pirosiarczyn, a nie -siarczan. Działają tak samo. Cena rzeczywiście jest jaka jest i nie wiem z czego wynika taka kalkulacja. Sodowy jest konserwantem spożywczym. Obu używa się zamiennie do odkażania np. sprzętu winiarskiego. W starych przepisach na utrwalacze (Puśkow) jest podany p. sodowy. W składzie A-300 p. potasowy. Zamiast nich możesz równie dobrze zastosować wodorosiarczyn sodowy, jednak najczęściej jest on sprzedawany w roztworze wodnym, bo w proszku trzeba go chyba odważać w jakiejś masce p.gaz. (ja rozważałem na dworze, na schodach). Teraz mam w płynie i jak dolewam to też czuć duszący zapach, ale mniej. Pirosiarczyny są mniej "zajzajerowate". Jednak po dysocjacji dają te same jony co NaHCO3.
Lux mea lex
ODPOWIEDZ