Odczynniki w proszku

Ciemnia fotograficzna - Podzielcie się receptami wywoływaczy i efektami ich użycia z różnymi negatywami - mile widziane skany ;)

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, Jerzy, zladygin

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7786
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: J.A. »

Jak zapewne większość wie, wywoływacze i inne mikstury fotograficzne są wrażliwe na utlenianie. Które to obniża trwałość i wydajność roztworów.
By temu zapobiec stosuje się różne metody wśród których „gazowanie” zajmuje wysoką pozycję.

A mnie naszło czy aby nie byłoby sensownie używać ciężkiego gazu do proszków, do poszczególnych składników wywoływacza. Reduktory, bo one są najbardziej wrażliwe na tlen w postaci sypkiej, także się utleniają, wolniej, ale jednak się utleniają.
Jeżeliby umiejętnie „wlać” ciężki gaz do opakowania np. fenidonu, to on powinien wyprzeć tlen nawet z przestrzeni między kryształkami.

Co o tym myślicie?
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
shovax
-#
Posty: 232
Rejestracja: 17 lut 2008, 18:45
Lokalizacja: praha
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: shovax »

J.A. pisze: 09 lut 2021, 10:01 Jak zapewne większość wie, wywoływacze i inne mikstury fotograficzne są wrażliwe na utlenianie. Które to obniża trwałość i wydajność roztworów.
By temu zapobiec stosuje się różne metody wśród których „gazowanie” zajmuje wysoką pozycję.

A mnie naszło czy aby nie byłoby sensownie używać ciężkiego gazu do proszków, do poszczególnych składników wywoływacza. Reduktory, bo one są najbardziej wrażliwe na tlen w postaci sypkiej, także się utleniają, wolniej, ale jednak się utleniają.
Jeżeliby umiejętnie „wlać” ciężki gaz do opakowania np. fenidonu, to on powinien wyprzeć tlen nawet z przestrzeni między kryształkami.

Co o tym myślicie?
hm. zastanawiam sie w ogole nad tym utlenianiem. uzywam baaaardzo starych odczynikow, i nie widze jakos skutkow utleniania, gorsza jest wilgoc, i to jest to, z czym kombinuje jak kon pod gore.

a co do stosowania ciezkiego gazu, koledzy fizycy mnie troche rozczarowali. Energia czasteczek gazow jest zbyt wielka, by gazy sie wg wagi same wyseparowaly od odzielnych warstw. Kiedy "wlejesz" duzo ciezkiego gazu do naczynia, to "wyprze" wiekszosc powietrza, ale czesciowo i tak tam zostanie troche wymieszanego powietrza. "Wlewajac" ciezki gaz do pojemnika z proszkiem, wyprzesz wiekszosc powietrza, ale czasteczki powietrza znajdujace sie pomiedzy ziarnami albo krysztalami proszku pozostana gdzie sa albo sie wymieszaja z ciezkim gazem, ale nie zostana "wyparte" do wierzchniej warstwy.
wiec jakis sposob na poprawe utleniania to jest, ale nie 100%.

tak btw. moge zrobic experyment, zostawie na powietrzu metol, i w zamnketym naczyniu taka sama ilosc do rozmieszania d76, po miesaicu albo wiecej namieszam z tego wywolywacze i wywolam jakis test. moge i fenidon, ale nie lubie go, bo ch... strasznie sie rozpuszcza


a, pytanie tez, jakiego gazu chcesz uzywac. ten od zapalniczek, kiedy przechodzi do postaci gazowej, baaaaardzo sie ochladza, co skutkuje skraplaniem sie pary wodnej, a tego raczej w odczynnikach nie chcesz. moznaby go najpierw zgazowac do jakiegos naczynia, i potem go "przelac" do pojemnikow z chemikaliemi, (da sie! wlejcie tak gaz do kawalka nachylonej rynny np. i zostawcie na koncu rynny zapalona swieczke :D ) ale bedzie w nim juz potem duzo domieszki powietrza. mozna by tez zrobic dwutlenek wegla z sody i octu, i "przelac", pytanie tylko czy dwutlenek wegla nie bedzie jakos reagowal z chemikaliami.
LD
-#
Posty: 276
Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:43
Płeć:

Odczynniki w proszku

Post autor: LD »

shovax pisze: 09 lut 2021, 15:57
J.A. pisze: 09 lut 2021, 10:01 Jak zapewne większość wie, wywoływacze i inne mikstury fotograficzne są wrażliwe na utlenianie. Które to obniża trwałość i wydajność roztworów.
By temu zapobiec stosuje się różne metody wśród których „gazowanie” zajmuje wysoką pozycję.

A mnie naszło czy aby nie byłoby sensownie używać ciężkiego gazu do proszków, do poszczególnych składników wywoływacza. Reduktory, bo one są najbardziej wrażliwe na tlen w postaci sypkiej, także się utleniają, wolniej, ale jednak się utleniają.
Jeżeliby umiejętnie „wlać” ciężki gaz do opakowania np. fenidonu, to on powinien wyprzeć tlen nawet z przestrzeni między kryształkami.

Co o tym myślicie?
hm. zastanawiam sie w ogole nad tym utlenianiem. uzywam baaaardzo starych odczynikow, i nie widze jakos skutkow utleniania, gorsza jest wilgoc, i to jest to, z czym kombinuje jak kon pod gore.

a co do stosowania ciezkiego gazu, koledzy fizycy mnie troche rozczarowali. Energia czasteczek gazow jest zbyt wielka, by gazy sie wg wagi same wyseparowaly od odzielnych warstw. Kiedy "wlejesz" duzo ciezkiego gazu do naczynia, to "wyprze" wiekszosc powietrza, ale czesciowo i tak tam zostanie troche wymieszanego powietrza. "Wlewajac" ciezki gaz do pojemnika z proszkiem, wyprzesz wiekszosc powietrza, ale czasteczki powietrza znajdujace sie pomiedzy ziarnami albo krysztalami proszku pozostana gdzie sa albo sie wymieszaja z ciezkim gazem, ale nie zostana "wyparte" do wierzchniej warstwy.
wiec jakis sposob na poprawe utleniania to jest, ale nie 100%.

tak btw. moge zrobic experyment, zostawie na powietrzu metol, i w zamnketym naczyniu taka sama ilosc do rozmieszania d76, po miesaicu albo wiecej namieszam z tego wywolywacze i wywolam jakis test. moge i fenidon, ale nie lubie go, bo ch... strasznie sie rozpuszcza


a, pytanie tez, jakiego gazu chcesz uzywac. ten od zapalniczek, kiedy przechodzi do postaci gazowej, baaaaardzo sie ochladza, co skutkuje skraplaniem sie pary wodnej, a tego raczej w odczynnikach nie chcesz. moznaby go najpierw zgazowac do jakiegos naczynia, i potem go "przelac" do pojemnikow z chemikaliemi, (da sie! wlejcie tak gaz do kawalka nachylonej rynny np. i zostawcie na koncu rynny zapalona swieczke :D ) ale bedzie w nim juz potem duzo domieszki powietrza. mozna by tez zrobic dwutlenek wegla z sody i octu, i "przelac", pytanie tylko czy dwutlenek wegla nie bedzie jakos reagowal z chemikaliami.
a propos fenidonu rozpuszcza się tylko trzeba wiedzieć w czym. Weź isopropanol i w nim rozpuść. Ja tak robię od lat przy składaniu ID78.
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7786
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: J.A. »

Alkohol metylowy

Ale ani jego, ani izopropanolu nie ma w wywoływaczach proszkowych opartych na fenidonie. Nawet Wywoływacz pozytywowy Fenal nie stwarza wielkich problemów z rozpuszczenie się skladnikóów.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
shovax
-#
Posty: 232
Rejestracja: 17 lut 2008, 18:45
Lokalizacja: praha
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: shovax »

J.A. pisze: 09 lut 2021, 20:31 Alkohol metylowy

Ale ani jego, ani izopropanolu nie ma w wywoływaczach proszkowych opartych na fenidonie. Nawet Wywoływacz pozytywowy Fenal nie stwarza wielkich problemów z rozpuszczenie się skladnikóów.
ja mam stary fenidon (moze utleniony?), i rozpuscic go to masakra, nawet w wodzie kolo 50stopni. Alkoholu zawsze balem sie uzywac jako rozpuszczalnika, bo nie wiem, czy to nie moze zrobic czegos z filmem.

W kazdym razie grzebalem troche w starych ksiazkach, i sa pozycje, gdzie sie dokladnie opisuje chemiaklia i sposob przechowywania, ale jakos nie znalazlem wzmianki o utlenianiu proszkow, roztworow owszem....
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7786
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: J.A. »

shovax, to słabo szukałeś.
Każda substancja chemiczna wchodzi w reakcję z innymi.
Zmiana barwy zbstancji najczęściej świadczy o jej wejście w reakcję.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
LD
-#
Posty: 276
Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:43
Płeć:

Odczynniki w proszku

Post autor: LD »

J.A. pisze: 09 lut 2021, 20:31 Alkohol metylowy

Ale ani jego, ani izopropanolu nie ma w wywoływaczach proszkowych opartych na fenidonie. Nawet Wywoływacz pozytywowy Fenal nie stwarza wielkich problemów z rozpuszczenie się skladnikóów.
Wywoływacze do negatywów: https://unblinkingeye.com/Articles/VitC/vitc.html
Na końcu wskazówka do rozpuszczenia fenidonu:
Use either metol or Phenidone but not both. Phenidone solution is 1/4 tsp in 80 ml denatured alcohol or 91% isopropyl rubbing alcohol.
Na forum: http://www.apug.org/forums/archive/inde ... 45368.html też był podany ten sposób.
Co do temperatury wody w jakiej zalecają rozpuszczenie fenidonu to na pewno nie 50 stopni a powyżej 80.
Ja, do rozpuszczenia fenidonu do ID78 używam 20ml isopropanolu.

Dla przykładu że inni używają nie tylko wody do rozpuszczania fenidonu użytego do wywoływaczy do filmów przytoczę fragment:
Wywoływacze Patricka Gainera (PC-TEA)

Jednak nie wszystkim pomysł rozpuszczania składników bezpośrednio przed użyciem wywoływacza odpowiadał. Podjęto więc próby (P. Gainer, Ryuji Suzuki i in.) skomponowania roztworu nadającego się do przechowywania. Zasadniczy problem polegał na małej trwałości kw. askorbinowego w roztworze wodnym (znany syndrom \'nagłej śmierci\' wywoływacza Xtol). Gainer zaproponował więc, by witaminę C i fenidon rozpuszczać w glicerynie lub glikolu etylenowym, a roztwór substancji alkalicznej przechowywać oddzielnie. Przed użyciem należało tylko zmieszać stężone roztwory A i B w odpowiednim stosunku z wodą – i gotowe!...
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7786
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: J.A. »

Zgadza się, znam to i tak robię, ale nie zmienia to faktu, że wszystkie proszkowe wywoływacze fenidonowe, rozpuszcza się w wodzie i producenci nie każą podgrzewać ich do 80 stopni C.
A tak w ogóle to chyba sobie zrobię MyTol właśnie z witamina C w glikolu. Do przechowywania.
Ostatnio zmieniony 10 lut 2021, 19:45 przez J.A., łącznie zmieniany 1 raz.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
LD
-#
Posty: 276
Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:43
Płeć:

Odczynniki w proszku

Post autor: LD »

J.A. pisze: 10 lut 2021, 10:24 Zgadza się, znam to i tak robię, ale nie zmienia to faktu, że wszystkie proszkowe wywoływacze fenidonowe, rozpuszcza się w wodzie i producenci nie karzą podgrzewać ich do 80 stopni C.
A tak w ogóle to chyba sobie zrobię MyTol właśnie z witamina C w glikolu. Do przechowywania.
A kto ich wie co oni dodają? Jak by co to ja bym chętnie odkupił jakąś porcję na spróbowanie :)
Awatar użytkownika
Imperitus
-#
Posty: 1453
Rejestracja: 01 sie 2018, 23:11
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć:

Odczynniki w proszku

Post autor: Imperitus »

J.A., z jakimś ultraciężkim gazem jak krypton, xenon czy sześciofluorek siarki może dałoby radę wyprzeć dostatecznie dużo powietrza z naczynia, żeby mieć pewność trzebaby wcześniej na kilka minut poddać pojemnik działaniu wysokiej próżni i dopiero wtedy wpuścić gaz który- jako że będzie miał dużą bezwładność- "wbiłby się" między drobiny proszku. Ale skoro już mielibyśmy próżnię to chyba właśnie samo w sobie byłoby wystarczającym zabezpieczeniem
Można też halonem ale zieloni by Cię dojechali nie mówiąc już o tym że mógłby atakować grupy tlenowe w samym związku który miałby zabezpieczać
"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi."
Terry Pratchett – Maskarada
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7786
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Odczynniki w proszku

Post autor: J.A. »

Imperitus, nie, no bez przesady. Proszki się utleniają, ale nie jest to proces szczególnie szybki, nie na tyle by kombinować aż tak bardzo.
Już mnie naprostowano i nie będę gazował metolu, czy fenidonu.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
ODPOWIEDZ