Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Ciemnia fotograficzna - Wszystko o procesie wywoływania negatywów czarno-białych

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, zladygin, Michał Kowalski

Awatar użytkownika
figureliusz
-#
Posty: 893
Rejestracja: 18 gru 2008, 15:44
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: figureliusz »

Już lepiej 8x10, bo wtedy wystarczy stykówka.
Powiększalnik do 4x5 to raczej nie do każdej łazienki sprzęt :-D
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7928
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: J.A. »

Z mojego doświadczenia łazienkę należy traktować jako coś bardzo przejściowego i dążyć do uzyskania niezależnego, własnego pomieszczenia. Wielu ludzi z powodu łazienki przestało ściemniać.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
sejmajnejm
-#
Posty: 364
Rejestracja: 21 paź 2011, 14:24
Lokalizacja: lodz
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: sejmajnejm »

J.A. pisze:Bo koncentrat jest nietrwały i niezależnie od tego czy jest otwarty i zagazowany, czyli bez dostępu tlenu, czy otwarty i niegazowany i tak się zepsuje. Nie wiem co robią w fabrykach, że zapieczętowany koncentrat może stać znacznie dłużej.
Tylko, że zalecenie też dotyczy roztworu, nie tylko koncentratu.
Awatar użytkownika
figureliusz
-#
Posty: 893
Rejestracja: 18 gru 2008, 15:44
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: figureliusz »

Łazienka jest wystarczająca. To brak czasu :(
bialutki1
-#
Posty: 12
Rejestracja: 24 lip 2016, 20:39

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: bialutki1 »

Ufff. Po każdym poście coraz bardziej się gubię. Spróbuję podsumować co wiemy. Może dzięki tej jakże aktywnej konwersacji, następne osoby będą miały prościej.

1. Mieszamy R09 1:50 z wodą destylowaną.
2. Po ciemku zakładamy kliszę na rolki koreksu. (to już opanowałem :))
3. Wkładamy rolki do tanka, wlewamy wywoływacz, zamykamy. Czy światło mogę włączyć po załadowaniu filmów, czy dopiero po wlaniu wywoływacza i zamknięciu koreksu?
4. Trzymamy to tam 10 minut, mieszając co minutę. Że to jest HP 5 możemy przeciągnąć do 12.
5. Wylewamy wywoływacz do zlewu. Jako roztwór jest nietrwały. Chyba że w najbliższych dniach pójdą do koreksu kolejne filmy.
6. Wlewamy przerywacz- woda.
7. Płuczemy przez 1 minutę. Mieszamy
8. Wlewamy utrwalacz 1:5 lub 1:7 zgodnie z instrukcją. Mieszamy.
9. Płuczemy w bieżącej wodzie kilka razy w koreksie, do ostatniej kąpieli dolewamy zmiękczacza.
10. Suszymy pozytywy 4-6 godzi, pamiętając o zamknięciu ciemni przed dziećmi i obciążeniu dołu filmów.
11. Otwieramy flaszkę ze szczęścia że wszystko się udało.
12. Wołamy kumpla i idziemy po drugą flaszkę aby mocniej świętować ten wiekopomny moment.

Koncentraty które mam mają kilka lat. Przez ten czas leżały w szafce w cieniu i nigdy nie były otwierane. Jak rozumiem są w pełni sprawne.
Awatar użytkownika
powalos
-#
Posty: 1209
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:42
Lokalizacja: Stęszew (pyrlandia)
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: powalos »

bialutki1,
3. Wkładamy rolki do tanka i zamykamy. Zapalamy światło
4. Wlewamy porcję wywoływacza i rozpoczynamy "mieszanie", odmierzając jednocześnie czas

Dalej jak w Twojej rozpisce. Po utrwaleniu możesz koreks otworzyć i płukać przy świetle. Powodzenia. Z pewnością się uda. Pzdr,
Fan Pentax'a.
Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 4887
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: rbit9n »

bialutki1 pisze: 4. Trzymamy to tam 10 minut, mieszając co minutę. Że to jest HP 5 możemy przeciągnąć do 12.
nie! wywołujesz jedenaście minut, skąd wziąłeś te dziesięć minut?
bialutki1 pisze: 9. Płuczemy w bieżącej wodzie kilka razy w koreksie, do ostatniej kąpieli dolewamy zmiękczacza.
nie! po utrwalaczu otwierasz koreks, wszystko płuczesz kranówką, zamykasz, wlewasz wodę, robisz pięć fikołków, obrotów szpulą, wylewasz, powtarzasz czynność sześć razy.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr
bialutki1
-#
Posty: 12
Rejestracja: 24 lip 2016, 20:39

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: bialutki1 »

nie! po utrwalaczu otwierasz koreks, wszystko płuczesz kranówką, zamykasz, wlewasz wodę, robisz pięć fikołków, obrotów szpulą, wylewasz, powtarzasz czynność sześć razy.
To właśnie miałem na myśli, tylko zle myśl sformułowałem. :)
Awatar użytkownika
Henry
-#
Posty: 993
Rejestracja: 24 sty 2008, 19:00
Lokalizacja: Olsztyn
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: Henry »

Z tym wlewaniem vs wkładaniem to są dwie szkoły. Ta druga mówi że wkładając szybciej cała emulsja nasiąka wywoływaczem, a nie tak jak przy nalewaniu że dół moczy się pierwszy a góra na końcu i przez to jest różnica. Przy 12 minutach może nie będzie tego widać ale jakby robić w jakimś energicznym wywoływaczu przez 5 minut to już chemię trzeba wlewać wartkim strumieniem. Nigdy nie miałem z tym problemów nawet przy średnim ale sicher ist sicher. Za to nienawidzę swojego combi plana - przy wlewaniu i wylewaniu chemia ciurka tak powoli że przerzuciłem się na wywołanie pojedyńczych szitek w zwykłym koreksie, a docelowo chcę przejść na zanurzanie (czyli wywoływanie w ciemości od początku procesu aż do utrwalacza).
No i przy okazji nie spieniamy wywoływacza wlewając przez ryjek - ale na to lepiej zawsze dawać więcej chemii, bo i tak przy mieszaniu się pobełta.

EDIT:
A tak jeszcze jedno z czasami - zmierz sobie ile czasu trwa wylewanie wywoływacza i zacznij wylewać o taki czas wcześniej. Np. jeśli wylewanie trwa 15 sekund to:
- wlewasz wywoływacz
- startujesz stoper
- mieszasz wstępnie i pukasz o blat żeby się pozbyć pęcherzyków powietrza
- czekasz minutę, mieszasz albo obracasz... co wolisz - byle byś zawsze robił tak samo bo ważna jest powtarzalność
- po 9 minutach i 45 sekundach zaczynasz wylewać (jeśli wywołujesz 10 minut)
- od razu wlewasz przerywacz

Pomiędzy dwoma ostatnimi krokami negatyw będize się jeszcze przez chwilę wywoływał w wywoływaczu który wsiąkł w emulsję, ale że zazwyczaj substancja czynna się wyczerpuje to prawie wszyscy to ignorują.
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7928
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: J.A. »

Henry pisze: Z tym wlewaniem vs wkładaniem to są dwie szkoły. Ta druga mówi że wkładając szybciej cała emulsja nasiąka wywoływaczem, a nie tak jak przy nalewaniu że dół moczy się pierwszy a góra na końcu i przez to jest różnica.
Aptekarze teoretycy, co się nie zastanowią jaki procent czasu wywoływania trwa nalewanie.
Zakładając, że wywołujemy tylko 4 min, a film ma 60 mm wysokości, a czas nalewania to 10 s.
Sam czas nalewania to 4,16% bardzo krótkiego czasu jakim jest 240s.
Jeżeli ktoś będzie w stanie zmierzyć różnicę gęstości (bo o zaobserwowaniu tej różnicy nie ma mowy), to ma u mnie litrową flaszkę dobrego trunku.

A co się stanie, jak ktoś w ciemności potrąci otwarty koreks z wywoływaczem?
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Awatar użytkownika
Henry
-#
Posty: 993
Rejestracja: 24 sty 2008, 19:00
Lokalizacja: Olsztyn
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: Henry »

Też tak myślę. Ale może kiedyś koreksy zalewało się dłużej? Kaisera zalewam w 15 sekund z butelki.
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7928
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: J.A. »

Zalewało się dłużej. Bakelitowy koreks z taśmą separacyjną zalewało się ze 20s może więcej, ale jak weźmiesz pod lupę normalne czasy wywoływania, to się okaże, że czasów 4 min jest jak na lekarstwo.
Important
Development times shorter than 4 minutes may produce unsatisfactory uniformity.
To cytat z pdfa XTola (mojego ulubionego), a normalne czasy to 8 min.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Nomad
-#
Posty: 1056
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: Nomad »

bialutki1 pisze: Ufff. Po każdym poście coraz bardziej się gubię. Spróbuję podsumować co wiemy. Może dzięki tej jakże aktywnej konwersacji, następne osoby będą miały prościej.

3. Wkładamy rolki do tanka, wlewamy wywoływacz, zamykamy. Czy światło mogę włączyć po załadowaniu filmów, czy dopiero po wlaniu wywoływacza i zamknięciu koreksu?
Tak długo jak film nie znajdzie się w utrwalaczu, musi być w ciemności.Najpierw - w trakcie ładowania - musisz mieć zgaszone światło w ciemni, i oczywiście uszczelnione wszelkie drzwi i okna, potem , kiedy już zamkniesz koreks, nie możesz go otworzyć do momentu kiedy film jest zalany utrwalaczem.
Jedna uwaga - w pokrywie koreksu masz otwór na wlewanie i wylewanie chemii- tego otworu nie musisz mieć zamkniętego cały czas, konstrukcja puszki gwarantuje że światło wpadające przez niego do filmu nie dotrze.
bialutki1
-#
Posty: 12
Rejestracja: 24 lip 2016, 20:39

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: bialutki1 »

Jedna uwaga - w pokrywie koreksu masz otwór na wlewanie i wylewanie chemii- tego otworu nie musisz mieć zamkniętego cały czas, konstrukcja puszki gwarantuje że światło wpadające przez niego do filmu nie dotrze.
No właśnie o ten otwór się obawiałem, bo jak sobie na niego patrzę to wydaje mi się, że nie daje on 100% ochrony przed światłem.

No nic. PANIE I PANOWIE! Pierwszy negatyw by bialutki1 właśnie się suszy. Zapobiegawczo, jakiekolwiek oświetlenie włączałem tylko wtedy gdy miałem koreks całkowicie zamknięty. Łącznie z w/w otworkiem. W sumie faktycznie nie taki wilk straszny. Jedyne czego się zacząłem bać to tego, czy ta chemia faktycznie była jeszcze dobra. Butelki jakoś tak się lekko otworzyły, jakby były wcześniej otwierane. Bynajmniej przeprowadziłem cały proces do końca. Skoro negatyw wisi a ja widzę na nim poszczególne klatki to oznacza, że już się z nim nic nie stanie? W sensie np. utrwalacz hipotetycznie był stary, to zdjęcia za dwa dni znikną? Czy skoro przy normalnym świetle jest wszystko ok to już nic moim zdjęciom nie grozi?
Nomad
-#
Posty: 1056
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Witam i pytam. Jak wywołać pierwszą kliszę.

Post autor: Nomad »

Jeżeli błona pomiędzy filmami jest przezroczysta, to już nic poza mechanicznym uszkodzeniem zdjęciom w krótkiej perspektywie nie grozi. W długiej, jeżeli nie dosyć energicznie płukałeś, mogą się pojawić brunatne plamy - za kilka, może kilkadziesiąt lat.
Rada - po wyschnięciu od razu pakuj film w pergaminowe koszulki. Może zapłacisz drożej np za skanowanie, ale film będzie bezpieczniejszy.
ODPOWIEDZ