Dość tej celebry! - koniec mitów o wywoływaniu E-6

Ciemnia fotograficzna - Wszystko o procesie wywoływania negatywów czarno-białych

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, zladygin, Michał Kowalski

Awatar użytkownika
Big_Lynx
-#
Posty: 172
Rejestracja: 12 wrz 2010, 20:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dość tej celebry! - koniec mitów o wywoływaniu E-6

Post autor: Big_Lynx »

Powiem szczerze, że mocno się ubawiłem oglądając ten filmik. Szczególnie spodobało mi się, miejsce pracy i utrzymanie porządku. No niezły facet! Ciekawe czy jeszcze zachował zdrowie - bardzo gustowne naczynia

http://www.youtube.com/watch?v=ZeNIwJGH ... re=related
Awatar użytkownika
Pikusław
-#
Posty: 331
Rejestracja: 12 sty 2012, 16:56
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Pikusław »

A co z miejscem pracy jest nie tak? Też wywołuję w kuchni. Jedynie zużytą chemię wylewam do kibla :)
Magazynuję wiedzę i filmy
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 10291
Rejestracja: 11 maja 2011, 15:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: J.A. »

Mity tworzą, ci którzy nigdy tego nie robili. Tak jest ze wszystkim nie tylko E-6.
Przysłowia sa mądrościa narodu i nie darmo powstało "nie święci garnki lepią".
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Awatar użytkownika
Basil
-#
Posty: 594
Rejestracja: 15 maja 2011, 13:00
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Basil »

Ja zawsze wołam w kuchni,uroki mieszkania w bloku :)
Ale staram się nie mieć nic z żarełka,tudzież naczyń kuchennych w pobliżu stanowiska pracy.
A gość niezły jest
Inspiration exists,but it has to find you working - Pablo Picasso
Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 5622
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rajsze
Kontakt:

Post autor: rbit9n »

ja przynajmniej przed wołaniem myłem naczynia zalegające w zlewie.
"Cítíte to? Cítíte to? Fenidon, synku. Nic jinýho na světě takhle nevoní. Zbožňuju vůni fenidonu po ránu."
Podplukovník William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr
krycha_666
-#
Posty: 96
Rejestracja: 28 wrz 2011, 11:36
Lokalizacja: Ożarów/ Kraków

Post autor: krycha_666 »

To znaczy, że nie ma się co bać wywoływania slajdów :] Myślałem, że trzeba mieć procesor, a tu zwykła łaźnia wodna daję radę :D
Awatar użytkownika
Basil
-#
Posty: 594
Rejestracja: 15 maja 2011, 13:00
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Basil »

rbit9n, no to się rozumie samo przez się :)
i jeszcze nie leję chemii do zlewu z takiej wysokości,raczej niziutko-bezrospryskowo
Inspiration exists,but it has to find you working - Pablo Picasso
Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 5622
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rajsze
Kontakt:

Post autor: rbit9n »

Basil pisze:rbit9n, no to się rozumie samo przez się :)
niby tak, ale na AT jeden facio radził, żeby chemię mieszać w garnku, w którym się potem gotuje bigos. ba! przekonywał, że to nic nie szkodzi, przecież potem się umyje. a może się mylę? może faktycznie się umyje? w sumie trzy lata chemii ii jeden semestr bromatologii trochę mnie wypaczyło pod względem kontaminacji.
"Cítíte to? Cítíte to? Fenidon, synku. Nic jinýho na světě takhle nevoní. Zbožňuju vůni fenidonu po ránu."
Podplukovník William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 10291
Rejestracja: 11 maja 2011, 15:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: J.A. »

rbit9n pisze:
Basil pisze:rbit9n, no to się rozumie samo przez się :)
niby tak, ale na AT jeden facio radził, żeby chemię mieszać w garnku, w którym się potem gotuje bigos. ba! przekonywał, że to nic nie szkodzi, przecież potem się umyje. a może się mylę? może faktycznie się umyje? w sumie trzy lata chemii ii jeden semestr bromatologii trochę mnie wypaczyło pod względem kontaminacji.
Mam spore wątpliwości czy się umyje. Po osadach w butelce po CD należy sądzić, że jednak nie do końca się umyje. A naprawdę naczynia ciemniowe staram się trzymać we wzorowej czystości. FD i BX są jak nowe, a po CD jest sina. Poza tym po co?
krycha_666 pisze:To znaczy, że nie ma się co bać wywoływania slajdów :] Myślałem, że trzeba mieć procesor, a tu zwykła łaźnia wodna daję radę :D
Jakbyś poczytał stare wątki, to byś znalazł. Nie święci garnki lepią.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Awatar użytkownika
Basil
-#
Posty: 594
Rejestracja: 15 maja 2011, 13:00
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Basil »

5 lat chemii z tej strony :)
ja tam rozgraniczam gary do chemii od garów do bigosu,tak mnie już nauczyli,poza tym małżonka mogłaby mieć pewne przeciwwskazania
a pracuję w kuchni bo nie mam miejsca gdzie indzie
Inspiration exists,but it has to find you working - Pablo Picasso
Awatar użytkownika
Big_Lynx
-#
Posty: 172
Rejestracja: 12 wrz 2010, 20:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Big_Lynx »

weesee pisze:nie zliczę ile filmów wywołałem w podobnych warunkach.
no cóż - ja od dekad wywołuję filmy w warunkach domowych ale nie zdarzyło mi się pracować z toksyczną (i to w przypadku niektórych odczynników - bardzo toksyczną i alergiczną) chemią razem z naczyniami kuchennymi. Wylewanie BX/FX na pulpit szafki kuchennej, płukanie do zlewozmywaka z wysokości i z agresją na talerze jest dla mnie czymś mało odpowiedzialnym. Nie jest tak, że chemia jest neutralna po wymyciu. Chemia wchodzi w reakcję z metalami i tworzywami sztucznymi. Nie wszystko da się umyć. Wystarczy zobaczyć co się dzieje z amatorskimi, białymi szpulami JOBO. Można popatrzeć na plastikowe butelki w których przechowuje się chemię - są nie do umycia w niektórych przypadkach. Dlatego ja pracuję z chemią tylko w łazience. Zawsze marzyła mi się własna dedykowana ciemnia, ale jakoś nie udało mi się zrealizować tego planu.

Poza tym nieco zabawnie wypadają dyskusje o przestrzeganiu reżimu temperatury (tolerancja 0.3C) w sytuacji kiedy widzi się pracę w takim stylu. Moim zdaniem nie da się w warunkach domowych utrzymać takiej tolerancji o ile nie ma się procesora z zamkniętym płaszczem. JOBO CPE2 tu nie pomoże, bo podmuch z wywietrzników potrafi w momencie zmienić temperaturę o 0.6C. Jak to stanie się w czasie nalewania (ręcznego) chemii do koreksu to po zabawie. Nie wspomnę już o ogromnej ilości opinii dotyczących płukania i stosowanej wody.

Moją intencją przy pisaniu tego postu było zwrócenie uwagi na dwa problemy:
- nie odsuwajcie od siebie zabawy i ogromnej przyjemności pracy z kolorowymi materiałami nawet jak macie do dyspozycji tylko koreks i wanienkę na ciepłą wodę. Nie potrzeba tutaj cudów (choć dobrze je mieć). Jeżeli zachowacie reżim pracy to nawet wyniki mogą być powtarzalne - ważne aby warunki zewnętrzne nie były zmienne za każdym razem. Wystarczy wypracować tutaj swoją metodę.
- zachowajcie chociaż minimalne zasady BHP przy pracy z truciznami. Ja np. nie używam rękawic ale znam ludzi którzy po kontakcie tylko z utrwalaczem dostają ciężko-leczalnej wysypki. Nie wspomnę już o żywności czy naczyniach kuchennych.

Oczywiście to co piszę kieruje do młodych pasjonatów fotografii analogowej bo "stare wygi" wiedzą więcej ode mnie (mimo, że sam jestem stary :-;). Fotografia analogowa to naprawdę jest magia, a nie kałasznikowa cyfrówka - choć sam nie mam nic przeciwko fotografii cyfrowej i korzystam z jej zalet.

Na koniec drobna uwaga. Zapewne wielu z Was słyszy o upadku firmy Kodak. Smutne to szczególnie dla mojego pokolenia. Kodak to był synonim fotografii przed dziesiątki lat. Filmy na materiale Kodachrome mają soczyste barwy po 70ciu latach. Firma upada - ale jeżeli chodzi o materiały analogowe to zanotowała w 2011 wzrost sprzedaży w porównaniu z rokiem poprzednim. Plan ponoć jest taki aby dział analogowy wyłączyć z upadku. Nie jest źle :-;

P.S.
nie pamiętam tego dokładnie ale kolega w kuchni chyba pominął ostatni proces stabilizacji - nie pomijajcie go.
Soundman
-#
Posty: 99
Rejestracja: 29 sie 2011, 11:58
Lokalizacja: Żnin
Kontakt:

Post autor: Soundman »

Rodziców niema w domu to robi w kuchni :) Ja osobiście robię w łazience nietylko dlatego że mam za małą kuchnię ale jakoś nie pasują mi te chemikalia w kuchennym środowisku :) Różni ludzie różnie mówią ja pracuję osobiście bez rękawiczek ale przy procesie c-41 pieką mnie trochę ręce więc ta chemia niemoże być nie-agresywna... A człowiek którego film pokazałeś wszystko wywołuje w tej kuchni kiedyś widziałem jego demonstracje c-41 to nawet twierdził że potrafi palec włożyć pod wodę i stwierdzić czy leci 38 stopni.
JaZ99
-#
Posty: 858
Rejestracja: 02 gru 2008, 15:57
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: JaZ99 »

Zgadzam się z Tobą, poza jedną rzeczą:
Big_Lynx pisze:Moim zdaniem nie da się w warunkach domowych utrzymać takiej tolerancji o ile nie ma się procesora z zamkniętym płaszczem. JOBO CPE2 tu nie pomoże, bo podmuch z wywietrzników potrafi w momencie zmienić temperaturę o 0.6C. Jak to stanie się w czasie nalewania (ręcznego) chemii do koreksu to po zabawie. Nie wspomnę już o ogromnej ilości opinii dotyczących płukania i stosowanej wody.
Do wywołania filmu w normalnym koreksie trzeba przynajmniej 0,4 kg (1 film 135) lub 0,5 kg cieczy.
Wiesz ile energii trzeba dostarczyć/odprowadzić, aby zmienić temperaturę o 0,6°C? Jeden podmuch nie wystarczy ;))
msierak
-#
Posty: 162
Rejestracja: 26 lis 2008, 08:19
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: msierak »

JaZ99 pisze: Do wywołania filmu w normalnym koreksie trzeba przynajmniej 0,4 kg (1 film 135) lub 0,5 kg cieczy.
Wiesz ile energii trzeba dostarczyć/odprowadzić, aby zmienić temperaturę o 0,6°C? Jeden podmuch nie wystarczy ;))
0,4kg * 0,6K * 4200 J/K/kg ~= 1 kJ :mrgreen:
voided
-#
Posty: 188
Rejestracja: 03 paź 2007, 22:17
Lokalizacja: void

Post autor: voided »

muszę sobie lejek kupić bo widzę, że jednak się przydaje. a, i, w mikrofalówce się szybciej grzeje.

p.
ODPOWIEDZ