wywoływacze na amidolu

Ciemnia fotograficzna - Podzielcie się receptami wywoływaczy i efektami ich użycia z różnymi negatywami - mile widziane skany ;)

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, Michał Kowalski, slawoj, zladygin

flonidan
-#
Posty: 385
Rejestracja: 14 lis 2009, 18:35
Lokalizacja: Gozdnica
Płeć:

wywoływacze na amidolu

Post autor: flonidan »

Czy ktoś składał wywoływacze amidolowe.Bo jesli chodzi o inną substancję do wywojek superdrobnoziarnistych to jest ona nie do dostania ponieważ została całkowicie zakazana z powodu potwornej siły alergizującej -kiedyś masowo stosowana w farbach do włosów.
jacek
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2835
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

wywoływacze na amidolu

Post autor: technik219 »

Składałem. Wczesne ORWOchromy miały pierwszy wywoływacz z amidolem. Problem z amidolem polega na tym, że wywoływacze na nim oparte są bardzo nietrwałe. A sam amidol jako substancja redukująca raczej nie wchodzi w grę z powodu tendencji do obniżania rozdzielczości materiału, pogarszania ostrości konturowej obrazu. Stosowany jako wywoływacz papierowy daje głębokie, aksamitne czernie.
Już kiedyś wspominałem, w jaki sposób ominąć te problemy i mieć powiększenia o pięknych czerniach. Nie podam teraz z pamięci konkretnych przepisów - mogę poszukać na później - ale cały proces polega na tym, że wykonuje się normalne powiększenie, poddaje je pełnej obróbce z płukaniem a następnie odbiela w prostym odbielaczu miedziowym, po czym ponownie wywołuje w wywoływaczu amidolowym. Proces nie jest skomplikowany, odczynniki ogólnodostępne (poza amidolem), a powiększenia zyskują wizualnie.
Amidol wykorzystywało się również do zwiększania czułości materiałów niskoczułych typu ORWO NP-15, które można było naświetlać na 400-500 ASA. Również nie podam proporcji, ale należało dodać około 1 grama amidolu do roztworu podstawowego wywoływacza A-49. Co ciekawe tak wywołany materiał nie był za bardzo kontrastowy (mniej więcej jak obecne HP-5), ale zachowywał ziarnistość NP-15 (mniej-więcej).
Jak kto ciekawy to mogę poszperać w notatkach.
Lux mea lex
aka
-#
Posty: 2103
Rejestracja: 11 maja 2017, 09:36
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

wywoływacze na amidolu

Post autor: aka »

W "The Darkroom Cookbook" Anchella sporo o wywoływaczach amidolowych do papierów jest. A sam amidol chwilowo jest do kupienia: https://allegro.pl/oferta/amidol-fotogr ... 9152126906
LD
-#
Posty: 259
Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:43
Płeć:

wywoływacze na amidolu

Post autor: LD »

technik219 pisze: 02 paź 2020, 16:22 Składałem. Wczesne ORWOchromy miały pierwszy wywoływacz z amidolem. Problem z amidolem polega na tym, że wywoływacze na nim oparte są bardzo nietrwałe. A sam amidol jako substancja redukująca raczej nie wchodzi w grę z powodu tendencji do obniżania rozdzielczości materiału, pogarszania ostrości konturowej obrazu. Stosowany jako wywoływacz papierowy daje głębokie, aksamitne czernie.
Już kiedyś wspominałem, w jaki sposób ominąć te problemy i mieć powiększenia o pięknych czerniach. Nie podam teraz z pamięci konkretnych przepisów - mogę poszukać na później - ale cały proces polega na tym, że wykonuje się normalne powiększenie, poddaje je pełnej obróbce z płukaniem a następnie odbiela w prostym odbielaczu miedziowym, po czym ponownie wywołuje w wywoływaczu amidolowym. Proces nie jest skomplikowany, odczynniki ogólnodostępne (poza amidolem), a powiększenia zyskują wizualnie.
Amidol wykorzystywało się również do zwiększania czułości materiałów niskoczułych typu ORWO NP-15, które można było naświetlać na 400-500 ASA. Również nie podam proporcji, ale należało dodać około 1 grama amidolu do roztworu podstawowego wywoływacza A-49. Co ciekawe tak wywołany materiał nie był za bardzo kontrastowy (mniej więcej jak obecne HP-5), ale zachowywał ziarnistość NP-15 (mniej-więcej).
Jak kto ciekawy to mogę poszperać w notatkach.
A jak jest z trwałością samego odczynnika?
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2835
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

wywoływacze na amidolu

Post autor: technik219 »

Sam amidol jest bardzo trwały. Można go znaleźć, jeszcze czasem w oryginalnych słoiczkach ORWO A-140 z biało zieloną etykietą
. Jest szary ale rozpuszcza się jak należy i działa. Może nieznacznie utracił swoją energię, ale niezauważalnie.
Lux mea lex
LD
-#
Posty: 259
Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:43
Płeć:

wywoływacze na amidolu

Post autor: LD »

technik219 pisze: 02 paź 2020, 17:52 Sam amidol jest bardzo trwały. Można go znaleźć, jeszcze czasem w oryginalnych słoiczkach ORWO A-140 z biało zieloną etykietą
. Jest szary ale rozpuszcza się jak należy i działa. Może nieznacznie utracił swoją energię, ale niezauważalnie.
Dzięki za dobrą wiadomość. Właśnie taki mi pozostał z dawnych jak robiłem wywoływacz do papierów.
ODPOWIEDZ