Pierwszy raz z Zenitem ET

Problemy z doborem materiału, naświetlaniem w ciężkich warunkach.

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, Michał Kowalski, slawoj, zladygin

Escobar
-#
Posty: 2
Rejestracja: 27 maja 2020, 07:38

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Escobar » 27 maja 2020, 07:48

Hejka,

w moje ręce trafił Zenit ET z Heliosem 44m. Są to moje początki z fotografią analogową, proszę o wyrozumiałość!
Mam kliszę Kodak Ultramax 400. Moje główne pytanie, to jak powinnam ustawić ten element (załączony na zdjęciu)? I czy ktoś mógłby wytłumaczyć mi jak konkretnie działa tutaj światłomierz?
Plus - przy ISO 400 czas 1/500 i przyszłona na f/16 będzie najlepszym rozwiązaniem? Fajnie by było gdyby chociaż pare zdj z pierwszej kliszy wyszło korzystnie
Załączniki
BC7B6CDB-2976-4DE2-94AC-C3F3D78FA783.jpeg

Awatar użytkownika
Imperitus
-#
Posty: 1102
Rejestracja: 01 sie 2018, 23:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Imperitus » 27 maja 2020, 08:12

Escobar, ten model ma światłomierz selenowy więc najprawdopodobniej to trup, ja bym nie ufał jego odczytom jeśli nie porównałeś z jakimś sprawnym światłomierzem. Działanie jest bardzo proste, nastawiasz na tym pokrętle o które pytasz czułość filmu jaki masz w aparacie, potem nastawiasz parę przysłona-czas jaki nastawisz w aparacie. Kółko i wskazówka muszą się pokryć. Polecam dobrą książkę o fotografii, tego nie da się nauczyć zadając 10 000 pytań na forum, tutaj znajdziesz coś odpowiedniego:
prosba-o-polecenie-ksiazki-fotografia-t ... 14325.html
I na koniec najważniejsze, kup normalny aparat na m42, wkręć do niego tego Heliosa a Zenita wywal/spal/używaj jako przycisk do papieru. Oszczędzi Ci to masę frustracji ;-)
"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi."
Terry Pratchett – Maskarada

szable
-#
Posty: 193
Rejestracja: 29 maja 2009, 21:47
Lokalizacja: Świnoujście
Płeć:
Kontakt:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: szable » 27 maja 2020, 08:50

Imperitus pisze:
27 maja 2020, 08:12

I na koniec najważniejsze, kup normalny aparat na m42, wkręć do niego tego Heliosa a Zenita wywal/spal/używaj jako przycisk do papieru. Oszczędzi Ci to masę frustracji ;-)
potwierdzam, Zenita użyj jako kotwicę do małej łódki, Heliosa najlepiej sprzedaj hipsterom na aledrogo za 150PLN, dołóż drugie 150PLN i kup sobie manualną japońską lustrzankę typu Pentax, Yashica FX3 i ciesz się fotografowaniem. Witamy na pokładzie :)

Z_photo
-#
Posty: 96
Rejestracja: 14 gru 2018, 01:46
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Z_photo » 27 maja 2020, 09:57

Escobar pisze:
27 maja 2020, 07:48
... jak powinnam ustawić ten element (załączony na zdjęciu)? I czy ktoś mógłby wytłumaczyć mi jak konkretnie działa tutaj światłomierz?
Gdyby światłomierz w tym aparacie był sprawny, to tak postępuj:
1. Ustaw czułość stosowanego filmu - w Twoim przypadku będzie to 27 DIN (400 ASA i chyba podobnie w skali GOST)
2. Podejdź bliżej do fotografowanego obiektu (o ile to nie zdjęcie krajobrazowe) i skieruj nań fotoelement światłomierza. Pomiar z bliższej odległości jest o tyle korzystny że ogranicza się ryzyko zafałszowania pomiaru (kąt pomiaru światłomierza selenowego jest sporo większy niż kąt widzenia obiektywu). Jeśli pomiar dotyczy zdjęcia krajobrazowego, to pochyl aparat w dół w celu ograniczenia wpływu jasnego nieba na pomiar.
3. Obracając zewnętrznym pierścieniem doprowadź do pokrycia się kółeczka z wychyloną igłą światłomierza.
4. Odczytaj ze skali parę czas naświetlania / przysłona i przenieś te parametry odpowiednio na gałkę czasów naświetlania i pierścień przysłony.
Powyższe potraktuj jako teorię, bo praktycznie niemożliwym jest, aby ten światłomierz był sprawny. Niestety taka uroda światłomierzy selenowych, że z czasem tracą czułość i fałszują pomiar.
Escobar pisze:
27 maja 2020, 07:48
Plus - przy ISO 400 czas 1/500 i przyszłona na f/16 będzie najlepszym rozwiązaniem?
W jednej sytuacji może to być dobra kombinacja, a w innej zupełnie nietrafiona. Wszystko zależy od oświetlenia fotografowanej sceny. Po to właśnie jest światłomierz, by właściwe parametry rozpoznać i zastosować.

Bokeh
-#
Posty: 424
Rejestracja: 26 maja 2017, 21:37

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Bokeh » 27 maja 2020, 09:59

Ja uzywam zenita takiego samego jak pokazujesz, i o ile aparat jest sprawny, to zdjęcia bedą bardzo ok.
Mój wbudowany światłomierz nie działa jak powinien, dlatego używam zewnętrznego, albo dodaję do wskazań +2 EV (tak wyglada to jak porównałem z moim zewnętrznym, a ten selenowy w moim zenicie niedomaga).
Rzeczywiscie aparat jest dość toporny, ale bez przesady. Właśnie jest bardzo dobry do nauki fotografii. Potem jak się rozkmini takiego zenita, o wiele łatwiej będzie mozna dopasowac sobie inny aparat do swoich potrzeb.

O zenicie jest masa artykułów w sieci.
Trzeba googlować

Z_photo
-#
Posty: 96
Rejestracja: 14 gru 2018, 01:46
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Z_photo » 27 maja 2020, 10:08

Bokeh pisze:
27 maja 2020, 09:59
Właśnie jest bardzo dobry do nauki fotografii. Potem jak się rozkmini takiego zenita, o wiele łatwiej będzie mozna dopasowac sobie inny aparat do swoich potrzeb.
"Rozkminianie" Zenita jest dosyć kosztowne - myślę tu o straconym materiale i kadrach. Moim zdaniem znacznie lepiej jest uczyć się, wykorzystując sprzęt o podobnym stopniu zaawansowania, ale pozbawionym wad Zenita (np. Pentax Spotmatic, Fujica serii ST). Wykorzystanie korpusu ze sprawnym światłomierzem TTL pozwoli nie wydawać pieniędzy na zewnętrzny światłomierz.

aka
-#
Posty: 1772
Rejestracja: 11 maja 2017, 09:36
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: aka » 27 maja 2020, 11:26

Imperitus pisze:
27 maja 2020, 08:12
/używaj jako przycisk do papieru
A poczucie estetyki?

Awatar użytkownika
Imperitus
-#
Posty: 1102
Rejestracja: 01 sie 2018, 23:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Imperitus » 27 maja 2020, 11:54

aka pisze:
27 maja 2020, 11:26
A poczucie estetyki?
Żależy kto jakie ma spaczenie, ja bym wolał w ogóle takiego pomiotu radzieckiej techniki nie posiadać. Miałem kiedyś zenka 122, nie było tragedii ale rysował mi taśmę, no i powłoki na obiektywie miał jakieś śmieszne, były niebieskie a zdjęcia z niebem wyglądały jakby był filtr żółty. Poszedł na targach staroci za 5 dych, babka wyglądała jakby ubiła interes życia
"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi."
Terry Pratchett – Maskarada

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7176
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: J.A. » 27 maja 2020, 12:16

Imperitus pisze:
27 maja 2020, 11:54
Poszedł na targach staroci za 5 dych, babka wyglądała jakby ubiła interes życia
Wszyscy nabywcy zenitów tak mają.
Co do obiektywu, to takie były radzieckie i wcale nie znaczy, że wszystkie.
A poza tym nie wiem czego się czepiasz.
it's not a bug, it's a future. ;-)
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Awatar użytkownika
Imperitus
-#
Posty: 1102
Rejestracja: 01 sie 2018, 23:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Imperitus » 27 maja 2020, 12:19

J.A. pisze:
27 maja 2020, 12:16
A poza tym nie wiem czego się czepiasz.
it's not a bug, it's a future. ;-)
No przecież :roll:
"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi."
Terry Pratchett – Maskarada

aka
-#
Posty: 1772
Rejestracja: 11 maja 2017, 09:36
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: aka » 27 maja 2020, 12:40

J.A. pisze:
27 maja 2020, 12:16
future
Raczej "feature"...

Z_photo
-#
Posty: 96
Rejestracja: 14 gru 2018, 01:46
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Z_photo » 27 maja 2020, 16:39

Imperitus pisze:
27 maja 2020, 11:54
(...) babka wyglądała jakby ubiła interes życia.
Podobne były reakcje kupujących nowe Zenity mniej więcej w latach 1981-1985. Ich szczęście nie wynikało jednak z przeświadczenia o zrealizowaniu interesu życia, ale z faktu, że im się w ogóle udało zrealizować zakup.
Bywało, że szczęście trzeba było przez jakiś czas konsumować "na sucho" - bo nowiutki Zenit stał w pogotowiu, ale filmów do niego nie było. ;-)

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1637
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: mrek » 27 maja 2020, 18:34

A jeszcze wtedy dawało się go zbyć z zyskiem i to za zachodnią granicą, na jakiejś wycieczce.
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

Bokeh
-#
Posty: 424
Rejestracja: 26 maja 2017, 21:37

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: Bokeh » 27 maja 2020, 19:50

Z_photo pisze:
27 maja 2020, 10:08
Bokeh pisze:
27 maja 2020, 09:59
Właśnie jest bardzo dobry do nauki fotografii. Potem jak się rozkmini takiego zenita, o wiele łatwiej będzie mozna dopasowac sobie inny aparat do swoich potrzeb.
"Rozkminianie" Zenita jest dosyć kosztowne - myślę tu o straconym materiale i kadrach. Moim zdaniem znacznie lepiej jest uczyć się, wykorzystując sprzęt o podobnym stopniu zaawansowania, ale pozbawionym wad Zenita (np. Pentax Spotmatic, Fujica serii ST). Wykorzystanie korpusu ze sprawnym światłomierzem TTL pozwoli nie wydawać pieniędzy na zewnętrzny światłomierz.
Tak, ale Escobarowi trafił się aparat za darmo, a tu musi wysłupłać ok 300 zł na któryś z proponowanych przez Ciebie modeli.
Nie jest łatwo ot tak wyciągnąć 3 stówy.

aka
-#
Posty: 1772
Rejestracja: 11 maja 2017, 09:36
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Pierwszy raz z Zenitem ET

Post autor: aka » 27 maja 2020, 20:46

Bokeh pisze:
27 maja 2020, 19:50
trafił się aparat za darmo,
Dobrze, że tylko Zenit - są paskudniejsze rzeczy, które się trafiają za darmo. ;-)
Swoją drogą, tyle dobrych porad, a Escobar chyba poszła spać. :-(

ODPOWIEDZ