Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Aparaty tradycyjne - Informacje i problemy z Waszym sprzętem. Bez względu na format - zapraszamy

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, slawoj, Jerzy

Rafał77
-#
Posty: 21
Rejestracja: 09 sty 2018, 11:18

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: Rafał77 » 04 cze 2018, 14:00

Mam w posiadaniu Sonnara 180 2.8 z mocowaniem PSIX. Potrzebuję do niego coś dokręcić :) Oczywiście najbezpieczniej byłoby oryginalnego Pentacona ew. Kieva, jednak mam trochę obaw co do jakości tego sprzętu i niezawodności, tym bardziej że sprzęt byłby wykorzystywany komercyjnie. Stąd zrodził się pomysł podłączenia przez adapter czegoś z własną migawką. Rozważam własnie Mamijkę 645 Pro TL ale chciałbym się upewnić czy ktoś z Was stosował takie połączenie i z jakim skutkiem? Co zyskuję a co tracę względem "oryginalnych" kamer? To że stracę automatykę przysłony to wiem ale pozostałe kwestie (ergonomia, pomiar światła?), czy da się tym pracować w miarę wygodnie przy zastosowaniu do portretu w plenerze przy świetle zastanym?

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 836
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: mrek » 06 cze 2018, 13:13

Stałem przed tym samym dylematem do czego dokręcić to świetnie szkło i inne z tej serii Six'a. Korpus Pentax 6x7 drogo i trzeba robić jakąś zmianę w tyle Sonnara więc już tylko P67 będzie mógł być używany.
Teraz używam go na M645 PRO TL z przejściówką. Pomiar bez problemu, oczywiście na przysłonie roboczej i zakładając obiektyw nie wolno przesunąć wskaźnika przysłony który zazębia się ze sprzęgłem na obiektywach Sekor. Ale to nie problem.
Przy fotografowaniu z ręki ciężar 180'tki i 300'tki Zeiss trzeba podpierać na obiektywach więc warto w ich gniazda wkręcić płytkę statywową i opierać ją na wnętrzu dłoni. Przy okazji dostajemy możliwość wygodnej i szybkiej zmiany na kadr pionowy. Krótsze szkła 120/80/60 to już pestka.
Ostrzysz na otwartej przysłonie i nie odrywając aparatu od oka przymykasz, licząc kliki . Światłomierz w m645 reaguje na zmianę światła.
Pomiar na Six i Kiev także na przysłonie roboczej, jeśli masz pryzmat z pomiarem.
Tutaj różnicy nie odczujesz. Tylko większą klatkę masz.
Czy to wygodne? No ja się nie skarżę choć z przysłoną z ręki to mała ekwilibrystyka.
Co zyskujesz? No kultowość szkieł, firmę Zeiss oraz to, że pracujesz środkiem ich soczewek (krótszy jeden bok negatywu). Nie robiłem porównań Sekor vs Zeiss. Mnie wystarcza ich kultowość ;)
Uwaga: ciemniejszym Sonnar 300/4 z ręki trudniej trafić ostrość nawet w pełnym słońcu. Ciaśniejsze portrety wymagają dodania pierścienia makro. Możesz kupić tańsze do Six'a zamiast do m645.
M645 PRO TL ma zaletę samowyzwalacza elektronicznego, M645 Super nie ma go w standardzie ale za pracuje na jednym czasie bez baterii.

Rafał77
-#
Posty: 21
Rejestracja: 09 sty 2018, 11:18

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: Rafał77 » 06 cze 2018, 16:53

Bardzo dziękuję za wyczerpującą i pomocną odpowiedź :-) Zastanawia mnie czy jest widoczna różnica w glebi ostrości i bokeh przy podpięciu Sonnara do Mamiji względem Kieva. Rozmiar klatki mniejszy więc pewnie trochę się straci na tych parametrach.
Przy okazji gdzie najlepiej kupić adapter PSix-Mamiya 645?

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 836
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: mrek » 06 cze 2018, 19:35

Przyjedź do Krakowa z dwoma filmami. Zrobimy testy na 6x6 i na 645 z Sonarami Sekorem 80/1.9, ale pozować nie będę ;)
Możliwość takich testów przed zakupem - bezcenna.
Sam już kupowałem wiele razy sprzęt aby go potem sprzedawać.
Adapter kupiłem gdzieś w sieci. Dość drogi był, ponad 100.

Farfurnia
-#
Posty: 69
Rejestracja: 04 sie 2014, 10:54
Lokalizacja: Zawadka Rymanowska
Płeć:
Kontakt:

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: Farfurnia » 13 cze 2018, 16:57

Ja używam z Pentaxem 645n, z prostą przejściówką działa bez zarzutu. Daje obrazek warty targania szkła.
Względem oryginalnej kamery tracisz posmak przygody (zadziała, czy nie zadziała) i możliwość dźwigania dodatkowej masy. Tracisz też niepewność pomiaru światła, oraz możliwość walki z ostrością na ciemnej matówce bez potwierdzenia ostrości. Jednym słowem - Mamiya, czy Pentax to zabawki dla mięczaków takich jak ja.
Jedyną stratą, którą można potraktować poważnie, jest utrata kwadratu. Ja np bardzo go lubiłem, ale trudno.

Awatar użytkownika
Jerzy
-# jr admin
Posty: 1071
Rejestracja: 26 lut 2007, 20:23
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:
Kontakt:

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: Jerzy » 14 cze 2018, 07:52

Rafał77 pisze: Mam w posiadaniu Sonnara 180 2.8
Miałem podobny "kłopot", tyle że u mnie były jeszcze: 50, 120, 300 i worek akcesoriów. Pożyczyłem Sixa z 80, zrobiłem film czy dwa. Mi bardzo podoba się ergonomia tego aparatu, lubię bardzo proste urządzenia.
Rozglądałem się za Mamiyą i nawet prawie jedną kupiłem. Ostatecznie tu na forum znalazłem Sixa z 80 w rozsądnej cenie i jestem zadowolony.
Nie ukrywam, że musiałem trochę zmienić swoje przyzwyczajenia. Aparat z podpiętą 180 waży sporo i statyw naprawdę pomaga.
A co do samej 180 - świetnie rozprasza drugi-trzeci plan, w pierwszym jest po prostu ok. Myślę, że dla samej 180 bym się nie bawił w budowanie systemu, dla mnie ważniejsza jest możliwość wpięcia szerokiego kąta obok standardu. Zatem warto popatrzeć jak to z innymi szkłami w Pentaxie czy Mamiyi jest (cena, dostępność).
Farfurnia pisze: zabawki dla mięczaków
Fakt, gwoździa nie wbijesz ani wilka nie odgonisz :)

Awatar użytkownika
Fotomechanik
-#
Posty: 30
Rejestracja: 08 lis 2010, 09:12
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Kiev 60 vs. Mamiya 645 do Sonnara 180

Post autor: Fotomechanik » 20 cze 2018, 11:34

Ja tam bym był ostrożny z tą "kultową" 180-tką Sonnara. Też kiedyś stałem przed podobnym dylematem, bo miałem Kieva 60 i właśnie do niego dokupiłem ten "legendarny" obiektyw. Później jednak zacząłem się zastanawiać, co do niego podpiąć, bo choć na Kieva nie dam złego słowa powiedzieć (w przeciwieństwie do najbardziej przerażającego złomu na świecie, znanego jako Pentacon Six), to jednak wahałem się przed rozbudową systemu i inwestowaniem w kolejne obiektywy pasujące do korpusu, którego trwałość i niezawodność są niepewne. Przede wszystkim jednak, podłączyłem Sonnara przez przejściówkę, do mojego Canona 60D i zrobiłem próby. Fakt, że ten mój "słoik" to była tak zwana "zebra", czyli wcześniejszy model, bez powłok MC, ale to, co zobaczyłem, bardzo mnie rozczarowało. Ostrość, jej drastyczny spadek przy pełnym otworze (albo prawie pełnym), brak kontrastu... No po prostu tragedia. Zwłaszcza, że jakiś "no name" o ogniskowej 200mm, ciemniejszy zaledwie o jedną działkę przysłony (f 3,5) i o połowę lżejszy, wypadł znacznie lepiej. Tak, wiem że Sonnar jest obiektywem do dużego obrazka, a tamten nie był, ale i tak, po tym co słyszałem i czytałem o "legendzie", byłem bardzo zawiedziony.
Czym prędzej sprzedałem tą kobyłę i po długim zastanawianiu się, kupiłem Mamiyę RB67 ze 127-ką, a następnie Pentaxa 645 z 80-tką i 150-tką. Wprawdzie obiektywu od Mamiyi nie mogłem "sprawdzić" moim Canonem, ale obydwa szkła Pentaxa już tak. Poza tym zobaczyłem slajdy, jakie mi wyszły z Mamiyi.
To już zupełnie inna historia, ale wniosek jest taki, że nie żałuję sprzedania Sonarra i tego, że zdecydowałem się nie inwestować w ten system. Oczywiście "kultowość" jest rzeczą ważną, również dla mnie, ale chciałbym też mieć sprzęt (średni format), który będzie robił dobre zdjęcia i wynagradzał mi w jakiś sposób jego dźwiganie.

ODPOWIEDZ