Snapshot - a co po polsku?

Czyli Korex po godzinach w ciemni ;)

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, slawoj, Jerzy

Miburo
-#
Posty: 258
Rejestracja: 18 paź 2012, 06:59
Lokalizacja: Gliwice
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: Miburo » 04 cze 2018, 09:42

Zwracam się do wszystkich z pytaniem terminologicznym - w jaki sposób po polsku oddać znaczenie słowa "snapshot"? Chodzi o kontekst fotografii dokumentalnej, reportażu, fotografii ulicznej. Mam na myśli oczywiście zdjęcie wykonywane szybko, z ręki, bez specjalnego kadrowania, czy mamy na to jeden wyraz po polsku??? Od razu uprzedzę - to, co jest w internecie, mnie nie zadowala:-/
Pozdrawiam wszystkich!

Awatar użytkownika
powalos
-#
Posty: 576
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:42
Lokalizacja: Stęszew (pyrlandia)
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: powalos » 04 cze 2018, 12:46

Z tego co pamiętam, to dawniej na tak wykonane fotki mówiło się po prostu: "migawka".

Awatar użytkownika
jac123
-#
Posty: 828
Rejestracja: 11 maja 2008, 20:53
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: jac123 » 04 cze 2018, 12:46

Niestety, odpowiednika nie mamy.
Niech więc zostanie w brzmieniu oryginalnym, po co robić coś na siłę.

Awatar użytkownika
rbit9n
-# mod
Posty: 4146
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: rbit9n » 04 cze 2018, 17:18

powalos pisze: Z tego co pamiętam, to dawniej na tak wykonane fotki mówiło się po prostu: "migawka".
zdaje się, że p. Cyprian o tym tak pisał, z tym, że on używał pojęcia "zdjęcie migawkowe".

zladygin
-#
Posty: 332
Rejestracja: 02 gru 2014, 16:59
Lokalizacja: Zakopane
Płeć:
Kontakt:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: zladygin » 04 cze 2018, 18:11

Cyprian i nam bardziej współcześni. Na stronach portalu https://fototekstura.pl/sumienie-fotografa/ jest wywiad z Janem Hausbrandtem, który o fotografii migawkowej pisze, że "polega na wyłapywaniu momentów niezwykłych; sytuacji krytycznych, dramatycznych, burleskowych, które spiętrzają ekspresję i emocję w jednym kadrze".
Bezwzględnie należy stosować określenia istniejące w języku polskim.

Awatar użytkownika
powalos
-#
Posty: 576
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:42
Lokalizacja: Stęszew (pyrlandia)
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: powalos » 04 cze 2018, 20:02

Bardzo często w dawnych dziennikach (tych drukowanych), pojawiały się sformułowania w stylu: "przedstawiamy czytelnikom kilka migawek z ostatniego festynu, defilady , zjazdu" i wszelkich podobnych uroczystości, mniej lub bardziej ważnych.

Awatar użytkownika
jac123
-#
Posty: 828
Rejestracja: 11 maja 2008, 20:53
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: jac123 » 04 cze 2018, 21:51

zladygin pisze:... który o fotografii migawkowej pisze, że "polega na wyłapywaniu momentów niezwykłych; sytuacji krytycznych, dramatycznych, burleskowych, które spiętrzają ekspresję i emocję w jednym kadrze".
....
Obawiam się, że zmierzamy w złym kierunku, rzadko który "snapshot" spełnia ww definicję.
Nie da się dopasować starych definicji do nowych sytuacji i nowego rodzaju zdjęć. Historia leci do przodu, po co się siłować.
Czy zamiast "selfi' będziemy stosować nazwę "portret"? Jasne, można powiedzieć, że to rodzaj portretu, ale nie o to w tym chodzi.
Gdzie Rzym, a gdzie Krym.

zladygin
-#
Posty: 332
Rejestracja: 02 gru 2014, 16:59
Lokalizacja: Zakopane
Płeć:
Kontakt:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: zladygin » 05 cze 2018, 07:31

jac123 pisze: Obawiam się, że zmierzamy w złym kierunku, rzadko który "snapshot" spełnia ww definicję.
Ale "migawka" wpisuje się w określenie, które na początku podał Miburo. Tak, czasy się zmieniają, ale to nie znaczy, że każde nowe zjawisko należy określać nowym znakiem. Zostałbym przy "fotografii migawkowej".
"Selfi" wpisuje się w definicję autoportretu, ma jednak charakterystyczny odcień - w tym przypadku ważniejszą od autoportretowanego funkcję spełnia kontekst - albo sytuacji, albo miejsca. Nie bez znaczenia jest technika - a więc aparat w komórce. "Selfi" ma po trosze wymowę prześmiewczą i często pejoratywną. Oczywiście nie zawsze.

Miburo
-#
Posty: 258
Rejestracja: 18 paź 2012, 06:59
Lokalizacja: Gliwice
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: Miburo » 05 cze 2018, 09:34

Serdecznie dziękuję wszystkim za zabranie głosu i za pomoc! Wygrywa Zladygin i Rbit9n - będą zdjęcia migawkowe.Tak sobie sam zresztą przyjąłem wstępnie:-) Jac123 - również bardzo ważny głos w dyskusji - selfie zostaje, snapshot pewnie w końcu też wyprze zdjęcia migawkowe, bo przecież nikt nie będzie sobie zadawał trudu konsultowania się na forach ze specjalistami (tak jak ja:-). Ale póki co - wykonujemy wysiłek i używamy polskiego terminu. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

Awatar użytkownika
jac123
-#
Posty: 828
Rejestracja: 11 maja 2008, 20:53
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: jac123 » 05 cze 2018, 11:03

Wg mnie to będzie pomieszanie z poplątaniem i będzie wprowadzało ludzi w błąd.
Zdjęcia migawkowe to nie są snapshoty.
Tutaj podana jest definicja snashotów:
https://en.wikipedia.org/wiki/Snapshot_(photography)
Natomiast tak jak powiedział ww Jan Hausbrandt : fotografia migawkowa polega na wyłapywaniu momentów niezwykłych; sytuacji krytycznych, dramatycznych, burleskowych, które spiętrzają ekspresję i emocję w jednym kadrze.
Pomimo więc, że scena jest uchwycona często spontanicznie - ad hoc, są w niej emocje itp, ważny jest zamysł fotografa i należyty warsztat fotografującego, a tego często nie ma snapshotach.
Cały wywiad tutaj:
https://fototekstura.pl/sumienie-fotografa/

zladygin
-#
Posty: 332
Rejestracja: 02 gru 2014, 16:59
Lokalizacja: Zakopane
Płeć:
Kontakt:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: zladygin » 05 cze 2018, 11:50

Chyba spieramy się o szczegóły interpretacyjne. Tu jedno drugiemu nie przeczy: w podanej definicji z wikipedii snaphot jest robiony "spontanicznie i szybko, najczęściej bez intencji artystycznej lub dziennikarskiej". To czy jest robione bez lub z intencją artystyczną lub dziennikarską zależy od wykonawcy. Zarówno zwykły "pstrykacz", jak i zawodowiec (artysta, dziennikarz) strzelają, by utrwalić moment - pierwszy "na pamiątkę" (może na FB), drugi by "zarobić". Czy to jednak ma znaczenie? Moim zdaniem znaczenia nie ma intencja, a okoliczności wykonania fotografii - tu odruchowe, owa "migawka", o którą się spieramy.
Nawiasem - chyba wykonaniu każdej fotografii towarzyszy emocja: czy to precyzyjnie wykadrowany pejzaż, czy wystudiowany portret, czy wreszcie selfi na dyskotece. Taka jest istota "aktu twórczego".
Ale chyba zaczynam filozofować :oops:

Awatar użytkownika
jac123
-#
Posty: 828
Rejestracja: 11 maja 2008, 20:53
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: jac123 » 05 cze 2018, 12:29

No właśnie, diabeł tkwi w szczegółach.
Uogólniając, można powiedzieć, że snapshot ma się tak do fot. migawkowej, jak selfi do portretu.

zladygin
-#
Posty: 332
Rejestracja: 02 gru 2014, 16:59
Lokalizacja: Zakopane
Płeć:
Kontakt:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: zladygin » 05 cze 2018, 13:12

jac123 pisze: No właśnie, diabeł tkwi w szczegółach.
Uogólniając, można powiedzieć, że snapshot ma się tak do fot. migawkowej, jak selfi do portretu.
:-D
consesus osiągnięty

Yeti
-#
Posty: 2
Rejestracja: 31 maja 2018, 16:06

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: Yeti » 13 cze 2018, 13:30

Termin SNAPSHOT pojawił się chyba w fotografii amerykańskiej tak gdzieś ca w latach 80 XX wieku, kiedy zaczęły rozpowszechniać się małe i tanie zautomatyzowane aparaty kompaktowe. Miał określać takie na pozór byle jakie amatorskie zdjęcie, "fotę" "strzeloną" przez amatora. Ale owa "fota" na skutek bardzo różnego i czasem nieprzewidzianego kontekstu nabierała lub nabrała specjalnego znaczenia, w sensie wizualnym lub czysto dokumentalnym.
Dzisiaj ten termin chyba jest już nieaktualny wobec obecnego stanu i rozwoju (upadku) fotografii - wszyscy łącznie z zawodowcami robią snapshoty, a nie fotografie.

Awatar użytkownika
Fotomechanik
-#
Posty: 30
Rejestracja: 08 lis 2010, 09:12
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Snapshot - a co po polsku?

Post autor: Fotomechanik » 29 lip 2018, 15:36

jac123 pisze: Czy zamiast "selfi' będziemy stosować nazwę "portret"?
Selfie to po prostu autoportret i nie ma tu o czym dyskutować. Oczywiście ten rodzaj fotografii stał się bardzo popularny dzięki telefonom umożliwiającym focenie "tyłem" i od tego momentu internet jest zawalony "przejechanymi" perspektywicznie twarzami nastolatek z nienaturalnie wydętymi ustami (stąd słusznie pejoratywny wydźwięk słowa "selfie")

Jeśli zaś chodzi o snapshot, to polskim odpowiednikiem jest po prostu zdjęcie podchwycone. Nie raz próbowano zastępować wyrazy obcego pochodzenia, polskimi, "na siłę", zazwyczaj z mizernym skutkiem*, ale w tym przypadku upierałbym się przy zdjęciu podchwyconym. Albo ostatecznie "strzale". Snapshot zbyt pachnie nastolatką z wydętymi ustami.

* Reflektor próbowano zastąpić najaśnicą, szlafrok podomką itd. Nie przyjęło się. I słusznie...

ODPOWIEDZ