Pierwsze podejścia

Ciemnia fotograficzna - Wszystko o procesie wywoływania negatywów czarno-białych

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, Michał Kowalski, slawoj, zladygin

piotrp
-#
Posty: 16
Rejestracja: 04 lis 2018, 16:16
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: piotrp » 18 lis 2018, 20:27

Witam,

mam na imię Piotr, jest to mój pierwszy post, prawdopodobnie będzie on trochę długi z racji chęci wprowadzenia, opisania co i jak robiłem do tej pory. Liczę na komentarze z waszej strony.
Fotografuje amatorsko, aparatem analogowym od około 2 lat. Pierwsze filmy wołane były w labie, efekt wołania w labie nawet zadowalający. Jednak chciałem spróbować wywoływać filmy własnymi siłami.
Z tego roku uzbierałem gromadę ponad 20 filmów. Cz-B było 9, wszystkie już wywołane z mniejszym lub większym sukcesem. Przede mną teraz wołanie filmów kolorowych. Czy jest sens wołania filmów kolorowych w domu, każdy może zadać sobie to pytania, ja chcę na pewno spróbować. Czy się będzie opłacać, nie wiem. Po prostu chcę spróbować.

Do wywoływania filmów cz-b używałem wywoływacza D76 (w rozcieńczeniu 1:1, jedynie w jednym przypadku był użyty stock), przerywacz to ilford ilfostop, utrwalacz to ilford rapid fixer. Koreks patersona na dwie szpule (pojemność łączna na dwa wywoływane filmy to 580ml, jeden film to 290ml). Chemia rozcieńczana wg zaleceń producentów. Rapid fixer 1+4 (200ml chemii + 800 wody, trzymane w ciemnej 1l butelce), ilfostop 1+19 (rozrabiane osobno do każdego wołanego filmu, jedna szpula to 15ml chemii plus 275ml wody). D76 rozrobiony w 800ml wody w temp 50-55 stopniach + uzupełnienie 200ml do pełnego 1l stocka (trzymane w butelce harmonijkowej). Przy wołaniu 1:1 używam na każdą szpulę 145ml stocka plus 145ml wody.

Dlaczego powyższy zestaw chemii? Coś już musiałem wybrać, a im więcej czytania tym dłużej zwlekałem z kupnem.
Mam nadzieję, że dobór chemii do poniższych filmów jest wg was odpowiedni.

Tutaj moje pierwsze pytanie. Temperatura wywoływacza to 20 stopni na początku procesu wywoływania. Mierzyłem temperaturę wywoływacza po skończonym procesie wywoływania i zawsze była ona od 2 do 2,5 stopnia wyższa. Zastanawiałem się czy w takim przypadku czas wywoływania filmu należy skrócić w stosunku do sugerowanych czasów? (Czasy wywoływania dla poszczególnych filmów szukałem na digitaltruth oraz filmdev). Podczas wywoływania ostatnich dwóch filmów, koreks w międzyczasie gdy nie był obracany wkładałem do umywalki wypełnionej zimną wodą (temp około 19 stopni). Po skończonym procesie wywoływania temperatura wywoływacza wynosiła 21 stopni. Czy eksperymentować ze skracaniem czasów czy trzymać koreks w zimnej wodzie? Jakie są wasze doświadczenia i metody?

Wywołane filmy cz-b to: (jest ich kilka z racji chęci wypróbowania właśnie kilku różnych):
- Tri-x + Tmax 400 (wołane razem przez 10 min, pierwsza minuta to ciągłe obroty koreksem, później 10s obrotów co minutę. Przerywanie 30s, utrwalanie 3min (30s ciągłych obrotów na początku, później przez 10s co minutę), płukanie w bieżącej wodzie przez 3 minuty. To były pierwsze wołane filmy i lekko nie wyszły. Na około połowie klatek z Tri-x w poprzek klatki pojawiają się smugi, na Tmaxie nie wyszło tylko około 5 klatek na skutek tego samego defektu. Co było moim błędem podczas tego wołania?

- Delta 400 (wołanie 14min, przerywanie 30s, utrwalanie 5min, płukanie 8min), wszystkie klatki wyszły

- HP5+ (wołanie 13min, przerywanie 30s, utrwalanie 5min, płukanie 10min), wszystkie klatki wyszły

- Tmax 100 (dwa filmy wołane razem przez 10:30min, przerywanie 30s, utrwalanie 5min, płukanie 12min), wszystkie klatki wyszły. Tutaj przez pomyłkę wywoływałem przez 10:30min zamiast 9:30min wg zaleceń Kodaka.

- Ilford PAN 400 (wołanie przez 13min, przerywanie 30s, utrwalanie 5min, płukanie 10min), tutaj ponownie około połowa klatek ze smugami. Film nawijałem na mokrą szpulę, ciężko szło ale się nawinął. Po wołaniu spojrzałem na nawinięty film na szpulę i wyglądał na nawiniętego poprawnie.

- Acros 100 (wołanie przez 10:30min, przerywanie 30s, utrwalanie 5min, płukanie 10min)

- Tmax 100 wołany jako 400 w stocku (wołanie przez 8:15min, przerywanie 30s, utrwalanie 5min, płukanie 10min), wszystkie klatki wyszły.

Podczas robienia zdjęć testowałem 3 aparaty plus kilka obiektywów (Canon A1, AE1, AT1, obiektywy 50mm f1.4, 85mm f1.8, 35mm f2, 28mm f2.8). Stąd niektóre zdjęcia wyszły nieostre, prześwietlone, niedoświetlone. Zdjęcia robione w różnych warunkach oświetleniowych, pogodowych, na dworze, wewnątrz. Już wiem, że błędem było długie czekanie i wybieranie kompletu do wołania plus testowanie sprzętu, którym robiłem zdjęcia. Ciężko teraz powiedzieć, który czynnik zawinił przy źle zrobionym zdjęciu.

Ogólnie chciałem dodatkowo poruszyć temat digitalizowania wywołanych negatywów, skaner do negatywów vs fotografowanie negatywów aparatem. Z wywołanych 9 filmów cz-b mam już 6 filmów zdigitalizowanych. Zbudowałem mały ledowy light panel, fotografuję Nikonem D3100 + manualny obiektyw Nikkor 35-105 Macro (f/3,5-4,5). Całość zamontowana na statywie. Przesłona f11, czas 1/10s, ISO 100.
Powiem tak, chyba nie jestem do końca zadowolony z rezultatów. Przy większości zdjęć oglądanych na ekranie monitora widać zbyt duże ziarno. Planuję wywołać w labie wersje elektroniczne tych skanów i zobaczyć jak to wyjdzie na papierze.
Nie mam możliwości przetestowania żadnego skanera. Jednak jak już to raczej skłaniałbym się do Epson V600 (lub V800), albo Canon CanoScan 9000F Mark II.
Jeżeli macie swoje doświadczenia w skanowaniu vs fotografowaniu to czekam na opinie co wg was jest jednak lepsze.

W najbliższym czasie chciałbym się skupić na góra dwóch filmach. Najbardziej na chwilę obecną przypadły mi do gustu Tmaxy (z racji na aurę będzie to ISO400), ale też nie są najmocniejszym faworytem. Chciałbym wypróbować Tmaxa lub Delte 3200.
Większość zdjęć, które nie wyszły z racji braku ostrości to zdjęcia robione obiektywem 35mm. Więc albo obiektyw jest lekko trafiony, albo po prostu nie trafiałem z ostrością.
Do tego mam do wywołania kolorowe filmy Fuji Superia 400, Portra 160, Portra 400, Ektar 100. Co wybrać? Tetenal, Rollei, Cinestil?
Planuję założenie jakiegoś konta na flickr czy na czymś podobnym, tak będzie chyba najłatwiej, żeby ktoś doświadczonym okiem spojrzał na moje efekty.

Na razie tyle, dzięki za cierpliwość, jeżeli doczytaliście do końca. Czekam na wasze opinie i komentarze. Co robię dobrze, co źle w moim procesie. Mogę podesłać, umieścić na forum jakieś pliki, zrzuty wywołanych negatywów, zdjęcia fotografowanych negatywów.
Dopiero się uczę wszystkiego w kwestii fotografii analogowej, a jest tego dużo i jest to mega wciągające :)
Pozdrawiam,
Piotrek

Awatar użytkownika
4Rider
-#
Posty: 3547
Rejestracja: 19 kwie 2018, 12:34
Lokalizacja: Warmia
Płeć:
Kontakt:

Pierwsze podejścia

Post autor: 4Rider » 18 lis 2018, 20:51

Witaj Piotrze.

Post dłuuuugi zostawiam na jutro ;-)

Pozdrawiam!

Jakub
"As one forever searching
For landscapes serene..."

Galeria 4R: https://www.flickr.com/photos/4rider

Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 4772
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Pierwsze podejścia

Post autor: rbit9n » 18 lis 2018, 21:07

cześć i czołem!

temperatura. jeśli w lecie wszystko w ściemni ma temperaturę 25°C, od koncentratu po wodę do płukania, to nie ma sensu się wygłupiać z chłodzeniem, tylko wołać w 25°C przeliczywszy uprzednio czas. może zrobiłbym wyjątek dla Rodinalu, bo on akurat najładniej pracuje w temperaturze 18°C.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr

Awatar użytkownika
flonidan
-#
Posty: 363
Rejestracja: 14 lis 2009, 18:35
Lokalizacja: Gozdnica
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: flonidan » 18 lis 2018, 21:42

Witam nowego forumowicza i jestem zadowolony z przejścia na analogową stronę mocy.Moja dygresja dotyczy Tmax i delt bo D76 to średni pomysł do tych klisz-spróbuj choćby Ultrafinu T 1:4 LU 1:6 to ujrzysz całą siłę tych filmów.Filmy z kryształami T świetnie wychodzą w wywoływaczach pirokatechnowych ale to trochę za szybko dla ciebie.Resztę skomentuję jak ogarnę ten potężny post.Pozdrawiam.
jacek

darekdp
-#
Posty: 165
Rejestracja: 03 kwie 2011, 21:19
Lokalizacja: Szczecin
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: darekdp » 18 lis 2018, 21:51

Co do temperatury, to nalej do zakorkowanej umywalki wodę o temp. 20 st.C i trzymaj tam koreks między przewrotkami.
Trzeba będzie dolać kilka razy zimnej wody podczas wołania i będzie ok.
Ziarno przy skanowaniu filmów 135 ISO400 będzie zawsze widoczne, szczególnie na monitorze.
Filmy ISO3200 mają rzeczywistą czułość ok. 1000. Niekiedy lepiej forsować filmy ISO400 do 800 lub 1600 niż używać filmów 3200.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 4772
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Pierwsze podejścia

Post autor: rbit9n » 18 lis 2018, 22:10

ziarno? raczej szum skanera.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr

piotrp
-#
Posty: 16
Rejestracja: 04 lis 2018, 16:16
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: piotrp » 19 lis 2018, 12:51

Witam,

dzięki za pierwsze komentarze.

Co do utrzymywania temperatury wywoływacza w koreksie to chyba spróbuje obydwóch metod przy najbliższych wywoływaniach.
Wywoływanie w temperaturze pokojowej, u mnie jest to 22-22,5 stopnia. Oraz jako drugi, schładzanie koreksu między obrotami.
Kojarzę, że gdzieś widziałem krzywe doboru czasu wywoływania w zależności od temperatury wywoływacza dla różnych wywoływaczy. Poszukam dalej, ale jakby ktoś miał pod reką link to proszę o podesłanie.
rbit9n pisze:
18 lis 2018, 22:10
ziarno? raczej szum skanera.
Dokładnie, źle to określiłem. "Zaszumienie" wynika pewnie bardziej z jakości RAWu niż z faktycznej ziarnistości negatywu.
Ustawione ISO na aparacie nie jest wyoskie, ale D3100 nie jest też wybornie wysokiej klasy aparatem.
Szukam na necie, ale ciężko znaleźć porównania jakości tych samych negatywów zeskanowanych skanerem do negatywów, a sfotografowanych aparatem DSLR.

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1615
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: mrek » 19 lis 2018, 14:32

darekdp pisze:
18 lis 2018, 21:51
Co do temperatury, to nalej do zakorkowanej umywalki wodę o temp. 20 st.C i trzymaj tam koreks między przewrotkami.
Trzeba będzie dolać kilka razy zimnej wody podczas wołania i będzie ok.
Nie wiem jak u was, ale w moim mieście w lecie woda z kranu ma 22 stopnie.
Na tę okoliczność mam zamrożone w workach foliowych spore kawały lodu, które spokojnie obniżają temp płaszcza wodnego w zlewie. Im większa objętość wody (dlatego zlew bo głębszy) tym wolniej temp się podnosi.

Na zbyt ciepły wywoływacz do papieru w kuwecie (tym razem tak bywa w zimie), mam szeroką szklankę z grubym dnem, którą napełniam lodem i stawiam w kuwecie śledząc cały czas temperaturę.
Wiem, można wołać w cieplejszym wywoływaczu... ale nie muszę.
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

Miburo
-#
Posty: 331
Rejestracja: 18 paź 2012, 06:59
Lokalizacja: Gliwice
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: Miburo » 19 lis 2018, 21:15

Cześć Piotrp!

Fajnie, że do nas dołączyłeś! tak na szybko: chemie masz bardzo dobrą, a wręcz najlepszą. jedna uwaga do utrwalania - minimum 5 min (5 min jest ok, chodzi bardziej o to, że 3 min to drastycznie za krótko. czy ten negatyw utrwalany przez 3 min nie wyszedł przypadkiem zaróżowiony?). Jeżeli chcesz trzymać się jednego negatywu - polecam tmx 400, to jest standard na każde warunki pogodowe, do małego obrazka jest najlepszy. obiektyw 35 mm, szczególnie FD używany na Canonie AE1 lub A1 to też klasyka, jest to jedno z najlepszych połączeń na świecie, sam używam Canon A1 i nie zamieniłbym go na nic innego. Co do końcowej temperatury 22,5 stopnia - nie przejmuj się. jeżeli masz wyjściową 20 to jest ok. Materiały cz-b są na tyle tolerancyjne, że różnica stopień w górę czy w dół, minuta tu, minuta tam, niewiele im zrobi, różnica wychodzi w granicach błędu statystycznego, czyli jest niewidoczna dla oka. Zeskanuj kilka klatek, najlepiej tych, które nie wyszły, to może coś podpowiemy. Jeszcze raz - witaj serdecznie i powodzenia!!!

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1615
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: mrek » 20 lis 2018, 08:08

Miburo pisze:
19 lis 2018, 21:15
...jedna uwaga do utrwalania - minimum 5 min (5 min jest ok, chodzi bardziej o to, że 3 min to drastycznie za krótko. czy ten negatyw utrwalany przez 3 min nie wyszedł przypadkiem zaróżowiony?).
Zaróżowienie to jest niewypłukana maska z negatywu. Piotr, poszukaj tu na forum informacji jak walczyć z maską na T-max i T-rix
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

piotrp
-#
Posty: 16
Rejestracja: 04 lis 2018, 16:16
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: piotrp » 20 lis 2018, 22:03

Nie wiem jak w lecie, ale teraz zimna woda w kranie ma u mnie około 14 stopni.

Poniżej jak to wyszło z pierwszego wołania. Tri-x razem z T-maxem 400. Podejrzewam, że powodem tego będzie zbyt krótkie utrwalanie (3 min + 3 min płukania). Po zlaniu z koreksu wywoływacz i utrwalacz miały zabarwienie jakby fioletowo-wiśniową czy zaróżowioną(?), nie wiem jak poprawnie określić ten kolor. Podczas płukania woda straciła te zabarwienie.
DSC_0253-2.jpg
DSC_0253.jpg
DSC_0273.jpg
DSC_0273-2.jpg
Kolejne wywołane T-maxy z utrwalaniem 5min i płukaniem 10-12 min już nie miały takiego defektu.

Czy laby wywołując cz-b zdjęcia, najpierw skanują negatyw a następnie drukują zdjęcie czy jest to robione metodą tradycyjną?
Podejrzewam, że tak jak i ze zdjęciami kolorowymi, zdjęcie jest drukowane po zeskanowaniu negatywu.

Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 4772
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Pierwsze podejścia

Post autor: rbit9n » 21 lis 2018, 08:56

widzę, że musisz wymienić gąbki w aparacie.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr

Awatar użytkownika
4Rider
-#
Posty: 3547
Rejestracja: 19 kwie 2018, 12:34
Lokalizacja: Warmia
Płeć:
Kontakt:

Pierwsze podejścia

Post autor: 4Rider » 21 lis 2018, 10:21

rbit9n pisze:
21 lis 2018, 08:56
widzę, że musisz wymienić gąbki w aparacie.
no mnie też to wygląda na nieszczelność aparatu
"As one forever searching
For landscapes serene..."

Galeria 4R: https://www.flickr.com/photos/4rider

piotrp
-#
Posty: 16
Rejestracja: 04 lis 2018, 16:16
Płeć:

Pierwsze podejścia

Post autor: piotrp » 21 lis 2018, 11:06

ooo tego nie przewidywałem! Wieczorem rzucę okiem w notatki, którym aparatem robiłem obydwa filmy. Czy był to ten sam aparat.
Ilford PAN 400 też wyszedł z takim defektem, ale nie miałem jeszcze możliwości go zeskanować.
Dzięki za info!

Awatar użytkownika
rbit9n
-# jr admin
Posty: 4772
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Pierwsze podejścia

Post autor: rbit9n » 21 lis 2018, 12:45

przy takim zaświetleniu obstawiałbym uszczelnienie przy zawiasie, ale tak czy siak dobrze od razu wymienić całość.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr

ODPOWIEDZ