Światło ciągłe - ile mocy

Praca w studio fotograficznym - problemy i wasze doswiadczenia

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, Michał Kowalski, slawoj, zladygin

Awatar użytkownika
Marianov.
-#
Posty: 175
Rejestracja: 28 paź 2009, 09:36
Lokalizacja: Ełk
Płeć:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: Marianov. »

Cześć,
Chciałbym użyć światła ciągłego w "studio". Do tej pory fotografowałem sporadycznie z bardzo budżetowymi lampami reporterskimi i strasznie wkurzały mnie problemy w stylu:
-coś nie łączy gnieździe PC (problem wielokrotny w różnych aparatach, zmieniałem kable ale bywało różnie)
-lampa nie wypaliła zadaną mocą
-prowizoryczne modelowanie zewnętrznymi żarówkami
itd. itp. Strata każdej klatki w studio przy średnim formacie przez takie głupie rzeczy jest dość bolesna.

Mam softbox 90x90 z mocowaniem bowens. Będę używał max 2 źródeł światła (softbox jako główne + coś słabszego z boku/tyłu/dołu/góry w zależności od upodobań). Chciałbym użyć fluorescencyjnych żarówek fotograficznych (tych potocznie mówiąc "energooszczędnch"). Będę fotografował tylko na CZ-B filmie, najczęściej w okolicach 100 asa.
Przemieliłem google ale nie znalazłem odpowiedzi na pytania:
1. jaką (ORIENTACYJNIE) moc ww. żarówek potrzebuję żeby:
-nie spalić softoxu (lampy odpalone jednorozowo na max 10 min)
-model/modelka nie mrużył oczu zaraz po uruchomieniu światła (żeby wytrzymał przy tym oświetleniu kilka minut)
-mieć ekspozycję rzędu 100 asa / f 2.8 / 1/500 przy odległości max 1,5m od softboxu

Proszę o radę doświadczonych kolegów.
dinderi
-#
Posty: 60
Rejestracja: 26 kwie 2010, 19:02
Lokalizacja: Raszyn
Płeć:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: dinderi »

Od razu koledze spróbuję odradzić światło ciagłe w studio, do ludzi.
Po pierwsze będziesz robił na niskich czułościach ASA 400 maks. Po drugie światłosiła 2.8 to będzie pewnie wszystko co się da, a nie raz to 2.8 będziesz chciał przymknąć. W związku z tym, czasy przy oświetleniu ciagłym wydłużą ci się na tyle, że zdjęcia beda nieostre, bo osoba się poruszy. Kiedys szukałem i nie znalazłem wystarczająco mocnych lamp z zimnym światłem, żeby mogły konkurowac z błyskiem. Sam tez do tego dojdziesz, jeśli pójdziesz ta drogą.
Kup sobie normalne lampy studyjne niedużej mocy, z pilotami reagującymi na ustawienie mocy lampy (jakies 300, 200 Ws). Kup światłomierz, który pozwoli Ci precyzyjnie ustawić moc poszczególnych lamp. Dla pewności zrób zdjęcie cyfrą i zobacz na szybko efekt.
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7511
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: J.A. »

dinderi, dobrze prawi, to się nie uda. Błysk w studio to właśnie wynalazek analogowy. Na filmie nie da się (tak wiem dziesiątki lat się dało), pracować sensownie w studio ze światłem ciągłym.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Awatar użytkownika
pasiasty
-#
Posty: 222
Rejestracja: 23 lis 2011, 15:57
Lokalizacja: Praha
Płeć:
Kontakt:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: pasiasty »

Marianov. pisze: -nie spalić softoxu (lampy odpalone jednorozowo na max 10 min)
-model/modelka nie mrużył oczu zaraz po uruchomieniu światła (żeby wytrzymał przy tym oświetleniu kilka minut)
-mieć ekspozycję rzędu 100 asa / f 2.8 / 1/500 przy odległości max 1,5m od softboxu
Warunek 3. dość ściśle określa potrzebne natężenie oświetlenia, a to, czy model wytrzyma czy nie, to inna sprawa (zależy to od przyzwyczajenia wzroku, kontrastowości otoczenia, kierunku padania światła itd). Oczekiwana ekspozycja to EV12, o 3 EV mniej, niż w ostrym słońcu, co orientacyjnie odpowiada natężeniu oświetlenia 10000 luksów. Bardzo nieprecyzyjnie szacując, będzie potrzeba przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy lumenów, żeby osiągnąć takie natężenie przez softbox. Niskociśnieniowe lampy wyładowawcze osiągają 10-17 lumenów/wat, czyli 2000-4000 W powinno na początek wystarczyć.

Dużo? No, dużo, ale softbox światła nie oszczędza, a założona ekspozycja też dla ciągłego światła nie jest łatwa :) Zróbmy małe zmiany: zamiast softboksu użyjmy (idealnej) paraboli o średnicy 75 cm i już potrzebujemy jedynie ok 3000 lumenów, czyli 200-300 W (ta parabola w praktyce aż tak idealna nie będzie, więc przynajmniej 1 EV trzeba by dodać). Zmiana czasu z 1/500 na 1/60 da 3EV, czyli ok. dziesięciokrotną oszczędność mocy, podobnie podniesienie czułości materiału z ISO 100 na 800.

Kubrick filmował przy świeczkach :) F/0,7 ISO? ktoś wie? pewnie koło 1000.
|| Cezary Żemis <cezary.zemis@gmail.com>
|| http://cezaryzemis.name/
|| ph. +48 794 337 097 | +420 605 560 885
dinderi
-#
Posty: 60
Rejestracja: 26 kwie 2010, 19:02
Lokalizacja: Raszyn
Płeć:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: dinderi »

W sumie można by sobie zmontowac lampe na power ledach. Taki 526W czip świeci z moca 22.000 lumenów. Ale takie ledy pracują w temepraturach 40-100 stopni. Odprowadzenie ciepła by schłodzić go do 40 stopni będzie wymagało nie lada projektu. . :) Mozna by uzyc kilku mniejszych poweledów, ale wtedy nam sie rozbudowuje gabarytowo układ.
Awatar użytkownika
pasiasty
-#
Posty: 222
Rejestracja: 23 lis 2011, 15:57
Lokalizacja: Praha
Płeć:
Kontakt:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: pasiasty »

3 x 500W LEDy to mój pomysł na lampę do kolodionu; chłodzenie można rozwiązać z wykorzystaniem pojemności cieplnej radiatora - lampa sobie świeci na ułamek mocy światłem ciągłym, modelującym, a na 100% na czas ekspozycji, czyli kilka- kilkanaście sekund - kilogramowy, aluminiowy blok zagrzeje się przez 10 s o ok 16 stopni, a potem mógłby sobie stygnąć w czasie wywoływania płyty i przygotowywania następnej.
|| Cezary Żemis <cezary.zemis@gmail.com>
|| http://cezaryzemis.name/
|| ph. +48 794 337 097 | +420 605 560 885
dinderi
-#
Posty: 60
Rejestracja: 26 kwie 2010, 19:02
Lokalizacja: Raszyn
Płeć:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: dinderi »

pasiasty pisze:kilogramowy, aluminiowy blok zagrzeje się przez 10 s o ok 16 stopni, a potem mógłby sobie stygnąć w czasie wywoływania płyty i przygotowywania następnej.
Do kolodionu, gdzie robimy dosłownie kilka zdjęć w dośc długim czasie to pewnie da radę. W zastosowaniu studyjnym, zdjęcia będa na pewno robione w znacznie krótszych interwałach, a radiatory na pewno będa musiały być duże i powaznie wspomagane wentylatorami.
Pozostaje jeszcze problem emisji swiatła, szczególnie widma niebieskiego, które przy takich silnych źródłach moze powodowac bardzo silne zmęczenie oczu, a nawet uszkodzenia wzroku.
Temat led w oświetleniu studyjnym jest bardzo interesujący, ale raczej w fotografii cyfrowej, lub we wspomnianych technikach nieśpiesznych.
Awatar użytkownika
pasiasty
-#
Posty: 222
Rejestracja: 23 lis 2011, 15:57
Lokalizacja: Praha
Płeć:
Kontakt:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: pasiasty »

dinderi pisze:W zastosowaniu studyjnym, zdjęcia będa na pewno robione w znacznie krótszych interwałach, a radiatory na pewno będa musiały być duże i powaznie wspomagane wentylatorami.
W tym przypadku rozważałbym traktowanie LEDek jako quasi-flesza, który pełną mocą świeciłby tylko na czas robienia zdjęcia. Zalety w stosunku normalnego flesza:
  • źródło światła modelującego i użytkowego jest to samo
  • możliwość używania dowolnie krótkich czasów migawki szczelinowej
  • możliwość używania względnie długich czasów ekspozycji
Obawiam się tylko, czy wyzwalanie migawką będzie działało, tzn. czy diody i wysokoprądowa elektronika nie będą wolniejsze, niż w przypadku flesza.
|| Cezary Żemis <cezary.zemis@gmail.com>
|| http://cezaryzemis.name/
|| ph. +48 794 337 097 | +420 605 560 885
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7511
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: J.A. »

pasiasty pisze: Obawiam się tylko, czy wyzwalanie migawką będzie działało, tzn. czy diody i wysokoprądowa elektronika nie będą wolniejsze, niż w przypadku flesza.
Prawie na pewno będą, ale ten problem, łatwo rozwiązać za pomocą podwójnego wężyka spustowego. W takim wężyku można niezależnie ustawić, który ma zadziałać wcześniej. I pod niego podpiąć system odpalania pełnej mocy LEDa. LED zapłonie pełną mocą, zanim wyzwolisz migawkę, zwłoka 1/10 s w zupełności wystarczy.
Trzeba by w systemie pełnej mocy zastosować regulowane opóźnienie czasowe wyłączające pełną moc, no i pamiętać, że jak się nastawia czas dłuższy niż powiedzmy 1s, to trzeba to ustawić też na ledach, a standardowo dać im opóźnienie 1,5s.
Wszystko to oczywiście przy pracy ze statywu, gorzej jak kto będzie chciał robić z ręki, ale z ręki raczej nie naświetlamy pół sekundy.
W ten sposób wiele lat temu odpalałem lampy przewoltowane.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
jurek
-#
Posty: 25
Rejestracja: 05 gru 2019, 15:59
Płeć:
Kontakt:

Światło ciągłe - ile mocy

Post autor: jurek »

1/500 sekundy? A dlaczego tak szybko?

Ja używam ciągłego (halogen): dotąd było 950 W odbite od ekranów, ostatnio zrobiłem upgrade o kolejne 650W.

W słabszej wersji przy 400 ASA f/8 miałem gdzieś 1/15 sek. i większość wychodzi bez ruszenia, nawet przy oglądaniu pojedynczych pikseli z 45M matrycy.

Ostatnio zaproponowałem rodzinie portret na Panie F @20 i f/16, co wymagało 8-sekundowego pozowania (to była jeszcze wersja 950W). Wszyscy chętnie wzięli udział w sesji :)
ODPOWIEDZ