Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Ciemnia fotograficzna - Podzielcie się receptami wywoływaczy i efektami ich użycia z różnymi negatywami - mile widziane skany ;)

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, slawoj, Jerzy

fotocyfrowe
-#
Posty: 67
Rejestracja: 21 sty 2016, 14:03
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: fotocyfrowe » 10 maja 2019, 15:00

Witam, jak w temacie, mam wywoływacz i utrwalacz w proszku troszkę przeterminowany ;-)
Znalazłem w odmętach szuflady bo będę testował nowy nabytek Lubitel 166 :mrgreen:

Wywoływacz Fomadon P W37 ważny do 28.2.2016
Utrwalacz Fomafix P U1 ważny do 31.05.2017
Przechowywane w temp. pokojowej w woreczku z folii i orginalnym zamknięciu.

Do tego mam 3 filmy 120 Fomapan 100 też po terminie do 05.2018
ale przechowywane cały czas w lodówce w + 4 st C zafoliowane i w pudełku.

Czy to się jeszcze nadaje do użytku, troszkę szkoda kasy na nową chemię bo to ze 40 zł z przesyłką będzie :roll:
a filmy pewnie jeszcze będą dobre.

I przy okazji, jak wyjmujecie filmy z lodówki to pewnie trzeba poczekać by uzyskały temp. pokojową
by się na nich wilgoć nie skropliła ?

I jeszcze jedno pytanie, po naświetleniu filmu ile go można przechowywać w lodówce do czasu wywołania,
chce zrobić na razie 3 filmy i wywołać hurtowo bo szkoda chemii na jeden film.

ps. nie wiedziałem gdzie ten temat dać i dałem tu.
A swoją drogą jakiś spamer w bazarze nawklejał spamu.

Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2539
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: technik219 » 10 maja 2019, 15:18

Całą podaną chemię możesz spokojnie użyć. Jeśli chodzi o utrwalacz to zwróć tylko uwagę czy po rozpuszczeniu będzie klarowny. Utrwalacz nie nadaje się do użytku tylko wtedy jeśli po rozpuszczeniu roztwór będzie biały jak mleko (lub żółtawy-mętny-nieprzezroczysty) i to zmętnienie nie ustąpi w ciągu kilku minut po całkowitym rozpuszczeniu składników.
Filmy będą ok. i można je naświetlać według czułości oznaczonej na pudełku.
Po wyjęciu z lodówki lepiej by było gdyby doszły do temperatury pokojowej. Wyjmij wieczorem i na rano będą do użycia.
Naświetlone filmy w zasadzie powinno się jak najszybciej wywołać, jednak w lodówce mogą leżeć i czekać nawet pół roku albo i dłużej. W szufladzie też wytrzymają parę miesięcy. Podstawa to żeby nie leżały w jasnym miejscu. Najlepiej włożone z powrotem do pudełka, i w jakimś ciemnym miejscu. Ja swoje, jeśli mają poczekać zawijam czasem w folię alu.
Lux mea lex

fotocyfrowe
-#
Posty: 67
Rejestracja: 21 sty 2016, 14:03
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: fotocyfrowe » 10 maja 2019, 19:33

Jeszcze jedno pytanie, jak długo można po użyciu przechowywać w/w chemię. Butelki po winie, kolor ciemny karmel, zakręcane nakrętką, 1,5l

Nomad
-#
Posty: 694
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: Nomad » 10 maja 2019, 21:42

Utrwalacz może leżakować rok i dłużej. Wywoływacz zagazuj gazem do zapalniczek (lekki psik do szyjki wystarczy), i myślę, bez ryzyka miesiąc wytrzyma.

fotocyfrowe
-#
Posty: 67
Rejestracja: 21 sty 2016, 14:03
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: fotocyfrowe » 10 maja 2019, 21:55

Zagazować :shock:
No rok to nie będę trzymał :-D ale jakiś czas może, z tego co wiem to tak do 10 filmów można na jednej chemii zrobić.
W dawnych czasach po wywołaniu kilku filmów wieczorem wywoływacz i utrwalacz trafiał do kibelka.
Jak trzeba było kupowało się nowy w Foto Optyce, teraz takich sklepów już nie ma, a były praktycznie w każdym większym mieście.

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 6079
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: J.A. » 10 maja 2019, 22:14

W „dawnych czasach” może i były takie sklepy, ale wywoływacza, czy utrwalacza próżno było w nich szukać.
A „zagazować” znaczy wpuścić do pojemnika obojętny dla chemii, ale cięższy od powietrza gaz, dzięki czemu odcina się dostęp tlenu (główną przyczynę psucia się wywoływacza) do chemii.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

fotocyfrowe
-#
Posty: 67
Rejestracja: 21 sty 2016, 14:03
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: fotocyfrowe » 11 maja 2019, 06:23

Jak nie było jak była chemia :-D
Pod koniec lat '80 i na początku '90 były problemy ale o ile pamiętam tak na oko do 87 nie było problemów.
I problem dotyczył jedynie wywoływacza i utrwalacza, papier był, filmy były. Wydaje mi się, że chodziło
o to by utrudnić robienie zdjęć upadającej komuny.
A jak się problemy zaczęły to się załatwiało w szpitalu u znajomego chirurga :mrgreen:
Działała bardzo dobrze, kiedyś dostałem 2 paczki po 5kg wywoływacz i utrwalacz :mrgreen:

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 6079
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: J.A. » 11 maja 2019, 08:13

Źle pamiętasz.
Polityka niedoboru to całe lata 80-te. W latach 70-tych były tylko braki czasowe, albo inaczej, niedobór był reglamentowany. Zawsze gdzieś, coś dało się kupić. I nie chodziło o utrudnienie robienia zdjęć.
Ten system tak ma. Widać to w Wenezueli. Jakby na Sachacharze wprowadzono realny socjalizm to piasku by zabrakło. Kawał z lat 80-tych.
I do czego niby ten wywoływacz od „chirurga” (nawiasem nie wiem co miał chirurg do radiologii) miał się nadawać?

Poza tym pisałeś, że się szło do foto-optyki i kupowało. A nie „załatwiało” w szpitalu.
Nie każdy miał znajomego „chirurga”
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

fotocyfrowe
-#
Posty: 67
Rejestracja: 21 sty 2016, 14:03
Płeć:

Przeterminowana chemia czy jeszcze dobra ?

Post autor: fotocyfrowe » 11 maja 2019, 10:05

Wywoływacz i utrwalacz ze szpitala załatwiał znajomy chirurg, a tyle miał, że pewnie kierował tam na prześwietlenie a, że to było w jednym szpitalu to się wszyscy znali. Nie wiem gdzie mieszkasz/mieszkałeś ale tam gdzie ja mieszkałem nie było problemu z chemią do około roku ~'88. Powiadasz, że nie chodziło o utrudnianie robienie zdjęć ... ile razy ci ubole pod koniec lat '80 wyjęli film z aparatu, mi kilka razy podczas niewygodnych dla komuny sytuacji w których robiłem zdjęcia.
W latach '70 na koloniach moja mama robiła zdjęcia podczas wodowania statku w stoczni wtedy lenina. Zabrano jej aparat, wywołano filmy i ... oddano, podejżewali, że jest szpiegiem bo miała zachodni aparat :mrgreen:
Pamiętam, że się nawet potem cieszyła bo nawet dobrze wywołali filmy :mrgreen:

ODPOWIEDZ