Pentacon Six

Aparaty tradycyjne - Informacje i problemy z Waszym sprzętem. Bez względu na format - zapraszamy

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, Michał Kowalski, slawoj, zladygin

Awatar użytkownika
Jerzy
-# jr admin
Posty: 1281
Rejestracja: 26 lut 2007, 20:23
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:
Kontakt:

Pentacon Six

Post autor: Jerzy »

mrek pisze: 04 wrz 2020, 11:22 ...i schowam go tam ponownie. Niektóre klatki zaświetlone na czarno. Pewnie migawka się nie zamykała. Mam jeszcze drugie body. Kusi aby przetestować bo jednak lekki jest.
O ile pamiętam w jednym miałeś problemy z 1/250... :)
I'm Winston Wolf. I solve problems.

http://foto.ujerzego.pl
Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1734
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: mrek »

Jerzy pisze: 04 wrz 2020, 12:25
mrek pisze: 04 wrz 2020, 11:22 ...i schowam go tam ponownie. Niektóre klatki zaświetlone na czarno. Pewnie migawka się nie zamykała. Mam jeszcze drugie body. Kusi aby przetestować bo jednak lekki jest.
O ile pamiętam w jednym miałeś problemy z 1/250... :)
To nie ja. To And, który od Ciebie kupił korpus i chwali pod niebiosa.
Ja mam tylko Flektogona 50.

Moje siksy ;) są stare. Używałem jest b. dawno temu. Jeden (jedna siksa?) jak widać odpadł po testach. Pora na drugi bo potrzebuję siksa, który ma licznik do 24 klatek. Będę go karmił filmami 135.
Jak drugi nie przejdzie testów to jeszcze Kiev 60 (niestety licznik tylkoi do 12 klatek) ale nie mam doświadczenia jakie czasy można utrzymać z ręki czy ze statywu, przy takim walącym lustrze.
Ktoś się podzieli wspomnieniami?
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko
Awatar użytkownika
4Rider
-#
Posty: 4094
Rejestracja: 19 kwie 2018, 12:34
Lokalizacja: Warmia
Kontakt:

Pentacon Six

Post autor: 4Rider »

P6 to większy młotek tak jak Zenith jest mniejszym młotkiem.
F*** Everyone And Run
Galeria 4R: https://www.flickr.com/photos/4rider
Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1734
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: mrek »

Zgodzę się, ale niektórym działały i działają. Mam jeszcze 50% szansy. O Kiev 60 nie wspomnę.
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2857
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: technik219 »

Miałem kiedyś P-sixa "po upadku". Przewrócił się ze statywem. Niby nic mu się nie stało, ale po wywołaniu filmu wyglądało jakby mu się poprzestawiały czasy. Wysłałem do naprawy. Wrócił i po drugim filmie to samo. Znowu do naprawy (reklamacja). Poi dwóch tygodniach dzwonią, że pęknięta jest "płyta główna" czyli blacha, do której poprzykręcane są wszystkie trybiki. Wymiana będzie kosztowała... ho-ho albo i więcej. Zaordynowałem zwrot. Potem sprzedałem go jako dawcę organów.
Pentacon i "parabelka" (Luger P08) - oba sztandarowe wytwory niemieckiej techniki mają ze sobą wiele wspólnego. jedno i drugie chociaż bardzo precyzyjne w zamierzeniu inżynierów podatne są na zacięcia i awarie. Możliwe, że P-sixy montowali z tego co im zostało po montażu "parabelek". Jak w radomskim Łuczniku - z tego co zostało po zmontowaniu kałachów składali maszyny do szycia ;-)
Zenity i Kiewy składali z odpadów po produkcji T-34 ;-)
Lux mea lex
Jaris
-#
Posty: 188
Rejestracja: 24 sty 2015, 16:43
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: Jaris »

Nie ma sensu wyciągać ogólnych wniosków na przykładzie zdezelowanych, mocno przechodzonych egzemplarzy z drugiej ręki. Nie wiadomo co ktoś z nimi robił i co w związku z tym przeszły. To prawda że miały czuły naciąg, ale jak się je odpowiednio traktowało działały dobrze. Fakt, że fabryki co pewien czas wypuszczały wtedy egzemplarze o różnej jakości, no, ale takie były standardy produkcji. Tym niemniej jak się trafi dobry, sprawdzony egzemplarz to kamera jest naprawdę fajna. Mam dużo lepsze, ale wracam do Psixa nie tylko z sentymentu.
aka
-#
Posty: 2194
Rejestracja: 11 maja 2017, 09:36
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: aka »

Jednak nie kupię P-siksa. Aż tak bardzo sentymentalny nie jestem. Wystarczy mi zachowany w pamięci obraz półki w Foto-Optyce. ;-)
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2857
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: technik219 »

Jaris pisze: 04 wrz 2020, 17:48 To prawda że miały czuły naciąg, ale jak się je odpowiednio traktowało działały dobrze.
Otóż to! P-sixy nie tolerują szybkiego naciągania migawki. Ruch musi być płynny, nie za szybki, ciągły i tak samo delikatny powrót dźwignią. A jak już po naciągnięciu puści się dźwignię to kaplica.
W mojej starej szkole wyptrzedawali sprzęty z pracowni fotograficznej. Poruszony sentymentem postanowiłem zobaczyć czy jeszcze mają coś ze sprzętów, które pamiętałem (30 lat minęło). Mieli Exactę RTL 100 i P-sixa. Za psi grosz kupiłem oba. Exacta wymagała uzupełnienia smarów w mechanizmach. P-six zdawał się działać (obiektyw był szpetnie zarysowany). Założyłem film ćwiczebny. Okazało się, że nakłada klatki. Normalka - pomyślałem. Założyłem drugi film i zastosowałem się do rad z jakiejś strony traktującej o P-sixach: najpierw delikatnie ustawiłem wałeczek przed szpulką odbiorczą do takiej pozycji, by dało się wyczuć delikatny opór w jego obrocie. Obracając wałeczkiem zgodnie z kierunkiem przesuwu filmu w pewnym momencie daje się wyczuć jakby delikatne "zacięcie". W tym położeniu należy wałeczek zostawić. Założyć film, doprowadzić znaczniki papieru do czerwonej kropki, zamknąć aparat i zrobić 3 klatki. Potem każdy kolejny naciąg realizować z rozwagą, nie za szybko, nie za wolno, jednym ruchem do oporu i cofnąć dźwignię. Kiedy w taki sposób wypstrykałem cały film okazało się, że odstępy są równe, na filmie wychodzi 12 klatek +1. Szkoda mi było kolejnych filmów na eksperymenty więc wziąłem stareńki NC-19, którego nie zamierzałem już do niczego używać i na czasie B ze zdjętym obiektywem znaczyłem kolejne ekspozycje pisakiem na filmie. No i potwierdziło się, że bez wstępnego ustawienia wałeczka i naciągając w sposób , który można określić jako "nonszalancki" otrzymuje się nałożone klatki. Natomiast przy wstępnym ustawieniu wałka i naciągu "pełnego troski i rozwagi" klatki nie nakładają się. Powinienem jeszcze uściślić czy wystarczy samo ustawienie wałka, czy dopiero w połączeniu z takim sposobem napinania i przesuwu powstaje ten właściwy efekt. A może sam sposób naciągu już wystarczy? Nie chciało mi się sprawdzać.
I jeszcze jedna uwaga: od mechanika zajmującego się innym moim P-sixem dowiedziałem się, że te aparaty źle znoszą bezczynność. One muszą przynajmniej raz w miesiącu przepuścić film na różnych czasach inaczej "zastają się" i mogą "zgubić" czasy. Inna rada to właśnie stosowanie jedynego właściwego sposobu przesuwu filmu i naciągu migawki - nie za szybko, nie za wolno, zdecydowanie i do końca. W żadnym wypadku nie puszczać dźwigni, tylko trzymając palcem wrócić do początku.
Teraz P-sixów już nie używam i nie mam. Mam Kiewa 60, któremu wyregulowałem odstępy i jego używam z obiektywami P-sixa. Nigdy nie miałem z nim problemów, chociaż nie powiem by nie miał swoich fochów.
Lux mea lex
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7512
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Pentacon Six

Post autor: J.A. »

Jaris pisze: 04 wrz 2020, 17:48 Fakt, że fabryki co pewien czas wypuszczały wtedy egzemplarze o różnej jakości, no, ale takie były standardy produkcji.
No jasne.
Małoobrazkowe lustrzanki z NRD działają do dziś i nie chcą się zepsuć.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Jaris
-#
Posty: 188
Rejestracja: 24 sty 2015, 16:43
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: Jaris »

Znowu uogólnienie...Wiele reliktów komuny działa do dziś i nie chce się zepsuć, co nie oznacza że standardy produkcji w fabrykach były takie jak dziś.
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2857
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: technik219 »

J.A. pisze: 04 wrz 2020, 19:00 Małoobrazkowe lustrzanki z NRD działają do dziś i nie chcą się zepsuć.
Chyba nie miałeś "małoobrazkowej lustrzanki z NRD". Tak, były lepiej wykonane niż "małoobrazkowe lustrzanki z ZSRR", ale też odmawiały posłuszeństwa. Jedynie Exacty były niezawodne. Praktiki z serii LC psuły się na potęgę (MTL, LLC, PLC, VLC). Tak samo te z serii B, których konstrukcja była nieporozumieniem. Pisałem niedawno o Contaxie S, który z racji zastosowanych oszczędności materiałowych był był najszybciej zużywającą się lustrzanką z NRD. Nie podlega dyskusji , że w odniesieniu do Zenitów, Kiewów i innych Ałmazów były solidniej wykonane, ale nie niezniszczalne.
PS. Zależy oczywiście w jaki sposób były użytkowane. Jeśli wyrabiało się nimi 1 rolkę miesięcznie to mogły służyć długie lata. Wystarczyło je jednak "docisnąć" do 2-3 rolek dziennie i po roku aparat się zwyczajnie zużywał i w odstępach 6 miesięcznych krążył między użytkownikiem a naprawą. Dla porównania mój służbowy Nikon FM 2N używany w tak intensywny sposób (2-3 rolki dziennie) działał 10 lat bez najmniejszej usterki i po wycofaniu z użycia poszedł na aukcji w prywatne ręce, w których zapewne do dzisiaj pracuje .
Lux mea lex
Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 7512
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Pentacon Six

Post autor: J.A. »

Nie, nie miałem.
Ale na w latach 90 miałem komis.
Wszystkie jakie ludzie przynosili (poza serią B), jeżeli nie były poobijane, tylko w dobrym stanie wizualnym, były sprawne.
Nie porównuję tego do Japończyków, ale do PSixa.
Różnice w wykonaniu, raczej w konstrukcji tych aparatów, jest ogromna.
Ja twierdzę, że Psix to najgorzej zaprojektowany aparat z DDR
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
Jaris
-#
Posty: 188
Rejestracja: 24 sty 2015, 16:43
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: Jaris »

Mnie akurat wysiadły 2 Practici a Psix działa świetnie, więc rozumując w ten sposób musiałbym stwierdzić, że Practica to najgorzej zaprojektowany aparat. Ale prawda jest taka, że wszystko zależy od wszystkiego ...jak kamera była używana, trzymana, noszona, serwisowana itd. Kiedyś kupiłem sprawną Mamiye, a po miesiącu okazało się, że migawka się zacina. Ktoś przynosi kamerę, sprawdzasz, ale nie wiesz co się z nią działo w przeszłości.
Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1734
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: mrek »

technik219 pisze: 04 wrz 2020, 18:20 Mam Kiewa 60, któremu wyregulowałem odstępy i jego używam z obiektywami P-sixa. Nigdy nie miałem z nim problemów, chociaż nie powiem by nie miał swoich fochów
No a jak z używalnością dłuższych czasów z ręki? Da się? A czy statyw do niego użyty musi mieć wagę teodolitu?
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko
Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2857
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Pentacon Six

Post autor: technik219 »

Przecież oczywistym jest, że do aparatu o masie 1,5 kg plus obiektyw o masie od 300 g (standard) do 1,5 kg (Sonnar 2,8/180) nie użyjesz statywu jak do małoobrazkowej lustrzanki. Statyw musi być na tyle solidny i ciężki by nie dosyć, że utrzymał cały ten ciężar to jeszcze nie drgał od podmuchu skrzydeł przelatującej muchy. Statyw mam solidny, niemiecki drewniany: zdjęcie.
Jeśli chodzi o czasy "z ręki" to w dalszym ciągu obowiązuje zasada długość ogniskowej=czas migawki. W takiej konfiguracji wszystko jest OK.
Załączniki
indeks.jpg
indeks.jpg (7.03 KiB) Przejrzano 220 razy
Lux mea lex
ODPOWIEDZ