Zacieki na filmie

Ciemnia fotograficzna - Wszystko o procesie wywoływania negatywów czarno-białych

Moderatorzy: rbit9n, Jerzy, Michał Kowalski, slawoj, zladygin

Awatar użytkownika
MrMamiya
-#
Posty: 152
Rejestracja: 23 maja 2019, 14:41
Lokalizacja: 51°54'N 8°28'W
Płeć:
Kontakt:

Zacieki na filmie

Post autor: MrMamiya » 24 lip 2019, 09:10

taharii pisze:
24 lip 2019, 08:54
Pomysł racjonalizatorski:
Może warto wieszać filmy w poprzek a nie w zdłuż?
;)
To może lepiej po przekątnej? Woda będzie miała krótsza drogę do spływania i nie będą sie tak zwijać, jak przy wieszaniu wzdłuż? :mrgreen:
====================================================================
Mamiye i Pentaxy.
Nie każde zdjęcie jest fotografią, tak jak nie każdy facet z widłami jest Neptunem.
Fotografia tradycyjna dla laików

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1364
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: mrek » 24 lip 2019, 18:37

Albo tak jak ja robię: jedna szpula nałożona na trzpień. Łapię za trzpień i mocnymi ruchami po łuku strzepuję wodę. Siła odśrodkowa skierowania jest po szerokości filmu więc krople nie mają daleko. Trzeba mocno trzymać trzpień aby całość nie wyleciała z ręki. To gdzie polecą krople to już sam pilnuj (-:
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2620
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: technik219 » 24 lip 2019, 20:32

Ciągną temat zacieków:
Były kiedyś popularne ściągaczki do wody. Idea dobra, tylko wykonanie do d...y. Szczęki tych ściągaczek były z jakiejś miękkiej gumy, która szczerbiła się na ząbkach perforacji i po kilkunastu, kilkudziesięciu użyciach taka ściągaczka zaczynała rysować film i zostawiać jeszcze gorsze smugi.
Zanim nastała era ściągaczek podpatrzyłem, że można ściągać nadmiar wody irchą. Prawdziwą, miękką irchą a nie jakimiś ściereczkami imitującymi irchę. Należało namoczyć irchę przez chwilę w wodzie, potem poskładać w taki niby rulonik, porządnie odcisnąć, rozprostować (pozostawiając złożenie w rulonik), rozciągnąć, przełożyć przez wiszący na klipsie film składając na pół i przeciągnąć jednym ruchem z góry na dół. Trzeba było trochę potrenować, by odpowiednio dobrać siłę z jaką ciągnęło się za oba końce irchy. Ale efekt był dobry: film wysychał równo i szybko, żadnych zacieków i smug. Teraz trudno znaleźć prawdziwą irchę dobrej jakości ale są najróżniejsze ściereczki z mikrofibry. Mikrofibra jest jeszcze lepsza id irchy, bo jej włókna są delikatniejsze i cieńsze. Sposób postępowania jest taki sam. Najlepsza ściereczka to nie taka tkana, ale taka przypominająca strukturą cieniutki filc, o nieregularnym splocie. Jakiś czas temu były w drogeriach Rossmann pakowane po 2 sztuki za jakieś marne grosze.
Warunek jest jeden: musi to być mikrofibra a nie jakieś niby to cudowne ściereczki gąbczaste. No i dobrej jakości, bo kiedyś naciąłem się na jakieś chińskie badziewie, które gubiło włókna jak liniejący pies. Te z Rossmanna są OK.
Ja nie wiem co to smugi i zacieki chociaż nie używam żadnych fotonali i podobnych. Zwykła woda kranówka i mikrofibra.
Lux mea lex

Awatar użytkownika
pelovsky
-#
Posty: 343
Rejestracja: 22 sie 2008, 11:52
Lokalizacja: Gdańsk stolica Kaszub
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: pelovsky » 24 lip 2019, 21:18

Ja od czasu walki z filmami z remjet zacząłem robić tak:
do ostatniej kąpieli dodaję ilfotol/fotonal itp., po rozwieszeniu filmu przecieram stronę podłoża wzdłuż chusteczką higieniczną (nomen omen z rossmana 4-warstwową z kartonika :D ). Na podłożu nie ma absolutnie żadnych smug, nie rysuje się, ani żadne cuda nie wyskakują. Film schnie równo i szybko (emulsja). Ujemnych skutków nie zaobserwowałem.

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 6417
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Zacieki na filmie

Post autor: J.A. » 24 lip 2019, 21:31

technik219, ależ Cię poniosło z tą irchą, albo mikrofibrą.
Jak już ktoś musi, to najlepiej do tego celu nadaje się palec wskazujący i środkowy. Ważne by łapki były czyste.
Bierzemy film między ww. palce i ściągamy nadmiar wody.
Ja tego nie stosuję. Uważam, źe proces należy doprowadzić do takiego stanu, by zacieków nie było bez żadnych dodatkowych czynności.
Wadą „ściągania”, „przecierania” czy innego „...ania” jest to, że jak coś pójdzie nie tak, a Murphy twierdzi, że pójdzie nie tak, to mamy drut telegraficzny przez całą długość filmu.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2620
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: technik219 » 24 lip 2019, 22:40

J.A. pisze:
24 lip 2019, 21:31
technik219, ależ Cię poniosło z tą irchą, albo mikrofibrą.
Palcami to sobie możesz, za przeproszeniem, nos obetrzeć (jak nikt nie widzi, w lesie).
Ściąganie wody po płukaniu filmów stosuję od jakichś 30 lat i nigdy nic się nie popsuło i nic mnie nie poniosło.. Po prostu nie znasz tego sposobu, nigdy go nie praktykowałeś, i dlatego zbrzydzasz. Jak weźmiesz do filmu ścierkę, którą przed chwilą myłeś okna to nie potrzeba podpierać się prawem Murphy'ego - narobisz bałaganu.
Lux mea lex

Awatar użytkownika
jac123
-#
Posty: 1116
Rejestracja: 11 maja 2008, 20:53
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: jac123 » 25 lip 2019, 09:09

technik219 pisze:
24 lip 2019, 20:32
Ciągną temat zacieków:
Były kiedyś popularne ściągaczki do wody. Idea dobra, tylko wykonanie do d...y. Szczęki tych ściągaczek były z jakiejś miękkiej gumy, która szczerbiła się na ząbkach perforacji i po kilkunastu, kilkudziesięciu użyciach taka ściągaczka zaczynała rysować film i zostawiać jeszcze gorsze smugi.
Z tymi ściągaczkami to nie do końca tak. Ściągaczki musiały być z miękkiej gumy, ale niestety po jakimś czasie guma twardniała i zaczynała rysować film. Na dodatek niektóre filmy (emulsja) są bardzo delikatne i nawet jak ściągaczka jest miękka, to przy nieco mocniejszym docisku i tak film można porysować. Dlatego ze ściągaczek zrezygnowałem. Tyle z mojej praktyki.

Nomad
-#
Posty: 815
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: Nomad » 25 lip 2019, 16:00

Praktykowałem ściągaczki, palce i mikrofibrę.
Teraz moczę w kranówce ze zwilżaczem tetenala, i też nie wiem co to zacieki.

Awatar użytkownika
powalos
-#
Posty: 811
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:42
Lokalizacja: Stęszew (pyrlandia)
Płeć:

Zacieki na filmie

Post autor: powalos » 03 sie 2019, 20:16

taharii, :-)
Fan Pentax'a. Sprzedam: Aparat Pentax Z1+ SMC FA 28-80 PZ (300zł). Info na PW.

ODPOWIEDZ