Waga sprzętu foto

Czyli Korex po godzinach w ciemni ;)

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, slawoj, Jerzy

Awatar użytkownika
apphex
-#
Posty: 317
Rejestracja: 12 sie 2018, 14:02
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: apphex » 01 mar 2019, 09:35

Ostatnio zapakowałem wszystko co najcześciej używam w plecak i wrzuciłem na wagę. Wyszło mi ok 12kg. Nie mam odniesienia czy to dużo czy mało. Jak sądzicie? A ile Wy zazwyczaj dźwigacie?
Tomasz

INSTAGRAM

📷 35mm - Konica Hexar RF
📷 35mm - Contax G2
📷 120mm 6x7 - Zenza Bronica GS-1

Awatar użytkownika
rbit9n
-# mod
Posty: 4426
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Kontakt:

Waga sprzętu foto

Post autor: rbit9n » 01 mar 2019, 09:53

byli takie czasy, że jak spakowałem Bronikę z trzema szkłami, zapasową kasetą, statywem, termosem, wodą, czekoladą i kanapkami, to dzwigałem podobny ciężar po połoninach, ale kręgosłup już nie ten, więc zdecydowanie preferuję system OM.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore


zemsta toxycznego fotomutanta flickr

Rekoslajd
-#
Posty: 15
Rejestracja: 04 maja 2018, 22:19

Waga sprzętu foto

Post autor: Rekoslajd » 01 mar 2019, 09:59

apphex pisze:
01 mar 2019, 09:35
Ostatnio zapakowałem wszystko co najcześciej używam w plecak i wrzuciłem na wagę. Wyszło mi ok 12kg. Nie mam odniesienia czy to dużo czy mało. Jak sądzicie? A ile Wy zazwyczaj dźwigacie?
A co fotografujesz?

Od pewnego czasu, niezależnie co ma się dziać, biorę minimum sprzętu. A58+Tamron17-50/2,8 (albo Nex+kit) do bocznej kieszeni 50/1.7 (a jak Nex to pleśniak 50) i ruszam. W zależności od potrzeb biorę jeszcze jakiś analog, czasem małą blendę, statywik. Nawet jak jadę autem to staram się nie brać wszystkiego (czyli A58 i Nexa i jeszcze pancerną flintę, statywów, blend, telekonwerterów etc.).

Awatar użytkownika
apphex
-#
Posty: 317
Rejestracja: 12 sie 2018, 14:02
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: apphex » 01 mar 2019, 10:02

A różnie - jakiś plener, ulicę. Zawsze mam ze sobą 2 aparaty: Średni format w postaci Zenzy GS-1 i do tego 4 szkła + 3 kasety. Mały format to Contax G2 + 2 szkła i statyw. Jeden format uzupełnia drugi
Tomasz

INSTAGRAM

📷 35mm - Konica Hexar RF
📷 35mm - Contax G2
📷 120mm 6x7 - Zenza Bronica GS-1

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 6079
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Waga sprzętu foto

Post autor: J.A. » 01 mar 2019, 10:47

apphex, jak wykonałem podobną operację z RZ67 (u mnie jeszcze dołożyłem frotkę 55 z głowicą 29), to zrobiłem zdjęcia wszystkich klamotów poza statywem, wystawiłem na Allegro. Potem kupiłem Mamiyę M7 trzy szkła i jestem sczęśliwy.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Awatar użytkownika
apphex
-#
Posty: 317
Rejestracja: 12 sie 2018, 14:02
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: apphex » 01 mar 2019, 10:59

Mamiya 7 to takie moje małe marzenie .. ale ceny skutecznie te marzenie powoli zabijają :( Za taki zestaw body+3 szkła wołają po 20-22tys :/ do tego cło + podatek i dochodzi dodatkowe 8tys. Taniej byłoby polecieć do tej Japonii i odebrać to osobiście
Tomasz

INSTAGRAM

📷 35mm - Konica Hexar RF
📷 35mm - Contax G2
📷 120mm 6x7 - Zenza Bronica GS-1

zladygin
-#
Posty: 447
Rejestracja: 02 gru 2014, 16:59
Lokalizacja: Zakopane
Płeć:
Kontakt:

Waga sprzętu foto

Post autor: zladygin » 01 mar 2019, 13:21

jakieś osiem kg z plecakiem i statywem: toyo 45cf, trzy obiektywy: 90, 180 i 300, 4-5 kaset, światłomierze, filtry, szmatka na głowę plus duperele. czasami otworek na dodatek.
a mi się marzy technorama 6x17. Sen nie do spełnienia :-(

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1187
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: mrek » 01 mar 2019, 14:34

J.A. pisze:
01 mar 2019, 10:47
apphex, jak wykonałem podobną operację z RZ67 (u mnie jeszcze dołożyłem frotkę 55 z głowicą 29), to zrobiłem zdjęcia wszystkich klamotów poza statywem, wystawiłem na Allegro. Potem kupiłem Mamiyę M7 trzy szkła i jestem sczęśliwy.
Dziś wyjąłem z szuflady RB67, dwie kasety i ze zdumieniem stwierdziłem że to lekki aparat. Lekki w porównaniu do Linhofa 6x9 czy któregoś 4x5. Kaseta RB67 lekka bo z blachy, rollkaseta Linhof - niemiecki czołg ze stali. Ale mechanizm ma delikatny. Na 5 rollkaset 2 mi działają. 3 są nienaprawialne.
Zbyszku nie poddawaj się.
Bierz ze sobą kolegów i działajcie na jednym statywie. Przy tempie fotografii wielkoformatowej nie pobijecie się o jeden statyw.
Co do kilogramów to plecak miewam zapakowany zazwyczaj powyżej 10 kg i to bez statywu. Ten noszę w ręce.
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

Awatar użytkownika
apphex
-#
Posty: 317
Rejestracja: 12 sie 2018, 14:02
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: apphex » 01 mar 2019, 15:42

Akurat chodzę sam na zdjęcia więc niestety nie mam komu podrzucić kilku kg :( ale w sumie dobry plecak, z pasem biodrowym bardzo pomaga - zacząłem to doceniać.
Tomasz

INSTAGRAM

📷 35mm - Konica Hexar RF
📷 35mm - Contax G2
📷 120mm 6x7 - Zenza Bronica GS-1

skpt
-#
Posty: 163
Rejestracja: 17 kwie 2018, 10:17
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć:
Kontakt:

Waga sprzętu foto

Post autor: skpt » 01 mar 2019, 16:14

Pytanie po co to dźwiganie... Jak jest konkretny pomysł, to wtedy jeden konkretny sprzęt do niego. Jak włóczęga i fotki przy okazji, to lekki mały obrazek lub ograniczenie się do jednego szkła/aparatu (np. dziś tylko 200mm, jak trafię na coś co da się tylko innym, to będę miał po co wracać, albo dziś będą obwarzanki - przewietrzę rubinara, albo dziś rozruszam staruszka starta, albo dziś będę szukał swoich stóp - 14mm ;). Kiedyś chodziłem cały rok z zapiętą do aparatu 50ką. To był bardzo dobry czas, bo zmuszał mnie do myślenia jak podejść do tematu i silnego stosowania zoomu nożnego. Nie wiem jak u Was, ale u mnie im więcej klamotów, tym trudniejszy potem proces decyzyjny i w efekcie często nie zrobię zdjęcia w ogóle. Praktycznie nigdy nie dźwigam więcej niż jednego stałoogniskowego szkła ze sobą. Na mały obrazek są satysfakcjonujące amatora zoomy w zakresie cirka 20-100mm. Pewnie, że architekturę to słabo takim, ale do niej i tak inne narzędzia... :) A, jest wyjątek, jak chcę zabrać dużo gadżetów, to idelnym narzędziem chaszczaka są sakwy rowerowe. Do włóczęgi narciarskiej i jeżdżenia na rowerze bez bagażu polecam cotton carrier. Spokojnie można na siebie troczyć 200mm szkło i się z tym poruszać, a zaleta taka, że w sekundę aparat w ręce. Ja mam słabą wyobraźnię i dramatycznie mnie wkurza konieczność wyjmowania aparatu z plecaka i jego pakowania tylko po to, żeby stwierdzić, że żadnego sensownego kadru w zastanych warunkach poukładać nie potrafię. Ta kamizelka od Andy Cottona to jest wyzwalające doświadczenie dla takich ograniczonych osobników jak ja :)

Awatar użytkownika
jac123
-#
Posty: 986
Rejestracja: 11 maja 2008, 20:53
Lokalizacja: Polska
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: jac123 » 01 mar 2019, 20:00

apphex pisze:
01 mar 2019, 10:59
Mamiya 7 to takie moje małe marzenie .. ale ceny skutecznie te marzenie powoli zabijają :( Za taki zestaw body+3 szkła wołają po 20-22tys :/ do tego cło + podatek i dochodzi dodatkowe 8tys. Taniej byłoby polecieć do tej Japonii i odebrać to osobiście
A nie może być 6-ka? Właściwości podobne.

Nomad
-#
Posty: 694
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: Nomad » 01 mar 2019, 21:25

Osobiście z analogiem nie schodzę poniżej 10 kg. Bez statywu. Biorąc wielki, mam trochę lżej- mieszczę się do 5 z Mju albo Contaxem jako backup.

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1187
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: mrek » 01 mar 2019, 22:50

skpt pisze:
01 mar 2019, 16:14
Pytanie po co to dźwiganie... Jak jest konkretny pomysł, to wtedy jeden konkretny sprzęt do niego.
Marzę o tym, że kiedyś wyśnię :-) i zaplanuję kadr od A do Z. Na razie muszę się zdać na poszukiwania. Nie zabieram całego sprzętu. Każdy jeden dział już swoje waży.
Miałem kiedyś małą i kultową Yashica T3, ale sprzedałem i wymieniłem na jakiś półkilogramowy obiektywy :-D
Mam Yashica GSN, ale to także cegła. No może cegiełka.
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

Awatar użytkownika
mrek
-#
Posty: 1187
Rejestracja: 07 mar 2007, 03:17
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Waga sprzętu foto

Post autor: mrek » 01 mar 2019, 22:52

Nomad pisze:
01 mar 2019, 21:25
Osobiście z analogiem nie schodzę poniżej 10 kg. Bez statywu. Biorąc wielki, mam trochę lżej- mieszczę się do 5 z Mju albo Contaxem jako backup.
Boże, już myślałem, że jestem inny. No ale Ty się nie liczysz ;) bo też jesteś z mojego miasta. Od tego smogu wariujemy (-:
od 24x36 po 18x24 + szkiełko i oko

skpt
-#
Posty: 163
Rejestracja: 17 kwie 2018, 10:17
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć:
Kontakt:

Waga sprzętu foto

Post autor: skpt » 01 mar 2019, 23:14

mrek pisze:
01 mar 2019, 22:50
Na razie muszę się zdać na poszukiwania.
Moje nieumienie jest bardziej nieumiejące od Twojego :-P A poważniej, to trójka dzieci co dwa lata (nosidła, góry, chaszcze, potem kilka lat dźwigania dla nich picia, jedzenia, kurtek itd. na wszystkich wyrypach, póki same nie zaczęły plecakować), wyrobiła u mnie zdecydowany sprzeciw wobec dociążania się nad miarę. Na zdrowy rozum, to jak nie idziesz w punkt z ciężarami, to trochę tak, jakbyś jeździł koparką po mieście w poszukiwaniu dobrego miejsca na wykopanie dołka. Niby można. Ale czy skuteczność kopania właściwych dołków wzrośnie? Hmm. Sam nie wiem. Tak trochę piszę na przekór. Więc już siedzę cicho :-)
EDYTA: Ale aparat z pelerynką do obsługi mi się marzy bardzo. Może choć takie marzenie uda się spełnić. Bo M7, to coś nie sądzę ;)

ODPOWIEDZ