Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Czyli Korex po godzinach w ciemni ;)

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, slawoj, Jerzy

Awatar użytkownika
powalos
-#
Posty: 624
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:42
Lokalizacja: Stęszew (pyrlandia)
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: powalos » 03 sty 2018, 10:01

Jerzy23 pisze: no ale o dziwo do dużych powiększeń zalecają właśnie 200 dpi :shock:
Gdybyś popatrzył na wydruki np. bilbordów z odległości 1-2 m to wówczas zobaczyłbyś jak to wygląda. ;-)
Fan Pentax'a. Sprzedam: Aparat Pentax Z1 (300zł), SMC M 50/4macro (300 zł). Info na PW.

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5730
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: J.A. » 03 sty 2018, 10:16

Dokładnie. Do tego dochodzi „moc” komputera obsługującego naświetlarkę. 100x70 cm w 400 dpi to prawie 174 megapiksele. Jeszcze teraz można takim plikiem zatkać niejeden komputer, a co dopiero 15 lat temu.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Jerzy23
-#
Posty: 246
Rejestracja: 05 cze 2015, 19:23
Lokalizacja: Poznań
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: Jerzy23 » 03 sty 2018, 18:16

taharii pisze:tu decyduje odległość oglądania a nie powiększenia, duże zwykle oglądasz z większej odległości a większa odległość daje więcej zapasu na 'niewidoczne' ;)

w teorii tak, ale wiecej mini szczegołów to generalnie odbiór zdjęcia jest pełniejszy. Gdyby to byłą taka fundamentalna zasada, to nie byłoby sensu robić dużych powiększeń z wiekszych negatywów.
jerzywierzbicki.com

Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2429
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: technik219 » 03 sty 2018, 21:43

Nie na temat, ale...
Robiłem niedawno "pracę zleconą"; przygotowanie plikow cyfrowych do wydruków na wystawę. pliki wyłącznie ze skanów zdjęć archiwalnych i ściągniętych z Internetu. Nie będę opisywał wszystkich "przebojów" jakie z tym miałem, ograniczę się do jednego.
Zleceniodawca zażyczył sobie powiększenie 3x3 metry z obrazka 683x633 pikseli. To mnie początkowo powaliło na kolana. Kiedy wstałem zapytałem kto będzie robił wydruki i zadzwoniłem. Miały to być wydruki na tkaninie (myślę sobie: dobrze - trochę zamaskują tę masakrę), potem zapytałem do jakiej rozdzielczości ciągnąć plik, bo nie ma sensu obstawać przy 300 dpi. (przy tym ujawniłem wielkość pliku jakim dysponowałem). Po drugiej stronie zaległa dłuższa cisza i wreszcie słyszę: zrób pan na 150.
Po trzech dniach miałem możliwość zobaczyć swoje "dzieło". I wtedy upadłem na kolana po raz drugi: z odległości 2-2,5 metra dało się to oglądać. Całe szczęście, że udało mi się pozbyć większości artefaktów jpg. ale to "insza inszość".
Rozdzielczości rzędu 20 megapikseli mamy od niedawna, ale starsi "cyfracy"zapewne pamiętają ochy i achy kiedy Kodak pokazał swój epokowy wytwór na bazie Nikona F-80 z matrycą ... 4 mega. I z takich plików drukowali już bannery kilka metrów na kilka metrów. Więc cały pic polega z jednej strony na odpowiednim algorytmie interpolacji, z drugiej strony na odległości oglądania.
Kiedyś (nie wiem, czy dane są jeszcze aktualne) dowiadywałem się w CeWe i wymagane parametry plików. Odpowiedzieli mi, ze formaty do 13x18 (włącznie) robią na printerze Agfy z rozdzielczością 300, a większe na Gretagu, który wymaga 400 dpi. Jednak kiedy do większych powiększeń skomponowałem pliki na 400 dpi, to oryginalna aplikacja CeWe do edycji krzyczała mi, że to stanowczo za dużo i jeśli mam więcej takich plików to żebym sobie dał spokój i przerobił je na 300. Sam więc nie wiem czego wymagają. Ale te na 400 przeszły i powiększenia były miodne.
Co do "odbitek" naświetlanych cyfrowo, to zauważyłem pewną rzecz: odbitki (10x15) w powiększeniu pokazują liniaturę jak w obrazie monitora CRT, a niektóre nie. Te ostatnie chociaż wiadomo, że pochodzą z naświetlarki cyfrowej to wyglądają jak klasyczne odbitki analogowe. Nie wiem dlaczego, są naświetlarki laserowe, diodowe, może te lepsze mają jakieś rozmycie dla zamaskowania pikselatury? Nie bardzo chce mi się ten problem rozgryzać, a i czasu na to szkoda. Przy normalnym oglądaniu (bez lupy, albo przeze mnie jak nie mam okularów) to bez znaczenia.
Na załączonym zdjęciu oryginalny plik, który musiałem "wyrobić" do 3x3 metry.
Załączniki
001.jpg
001.jpg (173.82 KiB) Przejrzano 805 razy
Lux mea lex

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5730
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: J.A. » 03 sty 2018, 22:09

Raster stochastyczny, to jest przyczyna dla której nie widzisz pikselozy. Co do tego 3x3m. To zdjęcie to w zasadzie akwarela Cz-b. Tam nie ma szczegółów. Twarze to białe placki z ciemniejszymi plackami, więc co za różnica jakie będą to placki. Mogą mieć 1x1mm, ale równie dobrze i mogą być 20x20mm. Trzeba tyko dalej odejść by włączyła się nasza wewnętrzna interpolacja i już mózg widzi „twarze”. Nikt też nie pomyli ceramicznych izolatorów na słupie ze śniegowymi bałwankami. ;-)
Widzenie trochę przypomina mowę w ojczystym języku nawet jak ktoś mówi bardzo niewyraźnie to i tak go rozumiemy, gorzej jak „znamy” jakiś język obcy, to już szybka mowa znacznie utrudnia zrozumienie sensu
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2429
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: technik219 » 04 sty 2018, 11:45

J.A. pisze: Trzeba tyko dalej odejść by włączyła się nasza wewnętrzna interpolacja i już mózg widzi „twarze”.(...) Widzenie trochę przypomina mowę w ojczystym języku nawet jak ktoś mówi bardzo niewyraźnie to i tak go rozumiemy
No właśnie!
A wracając do sprawy analogowych "odbitek" 10x15 to uważam za trochę ryzykowne twierdzenie, że taka "odbitka" po zeskanowaniu z odpowiednią rozdzielczością da nam możliwość wyciągnięcia szczegółów i umożliwi jeszcze większe powiększenie. Zbyt dużo tu dodatkowych uwarunkowań: obiektyw, za pomocą którego wykonana była bazowa "odbitka", obróbka, faktura papieru itd. Fotografowie wspomagali się takimi procedurami nie mogąc użyć w konkretnych warunkach aparatu o większym formacie negatywu, ale wyniki były jedynie zbliżone do takich jakie by uzyskali stosując format większy. Uzyskiwali przede wszystkim mniejszą ziarnistość i wpływ na nasycenie i odcień barwny. Przykład: Leni Riefenstahl pracując nad materiałami do swoich albumów "Nuba" dysponowała slajdami małoobrazkowymi. Zostały one przekopiowane na klisze 4x5" i dopiero one stanowiły podstawę do druku albumu. Taki zabieg spowodował "podciągnięcie nasycenia i zmniejszenie ziarnistości bo szczegółami wydawca/edytor już się tak bardzo nie przejmował, bo i tak raster eliminował nadmiar szczegółów. Teraz by po prostu wrzucili ten mały obrazek na dobry skaner a resztę załatwili cyfrowym odszumianiem i kilkoma suwaczkami. Wtedy musieli bardziej kombinować. My już nie musimy tak bardzo kombinować.
Załączniki
c417857c6e0009491ee349a92d6e9607--leni-riefenstahl-african-hairstyles.jpg
Lux mea lex

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5730
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: J.A. » 04 sty 2018, 12:57

No oczywiście, że szczegółów nie przybędzie, raczej ubędzie. Ja to pisałem w kontekście odbitki 10x15 wykonanej cyfrowo i z dokładnie tego samego negatywu, wykonanej analogowo. Ta analogowa będzie zawierała więcej informacji od tej cyfrowej. Pisałem, że na papierze błyszczącym i ograniczeniem będzie optyką labu.
Zresztą o co się spierać. Oddaj skan negatywu Cz-b do labu i samodzielnie pod powiększalnikiem zrób powiększenie, a potem oba zdjęcia zeskanuj w rozdzielczości powiedzmy 1200 dpi.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Arturl
-#
Posty: 35
Rejestracja: 12 mar 2017, 14:16
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: Arturl » 04 sty 2018, 14:57

Nie wiem, czy już ktoś wcześniej napisał, ale kilka lat temu (8?) porównywałem "efekt" z maszyny "analogowej" (stary lab) i cyfrowego. Potrzebowałem styki z klatek 6x7 by szybko ogarnąć cały układ fotek na wystawę. Styków lab nie robi, robi minimalki (juz nie pamiętam) 7x9cm, czyli niewiele większe od klatki, ok. Negatyw był przy pstrykaniu zmiękczany, takie tam efekciarstwo. I, lab cyfrowy, przy moich uwagach "bez korekcji, surowa fotka", zrobił styk, ale, wypuścił jednak wyostrzony z automatu, a lab stary, fotkę z efektem jak 1:1 na negatywie. Może o to chodzi autorowi postu?
pozdr.,
A.
Korki z ciemni, w ciemni.

etanol
-#
Posty: 86
Rejestracja: 20 cze 2015, 21:15
Lokalizacja: NDM / Warszawa
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: etanol » 05 sty 2018, 22:20

Mam pytanie jeszcze o różnice między odbitkami - analogową i cyfrową pod względem koloru. Nie robiłem jeszcze koloru w ciemni.
Z tego co wiem z odbitki cyfrowej, tak jak jest to robione w labach, gamut jest istotnie węższy niż w drukarce atramentowej - dotyczy to zwłaszcza czerwieni, zieleni i niebieskiego. Czy nie jest tak, że zdjęcie zrobione pod powiększalnikiem będzie miało szerszy zakres przestrzeni barwnej?

Z tego co wiem procesy analogowe używane kiedyś miały szerszą przestrzeń barwną, niż to czym w ogóle dysponujemy teraz - mam tu na myśli dye transfer process (nie wiem jak to jest po polsku, może nie ma nawet odpowiedniej nazwy). Jak ktoś ma wątpliwości to np. drugi akapit tu:
http://uk.phaidon.com/agenda/photograph ... time-ever/
Miałem okazję oglądać odbitki z tego procesu i barwy są bardzo mocne - choć nie wiem czy i ile było w tym autosugestii. Obiektywnego testu zrobić się nie da, bo materiały do procesu dawno przestały być produkowane.

Awatar użytkownika
Rob
-#
Posty: 431
Rejestracja: 03 lis 2007, 11:43
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: Rob » 12 sty 2018, 23:53

Panowie, bardzo ciekawe rzeczy wypisujecie i jak zawsze miło poczytać ;-) Ale wracając do mojego pytania: rozumiem, że raczej ciężko będzie już uświadczyć kolorowe odbitki analogowe? Pytam bo może jednak gdzieś w jakiejś mieścinie może jeszcze działa analogowy minilab i przyjmuje zlecenia chociażby korespondencyjnie.

Założyłem, że przy renesansie jaki przeżywa analogowa fotografia w Polsce chociaż jeden przedsiębiorca pomyślał i chciałby na tym zarobić naświetlając odbitki na starych minilabach :-)

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5730
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: J.A. » 13 sty 2018, 10:41

Nie wiem czy gdzieś jest, ale pamiętaj, że te maszyny bardzo ciężko pracowały, czasami po 16-20 h/d i problemem może być nie brak pomysłu przedsiębiorczości, a sprawność starych maszyn, brak serwisu i części.
Mimo wszystko życzę szczęścia w poszukiwaniach.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

etanol
-#
Posty: 86
Rejestracja: 20 cze 2015, 21:15
Lokalizacja: NDM / Warszawa
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: etanol » 13 sty 2018, 13:30

etanol pisze: różnice między odbitkami - analogową i cyfrową [...] zakres przestrzeni barwnej?
Nikt się temu nie przyglądał, nie analizował tego? Chodzi mi o to, czym dysponujemy teraz, czyli RA-4 i różnicę wynikającą (być może) z naświetlania powiększalnikiem.

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5730
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć:
Kontakt:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: J.A. » 13 sty 2018, 16:59

papier RA-4 ma mniejszy gamut od wysokiej jakości wydruków atramentowych.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Awatar użytkownika
technik219
-#
Posty: 2429
Rejestracja: 13 lut 2011, 20:15
Lokalizacja: ze wsi
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: technik219 » 13 sty 2018, 17:40

A czy nie jest to tak, że w powiększeniu "analogowym" mamy możliwość uzyskania teoretycznie nieskończonej ilości odcieni barw (przktycznie ograniczonej możliwościami zastosowanych komponentów barwnikowych) a powiększenia cyfrowe operują bardziej ograniczoną paletą (256 kolorów na kanał)?
Nie wyżywajcie się na mnie - nie wiem - tylko pytam ;-)
Lux mea lex

etanol
-#
Posty: 86
Rejestracja: 20 cze 2015, 21:15
Lokalizacja: NDM / Warszawa
Płeć:

Gdzie w Polsce fotolab analogowy?

Post autor: etanol » 13 sty 2018, 17:44

technik219 pisze: A czy nie jest to tak, że w powiększeniu "analogowym" mamy możliwość uzyskania teoretycznie nieskończonej ilości odcieni barw
to jest dokładnie moje pytanie

ODPOWIEDZ