Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Ciemnia fotograficzna - Wszystko o własnoręcznych doświadczeniach z wykonywaniem powiększeń

Moderatorzy: rbit9n, Michał Kowalski, slawoj, Jerzy

m_arcin
-#
Posty: 55
Rejestracja: 18 lut 2017, 10:28
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: m_arcin » 24 lip 2017, 08:38

Mam w tej chwili mieszacz do 4x5 cala. Nie mam możliwości zakupu mniejszego, raz że wersji do 67 nie ma (69n chwilowo brakuje na portalach), dwa że czasami tak bywa iż trzeba sobie powiedzieć "NIE", przynajmniej do następnej wypłaty. W każdym razie jestem zmuszony zejść nawet do małego obrazka na mieszaczu do dużego. Oczywiście sprawdzę na własnej skórze, ale dopiero jak dorwę jakiś sensowny obiektyw za rozsądną cenę. Może to jeszcze chwilę potrwać, stąd pytanie. Tym nudnym wstępem dochodzimy do pytania właściwego:

Czym teoretycznie i naukowo (praktycznie sam zobaczę za czas jakiś) grozi używanie mieszacza 4x5cala do 24x36mm i 6x7cm?
Głowica kolorowa CLS450

Awatar użytkownika
Jerzy
-# jr admin
Posty: 988
Rejestracja: 26 lut 2007, 20:23
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: Jerzy » 24 lip 2017, 08:52

Hej!

Nie wiem jak w Durście, ale kiedyś sprawdzałem to w głowicy Meopta Color 3. Mieszacz 6x9 dawał na małym obrazku mniej światła, za to bardziej równomiernie rozproszonego centrum-rogi. W praktyce nie używam innego, niezależnie od formatu negatywu.

Pozdrawiam!
I'm Winston Wolf. I solve problems.

http://foto.ujerzego.pl

m_arcin
-#
Posty: 55
Rejestracja: 18 lut 2017, 10:28
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: m_arcin » 24 lip 2017, 08:54

No właśnie jedyne co mi przychodzi do głowy jako wada, to fakt, że światło może mieć mniejszą intensywność, moc, nie wiem, jaka jest profesjonalna nazwa. Natomiast samo rozproszenie skoro jest równomierne dla 4x5 cala, to chyba tym bardziej będzie przy mniejszych formatach.

Awatar użytkownika
taharii
-#
Posty: 1110
Rejestracja: 12 lut 2013, 15:44
Lokalizacja: (znów) Rzeszów!
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: taharii » 25 lip 2017, 22:07

Też nigdy nie zmieniam, największy montujesz jaki masz i tyle.
Kiedyś jak trzeba było zrobić 200 powiększeń za jednym razem to te 3 czy tam 5 sekund różnicy na sztuce robiły robotę, teraz raczej nie ma to znaczenia.

Nomad
-#
Posty: 329
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Płeć: Mężczyzna

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: Nomad » 26 lip 2017, 22:25

Mam te same doświadczenia. W dodatku jeżeli pracuje się na bardziej czułych niż kiedyś papierach, ten nieco dłuższy czas naświetlania daje większą swobodę manewru na ten przykład przy maskowaniu.

Awatar użytkownika
Henry
-#
Posty: 821
Rejestracja: 24 sty 2008, 19:00
Lokalizacja: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: Henry » 27 lip 2017, 08:03

Ja pracuję cały czas na mieszaczu 4x5" właśnie po to żeby mieć znośne czasy.

sweetek
-#
Posty: 461
Rejestracja: 08 kwie 2011, 20:45
Lokalizacja: lublin
Płeć: Mężczyzna

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: sweetek » 31 lip 2017, 22:03

Ja znam człowieka, który pracuje na L1200 i uważa, że nie da rady zrobić dobrej odbitki bez dedykowanego mieszacza do danego formatu. W tym powiększalniku soczewki nie są płaskie. Myślę, że wie co mówi. Myślę, że różnice byś poczuł, gdybyś miał doświadczenie z różnymi mieszaczami.
Ps gdybyś szukał ramek do 6x7 to są do kupienia.

m_arcin
-#
Posty: 55
Rejestracja: 18 lut 2017, 10:28
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: m_arcin » 02 sie 2017, 21:30

Owszem szukałem ramek, ale nikt nie odpisywał na ogłoszenia w dziale bazar, więc postanowiłem spróbować drukowania. Dam im szansę, skoro już się wykosztowałem. Myślę, że jak będą fundusze i znajdzie się coś do kupienia, to jak najbardziej zainwestuję w mieszacze, narazie nawet nie mam skąd kupić.

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5164
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: J.A. » 03 sie 2017, 11:54

sweetek pisze:Ja znam człowieka, który pracuje na L1200 i uważa, że nie da rady zrobić dobrej odbitki bez dedykowanego mieszacza do danego formatu. W tym powiększalniku soczewki nie są płaskie. Myślę, że wie co mówi. Myślę, że różnice byś poczuł, gdybyś miał doświadczenie z różnymi mieszaczami.
Ps gdybyś szukał ramek do 6x7 to są do kupienia.
soczewki z natury nie są płaskie ;-)
Nie ma optycznego powodu, dla którego mieszacz, czy nawet kondensor dla większego formatu nie nadawałby się do mniejszego. Po prostu z większym będzie większa strata światła.
W przypadku kondensorów w grę wchodzi jeszcze obiektyw z nim współpracujący, więc może się pojawić winietowanie przy krótszym szkle na dużym kondensorze. Może ale nie musi - tu wszystko zależy od konstrukcji powiększalnika i jego optyki.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5164
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: J.A. » 04 sie 2017, 08:53

Bo czasem konstruktorzy tak obliczają kondensor by skupić na powierzchni negatywu całe światło. Ale wtedy z danym kondensorem musi być użyty obiektyw o parametrach jak najbardziej zbliżonych do "obliczeniowych".
Kondensor teoretycznie powinien dawać równoległą wiązkę światła, jednak najczęściej konstruktorzy robią to tak że kondensor skupia światło na powierzchni negatywu i wiązka nie jest równoległa. Co w efekcie skutkuje winietowaniem przy nieodpowiednim obiektywie.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150

"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

m_arcin
-#
Posty: 55
Rejestracja: 18 lut 2017, 10:28
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: m_arcin » 04 sie 2017, 09:37

Warto wiedzieć! Z tym że przy głowicy kolorowej mieszacz ma chyba trochę inną konstrukcję niż kondensory, czy się mylę? Nie lubię rozkręcać rzeczy które działają :)

Awatar użytkownika
rbit9n
-# mod
Posty: 3858
Rejestracja: 07 mar 2007, 21:18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: rbit9n » 04 sie 2017, 11:24

mieszacz to najczęściej pudełko z mleczną szybką od strony negatywu, daje światło rozproszone, padające we wszystkich kierunkach, zaś kondensor to jedna, lub więcej soczewek, dzięki którym światło pada jak najbardziej prostopadle do negatywu, jak najbardziej równoległą wiązką. wynika z tego kilka różnic, o których może napisze ktoś z komputerem, bo ja niestety na tapatalku podczas przerwy kawowej głaszczę.


aha, ja znam tylko jeden powiększalnik, który pracował z głowicą kolorową i kondensorem, a był to opemus pięć.
"You smell that? Do you smell that? Phenidone, son. Nothing else in the world smells like that. I love the smell of phenidone in the morning."
Lieutenant Colonel William "Bill" Kilgore

flickr ; ipernity ; zemsta toksycznego fotomutanta

Awatar użytkownika
Jerzy
-# jr admin
Posty: 988
Rejestracja: 26 lut 2007, 20:23
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: Jerzy » 04 sie 2017, 13:49

rbit9n pisze:Źródło postu aha, ja znam tylko jeden powiększalnik, który pracował z głowicą kolorową i kondensorem, a był to opemus pięć.


A czy Magnifax 3 też taki nie był? Daaawno miałem go w rękach i nie jestem pewien, ale miał tę samą głowicę kolorową co Opemus 5.
I'm Winston Wolf. I solve problems.

http://foto.ujerzego.pl

Awatar użytkownika
J.A.
-#
Posty: 5164
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: J.A. » 04 sie 2017, 14:38

Dokładnie Magnifax 3a, No i ich najmniejszy brat z białej serii Meopty - Axomat, wszystkie pracowały z tą samą głowicą. Meochrom i Meochrom 2. Prawdopodobnie wcześniejsze wersje też takie były.
Ale, ale. Krokusy przypadkiem nie pracowały z kondensorami w połączeniu z głowicą kolor? Ja niestety miałem tylko Krokusa 44 i szybko zamieniłem go na Opemusa 5.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150

"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"

Nomad
-#
Posty: 329
Rejestracja: 14 sie 2015, 22:28
Płeć: Mężczyzna

Mniejsze formaty na mieszaczu do wielkiego.

Postautor: Nomad » 04 sie 2017, 23:30

Wydaje mi się że np Krokus 3 miał głowicę z kondensorem, a Krokus 69 już wyłącznie z mieszaczem, ale pewności nie mam.


Wróć do „Wykonywanie odbitek fotograficznych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości